Firmy obawiają się, że koszty emisji wzrosną, zanim energochłonne zakłady będą miały przystępne cenowo i praktyczne możliwości ograniczenia emisji. Komisja Europejska chce przedłużyć przydział części bezpłatnych uprawnień do 2038 lub 2040 r., ale od 2031 r.
Opublikowane przezEdytowane za pomocą GPT-6 LunaObrazy wygenerowane za pomocą GPT Image 2
Research answer

Create a landscape editorial hero image for this Studio Global article: Why did more than 100 European companies—including Covestro, Evonik, Wacker Chemie, Voestalpine and Thyssenkrupp’s steel division—warn in a. Article summary: The companies’ central warning was about timing: carbon costs could rise before energy intensive producers have affordable, practical ways to cut emissions, weakening investment and making closures or relocation more att. Topic tags: general web, productivity, regulation, benchmarks, manufacturing. Style: premium digital editorial illustration, source-backed research mood, clean composition, high detail, modern web publication hero. Use reference image context only for broad subject, composition, and topical grounding; do not copy the exact image. Avoid: logos, brand marks, copyrighted characters, real person likenesses, fake screenshots, UI text, readable text,
Ponad 100 europejskich firm ostrzega, że planowana reforma unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) może podnieść koszty energochłonnego przemysłu, zanim przedsiębiorstwa będą w stanie realnie ograniczyć emisje. Ich zdaniem może to osłabić inwestycje w Europie i zwiększyć ryzyko zamykania zakładów lub przenoszenia produkcji poza UE.7
12
Wśród sygnatariuszy listu, o którym 5 listopada informował Reuters, są m.in. Covestro, Evonik, Wacker Chemie, voestalpine i stalowa część Thyssenkrupp.7 Producenci wskazują na wysokie ceny energii i konkurencję na rynkach światowych. Ich obawa jest przede wszystkim związana z kolejnością zmian: nowe obciążenia mogą pojawić się szybciej niż dostęp do energii, infrastruktury i technologii potrzebnych do dekarbonizacji.
Lipowy projekt Komisji przewiduje dalsze przydzielanie przemysłowi części uprawnień do emisji bez opłat. W zależności od sektora miałoby ono trwać do 2038 lub 2040 r. Jednocześnie od 2031 r. dostęp do uprawnień ma być powiązany z planami inwestowania w redukcję emisji w zakładach na terenie UE.11
16
Darmowe uprawnienia mają ograniczać ryzyko tzw. ucieczki emisji: sytuacji, w której produkcja przenosi się do państw o łagodniejszych ograniczeniach, a emisje zamiast spadać w skali globalnej zmieniają miejsce. Komisja chce jednak, by utrzymaniu tej ochrony towarzyszyły silniejsze zachęty do inwestycji w dekarbonizację.
Przedstawiciele przemysłu kwestionują takie powiązanie. W ich argumentacji bezpłatne uprawnienia mają wyrównywać koszty ponoszone przez europejskich producentów wobec konkurentów spoza UE, a nie stanowić dotację inwestycyjną, którą firmy muszą ponownie zainwestować. Dlatego apelują o zmianę zasad przydziału oraz o warunki, które pozwolą im konkurować: dostęp do konkurencyjnej cenowo, niskoemisyjnej energii, szybsze przyłączenia do sieci i infrastrukturę dla CO₂. W postulatach pojawia się też potrzeba budowania popytu na produkty niskoemisyjne.12
Samo przedłużenie okresu przydziału bezpłatnych uprawnień nie przesądza, ile otrzymają poszczególne instalacje. Unijne zasady przewidują tzw. współczynnik korekcyjny dla całego sektora: jeśli łączny wniosek o darmowe uprawnienia przekroczy dostępną pulę, przydziały mogą zostać proporcjonalnie zmniejszone.17
W liście z 14 października przedstawiciele energochłonnych branż ostrzegali, że korekta może do 2040 r. ograniczyć przydziały nawet o 70 proc. To prognoza przywołana przez przemysł, a nie przesądzony wynik reformy. Firmy argumentują, że dlatego trzeba rozmawiać zarówno o długości okresu ochronnego, jak i o samych kryteriach oraz wielkości przydziałów.
IndustriAll Europe zwraca uwagę, że dyskusja o wsparciu dla przemysłu nie powinna pomijać zatrudnionych. Związek sprzeciwia się pomocy publicznej dla firm bez gwarancji dla pracowników i zarzuca propozycji Komisji, że nie zapewnia im odpowiedniej ochrony.11 To odrębny wymiar sporu: przemysł koncentruje się na kosztach i konkurencyjności, a związki chcą, by warunkom wsparcia towarzyszyły również zobowiązania społeczne.
20 października negocjatorzy Parlamentu Europejskiego i Rady UE osiągnęli wstępne porozumienie w sprawie rezerwy stabilności rynkowej, która ma pomagać w ograniczaniu nadwyżki uprawnień na rynku. Uzgodnili zachowanie mechanizmu unieważniania uprawnień, ale podniesienie progu z 400 mln do 700 mln.
To różni się od wcześniejszej propozycji Komisji, by mechanizm unieważniania zlikwidować. Zmiana dotyczy uprawnień zgromadzonych w rezerwie, a nie bezpośrednio zasad przydzielania darmowych uprawnień firmom czy obowiązku inwestowania w ograniczanie emisji. Porozumienie jest wstępne i wymaga formalnego potwierdzenia przez obie instytucje.
W efekcie spór o reformę EU ETS sprowadza się do pytania, jak uniknąć przenoszenia produkcji i jednocześnie dopilnować, by publiczna oraz regulacyjna ochrona prowadziła do rzeczywistych redukcji emisji — i nie odbywała się bez uwzględnienia pracowników.
Studio Global AI
This page includes a source-backed answer you can continue inside Studio Global.
Firmy obawiają się, że koszty emisji wzrosną, zanim energochłonne zakłady będą miały przystępne cenowo i praktyczne możliwości ograniczenia emisji.
Firmy obawiają się, że koszty emisji wzrosną, zanim energochłonne zakłady będą miały przystępne cenowo i praktyczne możliwości ograniczenia emisji. Komisja Europejska chce przedłużyć przydział części bezpłatnych uprawnień do 2038 lub 2040 r., ale od 2031 r.
Przemysł apeluje m.in. o konkurencyjne dostawy czystej energii, infrastrukturę i zmianę zasad przydziału; związki zawodowe domagają się dodatkowo gwarancji dla pracowników.
Firmy obawiają się, że koszty emisji wzrosną, zanim energochłonne zakłady będą miały przystępne cenowo i praktyczne możliwości ograniczenia emisji. Komisja Europejska chce przedłużyć przydział części bezpłatnych uprawnień do 2038 lub 2040 r., ale od 2031 r.
Opublikowane przezEdytowane za pomocą GPT-6 LunaObrazy wygenerowane za pomocą GPT Image 2
Research answer

Create a landscape editorial hero image for this Studio Global article: Why did more than 100 European companies—including Covestro, Evonik, Wacker Chemie, Voestalpine and Thyssenkrupp’s steel division—warn in a. Article summary: The companies’ central warning was about timing: carbon costs could rise before energy intensive producers have affordable, practical ways to cut emissions, weakening investment and making closures or relocation more att. Topic tags: general web, productivity, regulation, benchmarks, manufacturing. Style: premium digital editorial illustration, source-backed research mood, clean composition, high detail, modern web publication hero. Use reference image context only for broad subject, composition, and topical grounding; do not copy the exact image. Avoid: logos, brand marks, copyrighted characters, real person likenesses, fake screenshots, UI text, readable text,
Ponad 100 europejskich firm ostrzega, że planowana reforma unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) może podnieść koszty energochłonnego przemysłu, zanim przedsiębiorstwa będą w stanie realnie ograniczyć emisje. Ich zdaniem może to osłabić inwestycje w Europie i zwiększyć ryzyko zamykania zakładów lub przenoszenia produkcji poza UE.7
12
Wśród sygnatariuszy listu, o którym 5 listopada informował Reuters, są m.in. Covestro, Evonik, Wacker Chemie, voestalpine i stalowa część Thyssenkrupp.7 Producenci wskazują na wysokie ceny energii i konkurencję na rynkach światowych. Ich obawa jest przede wszystkim związana z kolejnością zmian: nowe obciążenia mogą pojawić się szybciej niż dostęp do energii, infrastruktury i technologii potrzebnych do dekarbonizacji.
Lipowy projekt Komisji przewiduje dalsze przydzielanie przemysłowi części uprawnień do emisji bez opłat. W zależności od sektora miałoby ono trwać do 2038 lub 2040 r. Jednocześnie od 2031 r. dostęp do uprawnień ma być powiązany z planami inwestowania w redukcję emisji w zakładach na terenie UE.11
16
Darmowe uprawnienia mają ograniczać ryzyko tzw. ucieczki emisji: sytuacji, w której produkcja przenosi się do państw o łagodniejszych ograniczeniach, a emisje zamiast spadać w skali globalnej zmieniają miejsce. Komisja chce jednak, by utrzymaniu tej ochrony towarzyszyły silniejsze zachęty do inwestycji w dekarbonizację.
Przedstawiciele przemysłu kwestionują takie powiązanie. W ich argumentacji bezpłatne uprawnienia mają wyrównywać koszty ponoszone przez europejskich producentów wobec konkurentów spoza UE, a nie stanowić dotację inwestycyjną, którą firmy muszą ponownie zainwestować. Dlatego apelują o zmianę zasad przydziału oraz o warunki, które pozwolą im konkurować: dostęp do konkurencyjnej cenowo, niskoemisyjnej energii, szybsze przyłączenia do sieci i infrastrukturę dla CO₂. W postulatach pojawia się też potrzeba budowania popytu na produkty niskoemisyjne.12
Samo przedłużenie okresu przydziału bezpłatnych uprawnień nie przesądza, ile otrzymają poszczególne instalacje. Unijne zasady przewidują tzw. współczynnik korekcyjny dla całego sektora: jeśli łączny wniosek o darmowe uprawnienia przekroczy dostępną pulę, przydziały mogą zostać proporcjonalnie zmniejszone.17
W liście z 14 października przedstawiciele energochłonnych branż ostrzegali, że korekta może do 2040 r. ograniczyć przydziały nawet o 70 proc. To prognoza przywołana przez przemysł, a nie przesądzony wynik reformy. Firmy argumentują, że dlatego trzeba rozmawiać zarówno o długości okresu ochronnego, jak i o samych kryteriach oraz wielkości przydziałów.
IndustriAll Europe zwraca uwagę, że dyskusja o wsparciu dla przemysłu nie powinna pomijać zatrudnionych. Związek sprzeciwia się pomocy publicznej dla firm bez gwarancji dla pracowników i zarzuca propozycji Komisji, że nie zapewnia im odpowiedniej ochrony.11 To odrębny wymiar sporu: przemysł koncentruje się na kosztach i konkurencyjności, a związki chcą, by warunkom wsparcia towarzyszyły również zobowiązania społeczne.
20 października negocjatorzy Parlamentu Europejskiego i Rady UE osiągnęli wstępne porozumienie w sprawie rezerwy stabilności rynkowej, która ma pomagać w ograniczaniu nadwyżki uprawnień na rynku. Uzgodnili zachowanie mechanizmu unieważniania uprawnień, ale podniesienie progu z 400 mln do 700 mln.
To różni się od wcześniejszej propozycji Komisji, by mechanizm unieważniania zlikwidować. Zmiana dotyczy uprawnień zgromadzonych w rezerwie, a nie bezpośrednio zasad przydzielania darmowych uprawnień firmom czy obowiązku inwestowania w ograniczanie emisji. Porozumienie jest wstępne i wymaga formalnego potwierdzenia przez obie instytucje.
W efekcie spór o reformę EU ETS sprowadza się do pytania, jak uniknąć przenoszenia produkcji i jednocześnie dopilnować, by publiczna oraz regulacyjna ochrona prowadziła do rzeczywistych redukcji emisji — i nie odbywała się bez uwzględnienia pracowników.
Studio Global AI
This page includes a source-backed answer you can continue inside Studio Global.
Firmy obawiają się, że koszty emisji wzrosną, zanim energochłonne zakłady będą miały przystępne cenowo i praktyczne możliwości ograniczenia emisji.
Firmy obawiają się, że koszty emisji wzrosną, zanim energochłonne zakłady będą miały przystępne cenowo i praktyczne możliwości ograniczenia emisji. Komisja Europejska chce przedłużyć przydział części bezpłatnych uprawnień do 2038 lub 2040 r., ale od 2031 r.
Przemysł apeluje m.in. o konkurencyjne dostawy czystej energii, infrastrukturę i zmianę zasad przydziału; związki zawodowe domagają się dodatkowo gwarancji dla pracowników.