NATO ocenia, że rosyjskie działania hybrydowe w Europie nasilają się, ale obecnie nie ma oznak nieuchronnego konwencjonalnego ataku Rosji na państwo członkowskie. Europejskie władze wskazują na sabotaż, podpalenia, cyberataki, zakłócanie sygnału GPS, incydenty z dronami i próby rozpoznania infrastruktury krytycznej.
Research answer

Create a landscape editorial hero image for this Studio Global article: What is NATO’s assessment of the likelihood of an imminent Russian direct military attack on a member state amid Russia’s escalating hybrid. Article summary: NATO’s public assessment is that Russia’s hybrid campaign is escalating, but it sees no indication of an imminent conventional Russian attack on a member state.. Topic tags: general web, workflow, security, privacy, marketing. Style: premium digital editorial illustration, source-backed research mood, clean composition, high detail, modern web publication hero. Use reference image context only for broad subject, composition, and topical grounding; do not copy the exact image. Avoid: logos, brand marks, copyrighted characters, real person likenesses, fake screenshots, UI text, readable text, watermarks, charts with fake numbers, clickbait thumbnails, icons, and t
Publiczna ocena NATO jest jednoznaczna w najważniejszym punkcie: Rosja nasila działania hybrydowe w Europie, lecz Sojusz nie widzi obecnie oznak nieuchronnego, konwencjonalnego ataku na jedno z państw członkowskich. Nie oznacza to jednak, że ryzyko jest zerowe. Według doniesień amerykańskie analizy wywiadowcze zakładają możliwość przyszłej, ograniczonej próby sprawdzenia, czy NATO rzeczywiście zareaguje wspólnie w obronie mniejszego sojusznika, szczególnie na wschodniej flance. 10
12
W tym kontekście trzeba odróżnić dwie rzeczy: bieżącą ocenę zagrożenia oraz scenariusze planistyczne. NATO nie twierdzi, że Rosja podjęła decyzję o ataku. Sojusz zakłada natomiast, że presja poniżej progu otwartej wojny może być kontynuowana i eskalować.
Europejskie rządy i służby bezpieczeństwa przypisują rosyjskim służbom lub ich pośrednikom coraz szerszy katalog działań: podpalenia i inne akty sabotażu, szpiegostwo, próby ataków na infrastrukturę, operacje cybernetyczne, zakłócanie sygnału GPS oraz naruszenia przestrzeni powietrznej z udziałem dronów. Materiały unijne wymieniają również zagrożenia hybrydowe ze strony Rosji i Białorusi, w tym naruszenia przestrzeni powietrznej przez drony i samoloty bojowe oraz zagłuszanie i fałszowanie sygnałów systemów nawigacji satelitarnej. 1
2
Termin „wojna hybrydowa” opisuje działania łączące ograniczoną przemoc fizyczną z operacjami cybernetycznymi, dezinformacją, presją gospodarczą i próbami destabilizacji. Ich celem może być wywieranie presji na przeciwnika bez przekraczania progu, który jednoznacznie uruchomiłby odpowiedź militarną całego Sojuszu.
Wśród zdarzeń zwiększających czujność znalazły się między innymi:
Polskie władze informowały o udaremnieniu planów podpaleń i aktów przemocy powiązanych z Rosją. Estonia z kolei mówi o nasileniu sabotażu, działań w domenie walki elektronicznej i szpiegostwa, które przypisuje Moskwie. 5
7
W medialnych doniesieniach pojawiła się informacja, że od kwietnia odnotowywanych jest około 15 incydentów miesięcznie powiązanych z Rosją. To szacunek służb i przedstawicieli władz przytaczany przez prasę, a nie publicznie dostępny i możliwy do niezależnego sprawdzenia rejestr NATO. 2
5
Również przypisanie odpowiedzialności wymaga ostrożności. W wielu przypadkach europejskie rządy i służby wskazują na rosyjskie państwo, jego wywiad lub osoby działające na jego zlecenie, lecz nie oznacza to, że odpowiedzialność za cały zbiór zdarzeń została prawomocnie ustalona. Niezależne zestawienie powiązane z instytucjami rządu USA obejmuje niemal 150 podejrzewanych lub przypisywanych Rosji operacji hybrydowych na terytorium NATO od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę. 7
Premier Donald Tusk mówił o „krytycznych miesiącach” dla Polski i podkreślał, że nie można wykluczyć rosyjskiej prowokacji przeciwko żadnemu państwu NATO. Wcześniej oceniał, że Rosja może być zdolna do zaatakowania członka Sojuszu w perspektywie miesięcy. 4
15
Podobne obawy wyrażają państwa bałtyckie. Prezydent Litwy Gitanas Nausėda powiedział, że oceny wywiadowcze wskazują na możliwość rosyjskich ataków na infrastrukturę krytyczną na Litwie, w innych państwach bałtyckich lub w Polsce. Chodzić miałoby między innymi o obiekty energetyczne i transportowe. 3
Ostrzeżenia nie są równoznaczne z informacją o rozpoczęciu przygotowań do pełnoskalowej wojny. Pokazują jednak, dlaczego Warszawa, Wilno, Ryga i Tallinn naciskają na wzmacnianie odstraszania, ochronę infrastruktury oraz bezpieczeństwo szlaków transportowych wspierających Ukrainę.
Według doniesień dyrektor CIA John Ratcliffe miał ostrzec Moskwę przed atakiem na państwa NATO, w szczególności Estonię, Łotwę i Litwę. Informacje te pojawiły się w związku z doniesieniami o amerykańskich ocenach, według których Rosja mogłaby w przyszłości próbować sprawdzić spójność Sojuszu. Nie jest to jednak publiczne potwierdzenie, że taki atak został zaplanowany. 9
12
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz określał rosyjskie działania jako poważne zagrożenie hybrydowe i opowiadał się za bardziej zdecydowaną europejską odpowiedzią. Państwa europejskie stosowały w odpowiedzi protesty dyplomatyczne, wzywanie ambasadorów, skoordynowane sankcje oraz publiczne przypisywanie odpowiedzialności. Francja i Wielka Brytania poparły między innymi działania związane z zarzutami rosyjskich operacji cybernetycznych powiązanych z wywiadem. 9
11
Artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego ustanawia zasadę, że zbrojny atak na jednego członka jest traktowany jako atak na wszystkich. Nie oznacza to automatycznego, identycznego użycia siły przez każde państwo, ale zobowiązuje sojuszników do udzielenia pomocy państwu zaatakowanemu.
Publicznie opisywane scenariusze amerykańskiego wywiadu obejmują kilka poziomów eskalacji:
Nie chodziłoby w pierwszej kolejności o wielką inwazję na wzór rosyjskiego ataku na Ukrainę, lecz o sprawdzenie, czy sojusznicy podejmą wspólną walkę w obronie mniejszego państwa. Są to scenariusze awaryjne, a nie prognoza, że atak został zarządzony lub nastąpi w najbliższym czasie. 12
7
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow odrzucał zarzuty dotyczące cyberataków i wojny hybrydowej jako bezpodstawne. Twierdził, że Rosja ich nie uznaje, a podobne oskarżenia są regularnie wysuwane bez przedstawienia dowodów. Moskwa konsekwentnie zaprzecza również udziałowi w szerszej kampanii sabotażowej. 12
7
To stanowisko pozostaje sprzeczne z ocenami wielu europejskich rządów i służb, które przypisują Rosji odpowiedzialność za część incydentów. W przypadku poszczególnych zdarzeń stopień potwierdzenia i dostępność dowodów są jednak różne.
Dostępne informacje nie pokazują, by podejrzewana kampania osiągnęła swój przypisywany jej cel strategiczny, czyli rozbicie europejskiego poparcia dla Kijowa. Polska i państwa bałtyckie pozostają wśród najsilniejszych zwolenników Ukrainy, a kolejne incydenty wykorzystują jako argument za zwiększeniem odstraszania, odporności państwa i ochrony tras dostaw pomocy. 3
5
6
Działania hybrydowe mogą generować koszty, zakłócać funkcjonowanie infrastruktury i zwiększać presję polityczną. Na obecnym etapie brakuje jednak dowodów, że istotnie osłabiły poparcie wschodnich członków NATO dla Ukrainy. Najważniejszy wniosek z publicznych ocen Sojuszu brzmi więc: nie ma sygnału rychłego ataku konwencjonalnego, ale istnieje realne i nasilające się zagrożenie działaniami poniżej progu otwartej wojny.
Studio Global AI
This page includes a source-backed answer you can continue inside Studio Global.
NATO ocenia, że rosyjskie działania hybrydowe w Europie nasilają się, ale obecnie nie ma oznak nieuchronnego konwencjonalnego ataku Rosji na państwo członkowskie.
NATO ocenia, że rosyjskie działania hybrydowe w Europie nasilają się, ale obecnie nie ma oznak nieuchronnego konwencjonalnego ataku Rosji na państwo członkowskie. Europejskie władze wskazują na sabotaż, podpalenia, cyberataki, zakłócanie sygnału GPS, incydenty z dronami i próby rozpoznania infrastruktury krytycznej.
Według medialnych doniesień liczba incydentów powiązanych z Rosją wzrosła do około 15 miesięcznie od kwietnia, jednak nie jest to publicznie weryfikowana statystyka NATO.