BIP-110, formalnie zatytułowany „Tymczasowy soft fork redukujący dane” (Reduced Data Temporary Softfork), był proponowanym rocznym ograniczeniem na poziomie konsensusu, dotyczącym danych niezwiązanych z płatnościami w transakcjach Bitcoin . Jego autorem był anonimowy deweloper posługujący się pseudonimem Dathon Ohm, a promowany był przez klienta Bitcoin Knots. Propozycja celowała w inskrypcje Ordinals, tokeny BRC-20, Runes oraz zbyt duże ładunki OP_RETURN – czyli zastosowania, które wykorzystują blockchain głównie do przechowywania danych, a nie do przesyłania wartości .
Główne zasady techniczne:
Zasady miały wygasnąć automatycznie po około 52 416 blokach (mniej więcej rok), chyba że zostałyby przedłużone późniejszą zmianą konsensusu . Do aktywacji wymagane było 55% mocy obliczeniowej (hashrate) górników – znacznie niższy próg niż około 95%, który był wymagany przy poprzednich głównych aktualizacjach Bitcoina .
Saylor, którego firma Strategy (dawniej MicroStrategy) jest największym publicznie notowanym posiadaczem Bitcoina, opublikował obszerny dokument zatytułowany „110 powodów, dla których BIP-110 to zły pomysł” i nazwał propozycję iatrogeniczną – terminem medycznym oznaczającym, że leczenie jest gorsze niż choroba .
Jego główne argumenty obejmowały:
Saylor zauważył również, że BIP-110 nie usuwa żadnych znanych krytycznych błędów ani usterek konsensusu, takich jak inflacja, walidacja podpisów czy podwójne wydawanie – zamiast tego dotyczył tego, co nazwał „sporną zewnętrznością” (contested externality) .
Adam Back, kryptograf, którego system proof-of-work Hashcash jest cytowany w białej księdze Bitcoina i który od dawna jest strażnikiem cypherpunkowego etosu Bitcoina, był równie stanowczy w swoim sprzeciwie .
Kluczowe krytyczne uwagi Backa:
W bezpośredniej ocenie Back stwierdził, że propozycja „jest ignorowana, ponieważ jest głupim pomysłem” i że nie potrzeba żadnej konspiracji, aby wyjaśnić brak jej poparcia .
Do Saylora i Backa dołączyły inne znane postacie Bitcoina, w tym Jameson Lopp (CTO Casa) i Wang Chun (współzałożyciel F2Pool), którzy również wskazywali na zagrożenia dla neutralności, ryzyko cenzury i niebezpieczeństwo rozłamów łańcucha .
Debata ma swoje korzenie w eksplozji inskrypcji Ordinals i tokenów BRC-20, która rozpoczęła się na początku 2023 roku. Zwolennicy BIP-110 argumentowali, że te pozafinansowe zastosowania zaśmiecają bloki danymi „spamowymi”, podnoszą koszty prowadzenia węzła i wypaczają zachęty górników z dala od celu Bitcoina, jakim jest sieć monetarna . Przeciwnicy – w tym Saylor i Back – odpowiadali, że właściwą reakcją na niechcianą aktywność są czynniki ekonomiczne (opłaty, polityka przekaźników), a nie zmiana zasad konsensusu .
Debata wokół BIP-110 stanowi moment przełomowy w zarządzaniu Bitcoinem. Zarówno Saylor, jak i Back – pomimo swoich diametralnie różnych ról (dyrektor korporacyjnego skarbca i cypherpunkowy deweloper) – zgodzili się co do fundamentalnej zasady: zmiana zasad konsensusu w celu kontrolowania treści transakcji stanowi większe zagrożenie dla długoterminowej wiarygodności Bitcoina niż same transakcje. Jak ujął to Saylor, pytanie brzmi: „czy transakcje, które są ważne i płatne zgodnie z obowiązującymi zasadami, powinny być blokowane na poziomie konsensusu” . Odpowiedź sieci, jak dotąd, brzmi: nie.