Argument państw popierających podatek jest prosty: jeśli zyski rosną przede wszystkim dlatego, że kryzys wywindował ceny, a nie dlatego, że przedsiębiorstwa znacząco zwiększyły produkcję lub dokonały nowych inwestycji, część tych pieniędzy powinna trafić z powrotem do społeczeństwa.
Skalę problemu mają pokazywać wyniki największych koncernów. ExxonMobil zarobił w okresie od kwietnia do czerwca 14,53 mld dolarów, a Chevron — 12,07 mld dolarów. W obu przypadkach wynik był wyraźnie wyższy niż rok wcześniej. Według odrębnych szacunków pięć największych zachodnich koncernów naftowych osiągnęło w drugim kwartale łącznie około 48 mld dolarów zysku. BD
Trzeba jednak ostrożnie podchodzić do konkretnych kwot pojawiających się w debacie. Szacunki mówiące o niemal 40 mld euro łącznego zysku sześciu firm oraz o 17,9 mld euro „nadwyżkowego” zysku ośmiu koncernów w pierwszej połowie 2026 roku zależą od tego, które przedsiębiorstwa uwzględniono, jak przeliczono waluty i jak zdefiniowano „nadzwyczajny zysk”. Bardziej zachowawcza analiza dotycząca działalności ośmiu firm w Europie wskazuje na około 7,5 mld euro dodatkowego zysku w pierwszych sześciu miesiącach roku. N
Państwa popierające inicjatywę chcą rozwiązania na poziomie całej UE, a nie mozaiki odrębnych danin krajowych. Wspólne ramy miałyby ograniczyć ryzyko zakłóceń konkurencji między państwami i ułatwić przedsiębiorstwom stosowanie przepisów.
Najczęściej wskazywanym wzorem jest tymczasowa unijna „składka solidarnościowa” wprowadzona po kryzysie energetycznym z 2022 roku, wywołanym pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę. Taki mechanizm nie byłby powszechnym podatkiem od wszystkich zysków firm energetycznych. Obejmowałby jedynie część wyniku przekraczającą ustalony historyczny poziom odniesienia i obowiązywałby przez ograniczony czas.
Koalicja sześciu państw chce także zbadania marż rafineryjnych. Rafinerie mogą osiągać wysokie zyski nawet wtedy, gdy ropa jest importowana, ponieważ zarabiają na różnicy między ceną surowca a ceną gotowych paliw. Parlament Europejski zwracał już uwagę, że ograniczenia podaży mogą prowadzić do nadzwyczajnych korzyści w sektorze energii, i wskazywał tymczasową składkę solidarnościową jako jedno z możliwych rozwiązań. G
Portugalia poszła dalej niż sama deklaracja poparcia. Jej rząd zatwierdził tymczasową, 33-procentową daninę od nadzwyczajnych zysków firm zajmujących się wydobyciem ropy i rafinacją w 2026 roku. Podatek ma dotyczyć tej części zysku, która przekracza o ponad 20 proc. średnią z lat 2024–2025. E
Lizbona chce w ten sposób zarówno pozyskać środki na działania łagodzące skutki kryzysu, jak i pokazać, że ukierunkowane opodatkowanie nadzwyczajnych zysków jest możliwe do wdrożenia w praktyce.
Nie ma jeszcze zgody co do kształtu unijnej daniny ani co do tego, czy w ogóle powinna zostać wprowadzona. W kwietniu Komisja Europejska nie zobowiązała się do zaproponowania takiego podatku — sygnalizowała jedynie analizę bardziej celowanych działań kryzysowych. R
Podatki pozostają szczególnie trudnym tematem na szczeblu UE, ponieważ wymagają uzgodnienia między państwami o różnych interesach gospodarczych. Podziały widać także w samych Niemczech. Minister finansów Lars Klingbeil i jego partia SPD popierają dyskusję nad wspólnymi zasadami, natomiast CDU sprzeciwia się tej propozycji. E
Wrześniowe spotkanie w Dublinie będzie przede wszystkim okazją do politycznej dyskusji, a nie automatycznym początkiem obowiązywania podatku. Zwolennicy rozwiązania chcą przekonać pozostałe państwa, że w czasie kryzysu kosztów nie powinny ponosić wyłącznie gospodarstwa domowe i mniejsze przedsiębiorstwa.
W skrócie: inicjatywa ma przekierować część zysków powstałych wskutek szoku cenowego na pomoc dla konsumentów i ograniczanie skutków kryzysu energetycznego. Poparcie dla pomysłu rośnie, a Portugalia stworzyła krajowy precedens. Nadal brakuje jednak uzgodnionego projektu unijnego i wystarczająco szerokiej koalicji politycznej, by przesądzić o jego przyjęciu.