Górnicy reagują na całkowity przychód, a nie tylko na subsydium. Gray argumentuje, że na zachęty dla górników składają się nagrody za blok, opłaty transakcyjne oraz wartość rynkowa Bitcoina . Dopóki całkowita wartość tych nagród w dolarach uzasadnia koszty sprzętu i energii, górnicy nadal zwiększają moc obliczeniową (hash rate), co podnosi koszt przeprowadzenia ataku
.
Raport Fidelity wykracza poza trendy historyczne i przedstawia strukturalne, oparte na teorii gier powody, dla których atakowanie Bitcoina jest ekonomicznie irracjonalne – teraz i w przyszłości.
Samozwalczające się pętle sprzężenia zwrotnego podczas ataku. Raport szczegółowo opisuje, w jaki sposób atak 51% (czy to cenzura, czy podwójne wydawanie) naturalnie uruchamia przeciwdziałające zachęty, które mobilizują uczciwych uczestników bez żadnej koordynacji. Na przykład, jeśli atakujący produkuje puste bloki, użytkownicy podnoszą opłaty transakcyjne, co motywuje dodatkowych uczciwych górników do wprowadzenia mocy obliczeniowej, aby bezpośrednio konkurować z atakującym . Gray opisuje to jako strukturę zachęt Bitcoina, która jest „[re]aktywna” – scenariusze ataku tworzą siły rynkowe, które przyciągają hash rate z powrotem do uczciwego kopania
.
Atak cenzury wymaga ~99% mocy obliczeniowej, aby był trwały. Atak cenzury udaje się tylko wtedy, gdy atakujący jest w stanie utrzymać niemal całkowitą kontrolę nad produkcją bloków. W praktyce rosnące opłaty wynikające z cenzurowania transakcji przyciągają konkurencyjnych górników, co sprawia, że utrzymanie tego udziału przez dłuższy czas jest ekonomicznie nieopłacalne dla atakującego .
Zasięg ataku jest z natury ograniczony. Gray zauważa, że nawet większość mocy obliczeniowej nie daje kontroli nad regułami Bitcoina – takimi jak maksymalna podaż czy harmonogram emisji. Ataki 51% są zatem „ograniczone w zakresie” i „z natury destrukcyjne” – i do tej pory nie zaobserwowano ich na znaczącą skalę .
Sieć jest najmniej atrakcyjna do ataku, gdy jest najbardziej podatna. Gray zauważa, że we wczesnych latach Bitcoina, gdy moc obliczeniowa była na tyle niska, że atak 51% był technicznie możliwy, sieć miała znikomą wartość ekonomiczną, więc nie było racjonalnej motywacji do jej atakowania . Z kolei gdy Bitcoin ma znaczącą wartość rynkową, moc obliczeniowa i zużycie energii zabezpieczające ją już proporcjonalnie wzrosły, co czyni koszty ataku niebotycznymi
.
Brak zależności od prognoz adopcji lub opłat. Raport celowo unika założeń dotyczących przyszłego poziomu opłat transakcyjnych czy tempa adopcji. Zamiast tego bada bezpośrednio opłacalność ataku, dochodząc do wniosku, że ekonomicznie racjonalną reakcją na każdy atak jest obrona sieci, a nie przyłączenie się do atakującego .
Zgodnie ze standardowymi prognozami halvingów, subsydium blokowe osiągnie około 0,195 BTC mniej więcej pięć halvingów po kwietniu 2024 r. – czyli około 2040 r. (3,125 BTC → 1,5625 BTC → ~0,78 BTC → ~0,39 BTC → ~0,195 BTC) . Argument Graya ma zastosowanie ogólne do wszystkich przyszłych poziomów subsydium: wartość subsydium w dolarach w dowolnej epoce zależy od ceny Bitcoina w tamtym czasie, a historycznie wzrost cen z nawiązką rekompensował każdą 50% redukcję emisji
. Główna teza raportu jest taka, że bezpieczeństwo opiera się na całkowitej wartości wszystkich wynagrodzeń górników (subsydium + opłaty) w stosunku do kosztów energii, a nie na wielkości subsydium w BTC, oraz że samokorygujące mechanizmy motywacyjne sieci pozostają aktywne niezależnie od tego, jak nisko spadnie subsydium
.
Analiza zakłada utrzymujący się popyt na Bitcoina. Fidelity przyznaje, że jeśli Bitcoin nie będzie miał popytu, większość dynamiki sieci stanie się nieistotna – ale w tym scenariuszu motywacja ekonomiczna do ataku również byłaby bliska zeru .
Raport odnotowuje również krótkoterminową presję finansową na publicznie notowanych górników, z których część dywersyfikuje działalność na operacje AI/HPC. Gray odróżnia jednak korporacyjny stres górników od bezpieczeństwa podstawowej warstwy Bitcoina, które – jak twierdzi – pozostaje nienaruszone .