Prawnicy i doradcy ds. zarządzania majątkiem informują o 20-30% rocznym wzroście liczby tajwańskich magnatów przenoszących kapitał do Singapuru . Waine Lim, dyrektor Bayfront Law, powiedział dziennikowi Lianhe Zaobao, że obserwuje znaczący wzrost liczby tajwańskich rodzin zakładających w Singapurze rodzinne biura inwestycyjne
. „Financial Times” (2023) cytował bankiera: „Ludzie są nerwowi” – tajwańscy bogacze lokują pieniądze za granicą właśnie z obawy przed konfliktem z Chinami
.
Oczekuje się, że w 2025 roku Singapur przyjmie netto +1600 nowych milionerów, więcej niż jakiekolwiek inne azjatyckie centrum finansowe. Przyciąga ich neutralność polityczna, zaawansowana bankowość prywatna i dostęp do rynków Azji Południowo-Wschodniej . Od 2019 roku to właśnie Singapur wchłonął zdecydowaną większość kapitału wypływającego z Hongkongu – zarówno od rodzin z samego Hongkongu, jak i z Tajwanu
.
Raport FT „Ludzie są nerwowi” wyraźnie łączy odpływ kapitału z obawą przed chińską inwazją lub konfliktem o Tajwan . Chociaż nie znaleziono artykułu skupiającego się konkretnie na roku „2027” jako dacie granicznej, strach przed napięciami w Cieśninie Tajwańskiej jest dominującym, deklarowanym powodem przenoszenia majątku za granicę
. Część ekspertów zauważa jednak, że zjawisko to odzwierciedla długotrwałą kulturę dywersyfikacji ryzyka, a nie nagłą panikę
.
Globalne banki – UBS, HSBC i BNP Paribas – agresywnie rekrutują na Tajwanie, rozwijając się zwłaszcza w nowej strefie zarządzania majątkiem w Kaohsiungu, aby zdobyć udział w tym wartym 8 bilionów USD rynku . Napływ tajwańskiego kapitału prywatnego, pochodzącego z zysków z akcji firm AI, wywołał „zaciekłą wojnę o talenty” w bankowości prywatnej
. DBS planuje zatrudnić około 40 bankierów prywatnych w Hongkongu i Singapurze w 2025 roku, aby sprostać rosnącemu popytowi ze strony zamożnych klientów z Chin kontynentalnych i Tajwanu, którzy szukają dywersyfikacji za granicą
.
Hongkong niedawno wyprzedził Szwajcarię i stał się największym na świecie centrum zarządzania majątkiem transgranicznym, osiągając w 2025 roku poziom 2,9 biliona USD . W dużej mierze jest to jednak kapitał z Chin kontynentalnych, który do niego wraca, a nie tajwański. Atrakcyjność Singapuru dla Chińczyków z kontynentu nieco osłabła z powodu zaostrzenia przepisów, ale pozostaje on głównym celem dla tajwańskich rodzin
. W latach 2017–2020 wzrost transgranicznego zarządzania majątkiem w Hongkongu zwolnił, podczas gdy w Singapurze przyspieszył
.
Twierdzenie o „przeniesieniu 10,4 biliona NT$ z Hongkongu do Singapuru przez tajwańskie rodziny od 2016 roku, co pozwoliło wyprzedzić Hongkong” nie mogło zostać potwierdzone w żadnym wiarygodnym źródle i wydaje się wynikać z pomylenia kwoty 10,4 biliona HK$ (dotyczącej wzrostu branży PWM w Hongkongu) ze statystyką migracji tajwańskiego kapitału. Prawdziwa historia jest taka, że tajwańskie rodziny high-net-worth przenoszą do Singapuru znaczące (choć trudne do precyzyjnego oszacowania) kwoty w tempie 20-30% rocznie. Głównym motorem jest strach przed konfliktem między Chinami a Tajwanem, a globalne banki toczą o ten biznes zażartą walkę. Tajwan ma już więcej milionerów niż Hongkong, a szacuje się, że 40% jego osobistego majątku znajduje się za granicą.