Hiszpania: propalestyńskie nastawienie – Pod rządami premiera Pedro Sáncheza Hiszpania formalnie uznała państwo palestyńskie w 2024 roku, stając się jednym z najbardziej zagorzałych krytyków Izraela w Europie. W odpowiedzi Izrael odwołał swojego ambasadora z Madrytu – stanowisko to pozostaje nieobsadzone . Dodatkowo, Hiszpania rzekomo groziła bojkotem mundialu 2026, gdyby zakwalifikował się Izrael .
Starcie skrystalizowały bezpośrednie publiczne oświadczenia światowych liderów.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu otwarcie zadeklarował poparcie dla Argentyny. W filmie opublikowanym dzień przed finałem otrzymał od ambasadora Argentyny oficjalną koszulkę reprezentacji i powiedział: „Argentyna i Izrael stały się bliskimi przyjaciółmi”, skandując „Vamos Argentina” . W podcaście jako powody wskazał „wolnorynkowego prezydenta“ Mileia i doświadczenie Lionela Messiego . Netanjahu stwierdził, że wierzy, iż „większość Izraelczyków“ kibicuje Argentynie .
Premier Hiszpanii Pedro Sánchez nie wygłosił porównywalnego publicznego oświadczenia dotyczącego meczu. Jednak polityka jego rządu, w tym uznanie Palestyny i konsekwentna krytyka izraelskiej kampanii w Gazie, sprawiła, że Hiszpania stała się naturalną faworytką propalestyńskich kibiców na całym świecie . Sánchez bronił też gwiazdy Barcelony Lamine’a Yamala po jego propalestyńskim geście, mówiąc, że solidarność ta jest „odczuwana przez miliony Hiszpanów“ .
Poza polityką rządową, konflikt został uosobiony i nagłośniony przez działania jednostek na globalnej arenie.
Lamine Yamal (Hiszpania / FC Barcelona) – 18-letni skrzydłowy, praktykujący muzułmanin, wykonał najgłośniejszy gest podczas finału. W trakcie mistrzowskiej parady Barcelony przed 750 000 kibiców, Yamal rozwinął dużą palestyńską flagę . Moment ten obiegł świat. W Strefie Gazy ludzie płakali, oglądając to . Minister obrony Izraela Israel Katz publicznie potępił ten gest, mówiąc, że „podsyca nienawiść“ . Stałe Przedstawicielstwo Państwa Palestyny przy ONZ świętowało później awans Yamala i Hiszpanii do finału .
Javier Bardem (Hiszpania) – Zdobywca Oscara wielokrotnie prezentował palestyńskie flagi na meczach mundialu. Podczas półfinału Hiszpanii z Francją trzymał flagę i powiedział: „Istnienie jest oporem“ . Palestyński kibic podszedł do niego, dziękując za aktywizm i zapraszając do Palestyny „gdy będzie wolna“ – Bardem przyjął zaproszenie ze wzruszeniem .
Lionel Messi (Argentyna) – Jako kontrapunkt dla gestu Yamala, media często przypominały o przeszłych związkach Messiego z Izraelem – odwiedzał ten kraj na mecze i wydarzenia komercyjne .
Narracja o proxy nie była tylko wymysłem mediów – odzwierciedlała rzeczywiste nastroje.
W Strefie Gazy poparcie dla Hiszpanii było powszechne. Jak powiedział Palestyńczyk w rozmowie z Al Jazeerą: „Jestem całkowicie za Hiszpanią, ponieważ stanęli w obronie Palestyny“ – wskazując na stanowisko rządu oraz publiczne gesty takich postaci jak Yamal i Bardem . Wielu mieszkańców Gazy początkowo wspierało arabskie drużyny, jak Egipt i Maroko, ale przed finałem przerzucili się na Hiszpanię .
W Izraelu poparcie dla Argentyny było równie powszechne, a deklaracja Netanjahu odzwierciedlała nastroje społeczne . Times of Israel (wydanie francuskie) określił to spotkanie jako „wysoce symboliczne z powodu przeciwstawnych stanowisk Madrytu i Buenos Aires wobec Izraela“ . Dynamika ta objęła też diasporę – kibice w nowojorskiej „Małej Palestynie“ również dopingowali Hiszpanię .
Polityzacja finału przyniosła także niebezpieczne skutki uboczne. Liczne raporty wskazywały, że debata proxy przeniosła się do internetu, gdzie pojawiły się antysemickie stereotypy. Żydowska Agencja Telegraficzna (JTA) i Al-Monitor odnotowały, że niektóre narracje w mediach społecznościowych przedstawiały proizraelskie poparcie dla Argentyny jako dowód „globalnej syjonistycznej kontroli“ nad piłką nożną, inne zaś atakowały żydowskich kibiców i osobistości . Raporty z wiarygodnych źródeł konsekwentnie ostrzegały, że środowisko debaty proxy stworzyło podatny grunt dla retoryki antysemickiej, wymagającej uwagi .
Co ważne, narracja o proxy nie była jednomyślnie przyjmowana. Raporty wskazują, że wielu argentyńskich fanów czuło się nieswojo, gdy ich drużyna była wykorzystywana jako proizraelski symbol; odpierali to w mediach społecznościowych argumentem, że „piłka nożna powinna być poza polityką“ . Część argentyńskich kibiców zwracała uwagę, że Argentyna ma znaczną populację muzułmańską i pochodzenia arabskiego, a kibicowanie reprezentacji nie oznacza poparcia dla polityki zagranicznej rządu .