Bitcoin gwałtownie oddał powyborcze wzrosty, gdy wyprzedaż akcji technologicznych na Wall Street rozlała się na rynek kryptowalut. Spadki pogłębiły wymuszone zamykanie lewarowanych pozycji oraz odpływ środków z funduszy ETF. W piątek kurs ustabilizował się w pobliżu 76 tys. dolarów, ale dostępne dane wskazywały raczej na osłabienie presji sprzedażowej niż na powrót silnego popytu.
9
19
20
Od powyborczego rajdu do gwałtownego spadku
Po wyborach do Kongresu USA Bitcoin wzrósł w środę 4 listopada powyżej 80 tys. dolarów. Później nastąpił szybki zwrot: według jednego z raportów kurs obniżył się z 80 962 dolarów pod koniec środy do 75 568 dolarów w czwartek po południu.
10 Inne doniesienia odnotowały nocne minimum na poziomie 75 131 dolarów, najniższe od siedmiu tygodni.
11 Raport wskazuje też, że wcześniejszym porównywalnym dołkiem był poziom z 16 września.
10
Najważniejszym bezpośrednim impulsem była przecena akcji związanych z technologiami, sztuczną inteligencją i półprzewodnikami. W czwartek Nasdaq spadł o około 5,5 proc., a indeks spółek półprzewodnikowych Philadelphia Semiconductor Index stracił około 12 proc.
18 Gdy inwestorzy ograniczali ryzyko na rynku akcji, presja przeniosła się również na aktywa cyfrowe.
10
15
Na nastroje wpływał także wynik wyborów. Zwycięstwo Demokratów i przejęcie przez nich kontroli nad obiema izbami Kongresu zwiększyło obawy, że trudniej będzie doprowadzić do uchwalenia ustawy CLARITY, dotyczącej ram regulacyjnych dla rynku kryptowalut.
4
12
13 To był jeden z elementów niepewnego tła, ale dostępne relacje wskazują, że bezpośrednim zapalnikiem czwartkowej przeceny była przede wszystkim wyprzedaż akcji technologicznych.
10
18
Dźwignia zwiększyła skalę przeceny
Spadki przyspieszyły, gdy automatycznie zamykano pozycje inwestorów obstawiających wzrost kursów. Wartość zlikwidowanych pozycji wzrosła do ponad 1,1 mld dolarów, z czego zdecydowaną większość stanowiły zakłady na wzrost.
9 Gdy cena spada, pozycje z dźwignią mogą zostać przymusowo zamknięte, co dokłada zlecenia sprzedaży i pogłębia ruch w dół.
Samo „wypłukanie” rynku z lewarowanych zakładów nie wystarczyło jednak, by wywołać mocne odbicie. Według dostępnej analizy zakupy na rynku spot i napływ kapitału instytucjonalnego były zbyt słabe, by przejąć kontrolę nad rynkiem.
9 To ważne rozróżnienie: mniejsza presja sprzedażowa nie oznacza automatycznie, że pojawili się nowi kupujący.
Dodatkowym sygnałem ostrożności były odpływy z amerykańskich funduszy ETF opartych na Bitcoinie. W czwartek wyniosły one około 430 mln dolarów netto.
20 Dlatego powrót kursu powyżej 76 tys. dolarów w piątek analitycy opisywali jako osłabienie sprzedaży, a nie pewne odwrócenie trendu. Poziom 77 tys. dolarów wskazywano jako istotny próg do odzyskania.
19
Piątkowe dane dołożyły presję na kurs
W piątek uwagę inwestorów przyciągnął raport z amerykańskiego rynku pracy. W październiku przybyło 165 tys. miejsc pracy, a stopa bezrobocia spadła z 4,2 do 4,1 proc.
11 Mocniejsze dane zwiększyły oczekiwania na dalsze podwyżki stóp przez Rezerwę Federalną, co stanowiło dodatkowy niekorzystny czynnik dla Bitcoina.
11 Był to osobny impuls po czwartkowej wyprzedaży, a nie jej pierwotna przyczyna.
W szerszym tle pozostawał też październikowy atak hakerski na Binance. Z giełdy skradziono aktywa szacowane na 6,3 mld dolarów, a po wznowieniu działania klienci wypłacili aktywa warte 3,6 mld dolarów.
1
2
6 Incydent podkopał zaufanie do rynku, ale sam nie wyjaśnia czwartkowego ruchu: relacje opisują go jako część szeregu negatywnych wydarzeń, obok wymuszonej sprzedaży, słabości rynków światowych i niepewności politycznej.
4
Na piątkowe notowania warto więc patrzeć ostrożnie. Bitcoin odbił od nocnego dołka i utrzymywał się w okolicach 76 tys. dolarów, ale odpływy z ETF-ów, słaby popyt spot i niepewność dotycząca stóp procentowych nie dawały jeszcze mocnego potwierdzenia trwałego powrotu wzrostów.
9
11
19
20