Zdaniem Kendricka, za poprzedzającą wyprzedażą stały trzy konkretne czynniki, które z natury miały charakter tymczasowy :
Ponieważ te naciski były jednorazowe lub cykliczne, Kendrick uznał wyprzedaż za „samoograniczającą się” . Postawił na to, że gdy wymuszeni sprzedawcy zakończą działalność, ścieżka najmniejszego oporu będzie prowadzić w górę.
To, co czyni tę prognozę niezwykłą, to nie jej optymizm, ale liczne pesymistyczne wydarzenia, które aktywnie pominął. Poniższa tabela podsumowuje kluczowe przeciwności, z jakimi mierzył się rynek w momencie jego czerwcowej prognozy:
Prognoza Kendricka o „okazji” jest najlepiej rozumiana jako zakład, że znane katalizatory spadku wyczerpały się. Nie był to zakład na żaden nowy, pozytywny katalizator – żadna niespodziewana obniżka stóp, żadne zatwierdzenie ETF-u, żaden przełom regulacyjny. Dostrzegł wyraźne dno w okolicach 59 000 USD i argumentował, że z tego poziomu asymetria korzyści przemawia na korzyść byków .
„Prognoza jest kontrariańskim zakładem, że najgorsze już minęło – jak dotąd niepopartym odwróceniem któregokolwiek z podstawowych przeciwności”. To, czy teza się obroni, zależy od tego, czy odpływy z ETF-ów rzeczywiście ustaną, czy warunki makroekonomiczne się złagodzą i czy nowy reżim Strategy polegający na „sprzedaży w celu wypłaty dywidendy” okaże się jednorazową korektą, czy trwałą zmianą zachowania.
Na razie jest to jeden z najbardziej wyrazistych byczych zakładów na Wall Street na rynku, który już upokorzył wielu prognostyków.