Kierowcy F1 od dawna narzekają na sesje kwalifikacyjne zakłócane przez żółte lub czerwone flagi, ale problem osiągnął punkt kulminacyjny podczas Grand Prix Austrii w 2026 roku. W odpowiedzi na to przewodniczący Stowarzyszenia Kierowców Grand Prix (GPDA), Carlos Sainz, zaproponował radykalną nową karę, która mogłaby fundamentalnie zmienić podejście kierowców do końcowych przejazdów w kwalifikacjach.
Carlos Sainz zaproponował, aby każdy kierowca, który spowoduje wywieszenie żółtej lub czerwonej flagi podczas kwalifikacji, otrzymywał karę cofnięcia o trzy miejsca na starcie. Argumentował, że zniechęciłoby to kierowców do przekraczania granic i niesprawiedliwego uniemożliwiania innym poprawiania swoich czasów okrążeń .
„Uważam, że każdy, kto w kwalifikacjach spowoduje żółtą lub czerwoną flagę, powinien dostać karę cofnięcia o trzy miejsca. W ten sposób przynajmniej zostaniesz ukarany i zniechęcony do walenia w bandy na pełnym gazie” – Carlos Sainz
Propozycja jest jednoznaczna: bez względu na to, czy incydent był zamierzony, czy przypadkowy, kierowca, który go spowoduje, traci trzy pozycje na starcie. Takie podejście omija trudną kwestię udowadniania intencji, która od dawna stanowi problem dla FIA w podobnych sprawach
.
Propozycja została bezpośrednio wywołana przez sesję kwalifikacyjną do Grand Prix Austrii w 2026 roku, która odbyła się 27 czerwca 2026 roku . Podczas końcowych przejazdów w Q3 Max Verstappen stracił panowanie nad bolidem Red Bulla w zakręcie nr 9 i uderzył w bandę zewnętrzną, powodując wywieszenie żółtych flag
.
Kierowca Mercedesa, George Russell, który był na szybkim okrążeniu, przejechał przez strefę żółtych flag bez pełnego zdjęcia nogi z gazu i ustanowił najszybszy czas sesji, zdobywając pole position. FIA zdecydowała się wywiesić tylko pojedyncze żółte flagi przy zakręcie nr 9 i po przeanalizowaniu incydentu nie podjęła dalszych kroków, uznając, że Russell działał zgodnie z przepisami
.
Ta decyzja rozwścieczyła kilku kierowców. Kimi Antonelli, który zakończył swoje okrążenie po zobaczeniu żółtych flag i ukończył kwalifikacje na czwartym miejscu, argumentował, że powinny być wywieszone podwójne żółte flagi, co zmusiłoby wszystkich do przerwania okrążeń . FIA podniosła sygnał do podwójnie machanych żółtych flag dopiero około 25 sekund później, gdy zarówno Russell, jak i Antonelli zakończyli już swoje przejazdy
.
Wypadek Verstappena na zakręcie nr 9 nie był błędem kierowcy. Raporty opisują go jako problem mechaniczny – „awarię samochodu” – gdy Verstappen jechał na trzecim miejscu
. Kierowca Red Bulla stracił panowanie nad bolidem po podejrzewanej awarii, uderzając w zewnętrzną bandę
. Sainz wyraźnie zaznaczył, że kraksa nie była ani celowym, ani lekkomyślnym działaniem, ale mimo to uważa, że obecne przepisy są niewystarczające, aby chronić uczciwą rywalizację w kwalifikacjach
.
Na dzień 2 lipca 2026 roku propozycja pozostaje nieformalną sugestią Sainza, która nie została jeszcze formalnie przedłożona ani przyjęta przez FIA . Sainz powiedział, że chciałby zostać wysłuchany przed weekendem sprintu na Silverstone, ale przyznał, że napięty harmonogram weekendów wyścigowych utrudnia szybkie wprowadzanie zmian w przepisach. FIA nie udzieliła jeszcze publicznej odpowiedzi na tę propozycję ani nie ogłosiła zamiaru zmiany regulaminu
.
Propozycja jest częścią szerszej, długotrwałej debaty w F1 na temat radzenia sobie z zakłóceniami w kwalifikacjach. Kierowcy od lat wzywają do zaostrzenia przepisów, a sam Sainz zauważył, że „były bardzo wyraźne przypadki na torach ulicznych, gdzie my, kierowcy, zauważyliśmy, że niektórzy celowo powodowali czerwone flagi” . Esteban Ocon poparł podobne apele, a Motorsport.com donosił w 2022 roku, że kierowcy naciskają na wprowadzenie przepisu karzącego każdego, kto spowoduje czerwoną lub żółtą flagę, nawet przypadkowo
.
Gdyby propozycja Sainza została przyjęta, kara cofnięcia o trzy miejsca na starcie stanowiłaby znaczące odejście od obecnych wytycznych FIA. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, niezastosowanie się do pojedynczej żółtej flagi może skutkować karą cofnięcia o pięć miejsc i dwoma punktami karnymi, a zignorowanie podwójnie machanych żółtych flag może pociągać za sobą karę 10 sekund, karę przejazdu przez boksy lub podobną utratę pozycji . Jednak obecnie nie ma kary dla kierowcy, który powoduje wywieszenie flagi – karę ponoszą tylko ci, którzy nie uszanują sygnału.
To właśnie tę asymetrię Sainz chce naprawić. W kwalifikacjach do GP Austrii Russell zyskał przewagę, przejeżdżając przez strefę żółtych flag, co FIA uznała za zgodne z przepisami, podczas gdy awaria mechaniczna Verstappena, za którą nie ponosi on winy, zakończyła sesję dla innych kierowców. Zasada karząca kierowcę powodującego wywieszenie flagi, niezależnie od intencji, wyeliminowałaby jakąkolwiek motywację do przekraczania granic bezpieczeństwa w końcowych przejazdach, gdyż ryzyko utraty pozycji na starcie stałoby się zbyt wysokie.
Na razie jest to tylko pomysł. Jednak biorąc pod uwagę, że FIA już zaktualizowała swoje wytyczne dotyczące kar na sezon 2026, dając sędziom jaśniejsze kryteria oceny naruszeń przepisów dotyczących żółtych flag , drzwi do dalszych reform są otwarte. Czas pokaże, czy organ zarządzający zdecyduje się przyjąć sugestię Sainza.
Studio Global AI
Use this topic as a starting point for a fresh source-backed answer, then compare citations before you share it.
Carlos Sainz zaproponował, aby każdy kierowca, który spowoduje wywieszenie żółtej lub czerwonej flagi podczas kwalifikacji F1, był karany cofnięciem o trzy miejsca na starcie.
Carlos Sainz zaproponował, aby każdy kierowca, który spowoduje wywieszenie żółtej lub czerwonej flagi podczas kwalifikacji F1, był karany cofnięciem o trzy miejsca na starcie. Pomysł ma na celu zamknięcie luki, która ujawniła się po tym, jak George Russell utrzymał pole position, jadąc w strefie żółtych flag po awarii samochodu Maxa Verstappena.
Na dzień 2 lipca 2026 roku propozycja ma charakter nieformalny, a FIA nie wydała jeszcze oficjalnego stanowiska w tej sprawie.