Kolorowe stworki z kokardkami, okularami czy rumianymi policzkami wyglądają niewinnie. Dots od OpenAI i Jolly, maskotka asystenta Muse od Meta, mają jednak reprezentować oprogramowanie, które może działać w aplikacjach i wykonywać zadania w imieniu użytkownika. Sympatyczny wygląd może oswoić taką technologię, ale nie jest dowodem na jej bezpieczeństwo ani niezawodność.
1
3
5
Dots i Muse: postać to nie agent
OpenAI przedstawia Dots jako agentów działających w tle i podejmujących zadania w różnych aplikacjach. Wśród opisywanych przykładów są zmiana terminu spotkania, rezerwacja lotu czy aktualizacja kodu. Użytkownik może wybrać kolorowy awatar i nadać mu imię.
1
5
19
W przypadku Meta warto rozróżnić Muse od Jolly: Muse to asystent, a Jolly jest jego personalizowaną maskotką o różowych policzkach. Meta pokazała Muse przed dodaniem do prezentacji postaci Jolly.
3
To rozróżnienie ma znaczenie. Awatar jest elementem interfejsu i wizerunku produktu; agentem jest oprogramowanie, które może podejmować działania. Urocza postać nie sprawia, że te działania stają się mniej istotne.
Jak firmy pokazują swoich asystentów
W jednej z opisywanych reklam telewizyjnych Meta przedstawiła Muse w codziennym kontekście: asystent porządkował e-maile, układał rodzinny kalendarz i pomagał kupić szkolne przybory. Według relacji Jolly nie pojawiła się w tej reklamie z premiery produktu.
OpenAI zaprezentowało Dots 29 września 2026 roku podczas konferencji DevDay, pozycjonując usługę jako konkurencję dla Muse. Materiały premierowe pokazywały różne awatary, a relacje z wydarzenia podkreślały, że użytkownicy mogą nadawać agentom własne imiona.
5
8
Oba produkty są więc przedstawiane nie tylko jako chatboty, które odpowiadają na pytania, lecz także jako asystenci mogący działać. Dostępne informacje nie pozwalają jednak stwierdzić, ile firmy wydały na promocję ani czy maskotki rzeczywiście zmieniają zachowanie użytkowników.
Ile kosztują Dots i jak wypadła prezentacja?
Przy premierze OpenAI poinformowało, że pierwszy Dot jest wliczony w wybrane plany Pro lub Business Premium — bez dodatkowej opłaty za samego agenta. Według „Wired” plan Pro zaczynał się od 100 dolarów miesięcznie. Dostępność Dots ograniczono do kwalifikujących się rynków.
11
Muse można było natomiast używać bezpłatnie przez aplikację lub stronę internetową, jak podało „Wired”.
11
Podczas prezentacji na żywo Dots nie uniknęły wpadki: jeden agent nie wykonał powierzonego polecenia, a w innym pokazie wystąpił problem z komendą głosową, po którym instrukcję trzeba było wpisać ręcznie. Pojedyncza wpadka na scenie nie przesądza o codziennym działaniu produktu, ale przypomina, że obietnica sprawnej automatyzacji i jej niezawodne wykonanie to dwie różne rzeczy.
20
Sympatyczna maskotka nie zastąpi zaufania
Premiera Dots zbiegła się z pytaniami o bezpieczeństwo. Nastąpiła dzień po tym, jak OpenAI poinformowało o wstrzymaniu innego systemu z powodu obaw dotyczących bezpieczeństwa. Firma przekazała, że przeprowadziła dodatkowe testy bezpieczeństwa Dots; taka deklaracja nie dowodzi jednak, że każde działanie agenta będzie bezpieczne.
7
17
Przyjazna postać może wpływać na to, jak odbieramy produkt: agent może wydawać się mniej onieśmielający, zanim użytkownik zdąży ocenić jego pracę. To uzasadniona obawa dotycząca wrażeń, a nie dowód, że Jolly lub Dots skłonili już ludzi do udostępniania większej ilości danych albo przywiązali ich do jednej marki.
3
Przed połączeniem agenta z kontami warto więc sprawdzić nie jego wygląd, lecz zakres dostępu i możliwości: jakie informacje może odczytać, jakie działania wykonać oraz kiedy poprosi o zgodę. Uroczy awatar może ułatwić pierwszy kontakt. Zaufanie musi jednak wynikać z jasnych ograniczeń i niezawodnego działania.