Norwescy bracia Anders i Tobias Halland Johannessen z ekipy Uno-X Mobility otrzymali apartament wakacyjny w Le Lioran. Był on brudny, pokryty pajęczynami i kurzem, a przede wszystkim – pełen karaluchów i innych insektów . W pokoju nie było klimatyzacji. W desperackiej próbie odpoczynku bracia przenieśli materace na balkon i spali na zewnątrz .
Anders opublikował wideo przedstawiające fatalne warunki na Instagramie, które szybko stało się wirusowe . Film, ukazujący pokój w opłakanym stanie, stał się ikonicznym obrazem tegorocznych, pozadrogowych wyzwań wyścigu.
Lider wyścigu i jego ekipa zatrzymali się w hotelu, w którym system klimatyzacji nie działał prawidłowo. Według relacji, gdy kilka pokoi próbowało jednocześnie korzystać z klimatyzacji, wybijały korki . Niemiecki magazyn Tour Magazin opisał hotel jako „niezbyt zaprojektowany dla celebrytów”, co było sporym niedopowiedzeniem, zważywszy, że czterokrotny zwycięzca Tour de France przygotowywał się tam do decydujących etapów górskich .
Problemy nie ograniczały się do dwóch drużyn. Wiele ekip zgłaszało brak klimatyzacji, WiFi, robaki, wodę spływającą po ścianach, a nawet „niewielki zapach zgnilizny” . Brytyjski serwis Cycling Weekly zanotował skargi na „wodę dosłownie spływającą po ścianach” . Obraz, jaki się wyłania, to powszechna porażka logistyczna.
Organizator wyścigu, ASO, centralnie rezerwuje zakwaterowanie dla wszystkich 22 drużyn. Ich celem jest wyrównanie standardu w ciągu trzech tygodni, co oznacza, że drużyna może jednej nocy trafić do hotelu jedno-, a następnej do czterogwiazdkowego, a suma „gwiazdek” ma być podobna dla wszystkich na koniec wyścigu .
Drużyny otrzymują listę hoteli około wiosny, na kilka miesięcy przed startem. ASO rezerwuje pokoje dla kolarzy i ograniczonej liczby personelu; to ekipy dopłacają za dodatkowe pokoje .
Problem w 2026 roku pogłębiła geografia. Pierwszy dzień odpoczynku wypadł w Cantal – wiejskim regionie w Masywie Centralnym, gdzie dobrych hoteli jest stosunkowo niewiele . Ekstremalna fala upałów tylko wyolbrzymiła wszystkie mankamenty.
Kontrowersje wokół dnia odpoczynku ożywiły starsze zarzuty o faworyzowanie francuskich ekip. W poprzednich latach kolarze, jak Mike Teunissen (obecnie Intermarché-Wanty), sugerowali, że ASO przydziela lepsze hotele drużynom z Francji . W 2023 roku Teunissen skarżył się, że po długiej podróży autokarem dostał gorący, ciasny pokój, mówiąc: „z trudem otworzyłem walizkę z powodu upału — 40 stopni i brak klimatyzacji” .
Incydent z 2026 roku dodał tej tezie nowych argumentów, choć ASO nie wydało publicznego oświadczenia w sprawie zmiany polityki przydziału .
Francuska gazeta Ouest-France poinformowała, że ASO znalazła się pod znaczną presją po tych skargach . Mimo że wyścig toczył się normalnie, incydent stał się głównym tematem rozmów w peletonie i mediach. Wielu komentowało ironię losu, że lider wyścigu musiał znosić takie same fatalne warunki jak reszta stawki.
Mimo fatalnego dnia odpoczynku — a może właśnie przez niego zmotywowany — Tadej Pogačar zaatakował samotnie na 10. etapie następnego dnia, wygrywając go i powiększając swoją przewagę w klasyfikacji generalnej . Johan Bruyneel i Spencer Martin w programie THEMOVE+ dyskutowali o kontrowersjach wokół hoteli, które wybuchły tuż przed decydującymi etapami górskimi .
Podłe hotele na Tour de France nie są nowością. Kolarze i personel od lat skarżą się na niewygodne, a momentami niepokojące, dwugwiazdkowe hotele . Również edycje z 2023 i 2024 roku obfitowały w podobne narzekania. Jednak połączenie ekstremalnych upałów, braku klimatyzacji i inwazji robaków w pierwszym dniu odpoczynku w 2026 roku było wyjątkowe pod względem skali i liczby dotkniętych drużyn .
Jak napisał jeden z kolarzy w mediach społecznościowych, „bycie kolarzem to ciężki kawałek chleba” . Całe to zdarzenie pokazuje, że blask Tour de France często kończy się za drzwiami hotelu.