Od strony zasilacza przewód łączy się z odłączanym adapterem o mocy 30 W. Sam zasilacz można więc wymienić, ale kabla wychodzącego z głośnika użytkownik nie odłączy ani nie zastąpi bez otwierania urządzenia . Google określa to rozwiązanie w swoim sklepie jako „captive cable”, czyli przewód na stałe związany z urządzeniem .
Wczesne materiały z rozpakowywania egzemplarza zdobytego przed premierą potwierdzają, że kabel ma około 5 stóp długości, czyli mniej niż 1,5 metra .
Nowe rozwiązanie wyróżnia się na tle wcześniejszych głośników Google:
W efekcie najnowszy model sprawia wrażenie mniej przyjaznego samodzielnym naprawom niż jego poprzednicy .
Krytyka nie dotyczy wyłącznie teoretycznych problemów. Przewody z czasem mogą się przecierać, łamać przy wtyczce albo zostać uszkodzone w wyniku przypadkowego szarpnięcia. W przypadku Google Home Speaker wymiana samego kabla nie będzie prostą czynnością.
To właśnie porównanie z pierwszym Google Home, który otrzymał wysoką ocenę iFixit, sprawia, że nowy projekt jest odbierany jako regres .
Kabel ma mniej niż 5 stóp, czyli około 1,5 metra . W praktyce oznacza to konieczność ustawienia głośnika stosunkowo blisko gniazdka. Nie można też po prostu kupić dłuższego zamiennika ani poprowadzić przewodu w inny sposób, ponieważ jest on na stałe połączony z urządzeniem.
Dla części użytkowników będzie to drobna niedogodność. Dla innych — szczególnie tych, którzy chcą ustawić głośnik na konkretnej półce, komodzie lub kuchennym blacie — może to być realne ograniczenie.
Kontrowersyjny kabel nie przekreśla pozostałych zalet urządzenia. Pierwsze testy wskazują, że Google Home Speaker oferuje wyraźny krok naprzód względem niewielkiego Nest Mini.
Głośnik wyposażono w pełnozakresowy przetwornik o średnicy 58 mm — dwa razy większy niż w Nest Mini . Dźwięk rozchodzi się w pełnym zakresie 360 stopni, dzięki czemu nie jest kierowany wyłącznie do osoby znajdującej się przed urządzeniem .
Google deklaruje również 2,5-krotnie mocniejszy bas niż w Nest Mini . Wczesne recenzje potwierdzają bogatsze brzmienie niskich tonów . Engadget ocenia, że głośnik bez problemu nagłaśnia duże pomieszczenia, a ZDNet opisuje jego charakter brzmieniowy jako odmienny od Nest Audio i Nest Mini .
Google Home Speaker jest pierwszym urządzeniem firmy zaprojektowanym z myślą o asystencie głosowym Gemini for Home, który zastępuje Google Assistant . System ma lepiej radzić sobie z naturalnym, konwersacyjnym językiem, pozwalać na kontynuowanie rozmowy we wszystkich obsługiwanych językach i oferować 10 wariantów głosu .
Jest jednak istotne zastrzeżenie: zaawansowane funkcje Gemini wymagają subskrypcji kosztującej 10 dol. miesięcznie . Oznacza to, że część możliwości reklamowanych jako najważniejsza nowość urządzenia będzie dodatkowo płatna.
Google Home Speaker ma kosztować 99,99 dol. w Stanach Zjednoczonych, 100 funtów w Wielkiej Brytanii i 16 800 jenów w Japonii . Premiera odbędzie się 25 czerwca 2026 r. w 18 krajach . W ofercie znajdą się cztery wersje kolorystyczne: Porcelain, Hazel, Sage i Berry .
Urządzenie ma formę pokrytej tkaniną kuli z podświetlaną podstawą. Ma około 3,4 cala wysokości i 4,2 cala średnicy, czyli odpowiednio około 8,6 i 10,7 cm . Rozmiarowo przypomina Apple HomePod mini.
Google Home Speaker zapowiada się na udany głośnik pod względem jakości dźwięku i możliwości Gemini for Home. 58-milimetrowy przetwornik, emisja 360 stopni i deklarowany 2,5-krotnie mocniejszy bas mogą stanowić dużą poprawę względem Nest Mini.
Jednocześnie na stałe przymocowany, krótki kabel USB-C jest trudny do obrony z punktu widzenia naprawialności i wygody ustawienia. Jeśli przewód ulegnie awarii, użytkownik nie wymieni go tak łatwo jak w starszych modelach. To właśnie ten szczegół może sprawić, że dobrze zapowiadający się głośnik będzie postrzegany jako przykład niepotrzebnego kroku wstecz.
Od strony zasilacza przewód łączy się z odłączanym adapterem o mocy 30 W. Sam zasilacz można więc wymienić, ale kabla wychodzącego z głośnika użytkownik nie odłączy ani nie zastąpi bez otwierania urządzenia . Google określa to rozwiązanie w swoim sklepie jako „captive cable”, czyli przewód na stałe związany z urządzeniem .
Wczesne materiały z rozpakowywania egzemplarza zdobytego przed premierą potwierdzają, że kabel ma około 5 stóp długości, czyli mniej niż 1,5 metra .
Nowe rozwiązanie wyróżnia się na tle wcześniejszych głośników Google:
W efekcie najnowszy model sprawia wrażenie mniej przyjaznego samodzielnym naprawom niż jego poprzednicy .
Krytyka nie dotyczy wyłącznie teoretycznych problemów. Przewody z czasem mogą się przecierać, łamać przy wtyczce albo zostać uszkodzone w wyniku przypadkowego szarpnięcia. W przypadku Google Home Speaker wymiana samego kabla nie będzie prostą czynnością.
To właśnie porównanie z pierwszym Google Home, który otrzymał wysoką ocenę iFixit, sprawia, że nowy projekt jest odbierany jako regres .
Kabel ma mniej niż 5 stóp, czyli około 1,5 metra . W praktyce oznacza to konieczność ustawienia głośnika stosunkowo blisko gniazdka. Nie można też po prostu kupić dłuższego zamiennika ani poprowadzić przewodu w inny sposób, ponieważ jest on na stałe połączony z urządzeniem.
Dla części użytkowników będzie to drobna niedogodność. Dla innych — szczególnie tych, którzy chcą ustawić głośnik na konkretnej półce, komodzie lub kuchennym blacie — może to być realne ograniczenie.
Kontrowersyjny kabel nie przekreśla pozostałych zalet urządzenia. Pierwsze testy wskazują, że Google Home Speaker oferuje wyraźny krok naprzód względem niewielkiego Nest Mini.
Głośnik wyposażono w pełnozakresowy przetwornik o średnicy 58 mm — dwa razy większy niż w Nest Mini . Dźwięk rozchodzi się w pełnym zakresie 360 stopni, dzięki czemu nie jest kierowany wyłącznie do osoby znajdującej się przed urządzeniem .
Google deklaruje również 2,5-krotnie mocniejszy bas niż w Nest Mini . Wczesne recenzje potwierdzają bogatsze brzmienie niskich tonów . Engadget ocenia, że głośnik bez problemu nagłaśnia duże pomieszczenia, a ZDNet opisuje jego charakter brzmieniowy jako odmienny od Nest Audio i Nest Mini .
Google Home Speaker jest pierwszym urządzeniem firmy zaprojektowanym z myślą o asystencie głosowym Gemini for Home, który zastępuje Google Assistant . System ma lepiej radzić sobie z naturalnym, konwersacyjnym językiem, pozwalać na kontynuowanie rozmowy we wszystkich obsługiwanych językach i oferować 10 wariantów głosu .
Jest jednak istotne zastrzeżenie: zaawansowane funkcje Gemini wymagają subskrypcji kosztującej 10 dol. miesięcznie . Oznacza to, że część możliwości reklamowanych jako najważniejsza nowość urządzenia będzie dodatkowo płatna.
Google Home Speaker ma kosztować 99,99 dol. w Stanach Zjednoczonych, 100 funtów w Wielkiej Brytanii i 16 800 jenów w Japonii . Premiera odbędzie się 25 czerwca 2026 r. w 18 krajach . W ofercie znajdą się cztery wersje kolorystyczne: Porcelain, Hazel, Sage i Berry .
Urządzenie ma formę pokrytej tkaniną kuli z podświetlaną podstawą. Ma około 3,4 cala wysokości i 4,2 cala średnicy, czyli odpowiednio około 8,6 i 10,7 cm . Rozmiarowo przypomina Apple HomePod mini.
Google Home Speaker zapowiada się na udany głośnik pod względem jakości dźwięku i możliwości Gemini for Home. 58-milimetrowy przetwornik, emisja 360 stopni i deklarowany 2,5-krotnie mocniejszy bas mogą stanowić dużą poprawę względem Nest Mini.
Jednocześnie na stałe przymocowany, krótki kabel USB-C jest trudny do obrony z punktu widzenia naprawialności i wygody ustawienia. Jeśli przewód ulegnie awarii, użytkownik nie wymieni go tak łatwo jak w starszych modelach. To właśnie ten szczegół może sprawić, że dobrze zapowiadający się głośnik będzie postrzegany jako przykład niepotrzebnego kroku wstecz.