Zaraz po ogłoszeniu werdyktu Zaynukov w wywiadzie w oktagonie z Danielem Cormierem przekazał jasny komunikat skierowany do byłego mistrza:
„Hej, Ilia Topuria. Chciałem tylko wyjść i wykonać swoją robotę, bo [mój rywal] dużo gadał przed walką. Mówił, że jest z twojego zespołu. A ja? Ja jestem z obozu Nurmagomedowa. Pochodzę ze szkoły Abdulmanapa Nurmagomedowa. Nie obchodzi nas, z kim walczymy. Rozprawimy się ze wszystkimi.”
Powodem tego wyzwania były słowa narożnika Rzepeckiego, którzy podczas walki odwoływali się do Topurii . Na konferencji prasowej po gali Zaynukov poszedł o krok dalej, stwierdzając, że Topuria skończyłby tak samo jak Rzepecki, gdyby stanął z nim w oktagonie. Zapewnił również, że były mistrz nie ma żadnych szans, gdyby obaj zostali zamknięci w jednym pokoju, podkreślając, że outsiderzy nie rozumieją ciężkiego życia i mentalności zawodników z Machaczkały. „Oni po prostu nie wiedzą, jakie życie prowadzimy w Machaczkale” – powiedział. „Nie widzieli życia takiego, jakie my tam przeżywamy.”
Rywalizacja przeniosła się również do mediów społecznościowych, gdzie Zaynukov nazwał Topurię „quitterem” – kimś, kto się poddaje .
15 listopada 2025 roku w Madison Square Garden na Manhattanie, tuż przed rozpoczęciem transmisji głównej karty gali UFC 322, doszło do jednej z największych bójek w historii UFC. Dillon Danis, były sparingpartner Conora McGregora, starł się z członkami Teamu Khabib i Teamu Makhachev. Nagrania wideo jednoznacznie pokazują, że w centrum zamieszania znaleźli się Magomed Zaynukov i Abubakar Nurmagomedow. Zaynukov przedarł się przez tłum i zadał Danisowi kilka ciosów . W chaos wciągnięci zostali ochroniarze, policjanci i przypadkowi fani. Danis został wyprowadzony z hali, na krótko zatrzymany przez nowojorską policję, a następnie dożywotnio zdyskwalifikowany z uczestnictwa w wydarzeniach UFC przez CEO Danę White’a .
Zaynukov zdobył kontrakt z UFC po zwycięstwie na Dana White’s Contender Series w październiku 2025 roku . Jednak bójka na UFC 322, która miała miejsce zaledwie miesiąc później, była katalizatorem, który wyniósł go z poziomu regionalnego prospekta do mainstreamowej rozpoznawalności. Przed incydentem Zaynukov był znany głównie w wąskich kręgach fanów MMA oraz w internecie za sprawą mema z pseudonimem „John Pork”, który powstał z przekręcenia jego przydomka „Chanco”. Bójka sprawiła, że trafił na pierwsze strony serwisów sportowych. Relacjonowały ją największe media: ESPN, Yahoo Sports, New York Post, MMA Junkie i Marca, co znacząco podbiło jego popularność na długo przed debiutem w oktagonie .
Zaynukov nie okazał skruchy. W wywiadach po UFC 322 stwierdził, że ta awantura „to było za mało”, a Danis „powinien dostać więcej” . Wyjaśnił, że Danis obrażał dagestański obóz, a on tylko zareagował.
Zaynukov zadebiutował w UFC z dominującym zwycięstwem na punkty, od razu wyzwał Ilię Topurię, deklarując się jako przedstawiciel Teamu Nurmagomedow. Jego wejście do oktagonu zostało jednak wcześniej napędzone przez wiralową bójkę z Dillonem Danisem na UFC 322 – incydent, który zmienił mało znanego fightera-mema w postać, którą znają wszyscy kibice MMA, zanim ten zdążył nawet zawalczyć w oktagonie.