Runda odbyła się około sześć miesięcy po finansowaniu pre-seed i oficjalnym uruchomieniu działalności. Współprowadziły ją fundusze Spintop Ventures, nowy inwestor Velatir, oraz dotychczasowy udziałowiec Ugly Duckling Ventures. W rundzie uczestniczyli także Norrsken Evolve, inwestorzy aniołowie Jan Oberhauser i Thomas Visti, a Duński Fundusz Eksportu i Inwestycji (EIFO) zapewnił pożyczkę równoważną części finansowania.
Pracownicy korzystają dziś z narzędzi AI przez przeglądarki, firmowe urządzenia, systemy wewnętrzne i usługi zewnętrznych dostawców. Dla działów IT, bezpieczeństwa i zgodności oznacza to często brak pełnej wiedzy o tym, jakie narzędzia są używane, jakie dane do nich trafiają i czy takie zastosowanie odpowiada polityce organizacji.
Velatir pozycjonuje swoją platformę jako neutralną warstwę pomiędzy firmą a wykorzystywanymi przez nią narzędziami AI. Nie jest kolejnym modelem ani aplikacją konkurującą o miejsce w firmowym stosie technologicznym. Jej zadaniem ma być zapewnienie widoczności i możliwości reagowania na ryzyko bez konieczności całkowitego blokowania sztucznej inteligencji.
Firma opisuje produkt jako działającą w czasie rzeczywistym warstwę kontroli i zgodności dla AI. Zgodnie z dokumentacją platforma monitoruje sposób korzystania z AI, ocenia interakcje pod kątem ryzyka i zapisuje aktywność na potrzeby audytu. Jeśli agent wykryje problem, może zablokować interakcję albo przekazać ją do oceny człowiekowi.
W praktyce rozwiązanie obejmuje między innymi:
Jednym z elementów produktu jest katalog obejmujący ponad 4000 usług AI, które Velatir potrafi wykrywać i monitorować. Organizacje mogą przeszukiwać katalog, sprawdzać informacje o konkretnych usługach oraz analizować ich wykorzystanie we własnym środowisku.
Katalog wskazuje również informacje istotne dla wymogów dotyczących europejskiej lokalizacji danych, w tym to, czy dana usługa działa w infrastrukturze znajdującej się w Unii Europejskiej. Daje to zespołom punkt wyjścia do oceny nieznanych narzędzi przed ich zatwierdzeniem, ograniczeniem lub zablokowaniem.
Nie chodzi więc wyłącznie o stworzenie statycznej listy aplikacji. Katalog ma pomagać budować aktualny obraz całego „środowiska AI” organizacji. W miarę pojawiania się nowych usług i agentów centralny rejestr może zastąpić rozproszone decyzje podejmowane osobno przez poszczególne zespoły.
Velatir deklaruje, że platforma jest tworzona i hostowana w całości na infrastrukturze należącej do europejskich podmiotów, bez polegania na amerykańskich największych dostawcach chmurowych. Firma i jej inwestorzy przedstawiają takie podejście jako podstawę europejskiej suwerenności danych, odporności i kontroli.
W tym kontekście:
To deklarowana przez Velatir propozycja produktowa i infrastrukturalna, a nie niezależnie potwierdzona gwarancja pełnej ochrony przed każdym ryzykiem prawnym lub operacyjnym związanym z transferem danych. Sama lokalizacja hostingu nie rozstrzyga wszystkich kwestii dotyczących dostawców, dostępu, umów ani przepływu informacji przez granice.
Całkowity zakaz korzystania z AI jest trudny do utrzymania, gdy pracownicy mogą uzyskać dostęp do tysięcy narzędzi w zwykłej przeglądarce. Z drugiej strony niekontrolowane użycie może prowadzić do wycieku wrażliwych danych, korzystania z niezatwierdzonych dostawców, problemów z retencją informacji, naruszeń zasad zgodności i nieplanowanych kosztów.
Velatir proponuje zatem model, w którym zarządzanie staje się warstwą otaczającą wdrażanie AI. Zespoły mogą korzystać z zatwierdzonych usług, a organizacja ustala reguły dostępu, monitoruje aktywność i reaguje wtedy, gdy konkretna interakcja generuje ryzyko. Dokumentacja firmy podkreśla także udział człowieka w procesie — osoba ma podejmować decyzję, gdy automatyczna ocena nie wystarcza.
Właśnie dlatego runda o wartości 5 mln euro ma znaczenie nie tylko dla geograficznego rozwoju startupu. Velatir zakłada, że wraz z upowszechnianiem AI europejskie firmy będą potrzebować infrastruktury, która pozwoli im zobaczyć i uporządkować wykorzystanie narzędzi przez pracowników, dostawców i autonomiczne systemy. Nowe finansowanie ma umożliwić sprawdzenie tego modelu na kolejnych rynkach, a europejska infrastruktura ma odróżnić firmę na konkurencyjnym rynku rozwiązań dla AI.
Runda odbyła się około sześć miesięcy po finansowaniu pre-seed i oficjalnym uruchomieniu działalności. Współprowadziły ją fundusze Spintop Ventures, nowy inwestor Velatir, oraz dotychczasowy udziałowiec Ugly Duckling Ventures. W rundzie uczestniczyli także Norrsken Evolve, inwestorzy aniołowie Jan Oberhauser i Thomas Visti, a Duński Fundusz Eksportu i Inwestycji (EIFO) zapewnił pożyczkę równoważną części finansowania.
Pracownicy korzystają dziś z narzędzi AI przez przeglądarki, firmowe urządzenia, systemy wewnętrzne i usługi zewnętrznych dostawców. Dla działów IT, bezpieczeństwa i zgodności oznacza to często brak pełnej wiedzy o tym, jakie narzędzia są używane, jakie dane do nich trafiają i czy takie zastosowanie odpowiada polityce organizacji.
Velatir pozycjonuje swoją platformę jako neutralną warstwę pomiędzy firmą a wykorzystywanymi przez nią narzędziami AI. Nie jest kolejnym modelem ani aplikacją konkurującą o miejsce w firmowym stosie technologicznym. Jej zadaniem ma być zapewnienie widoczności i możliwości reagowania na ryzyko bez konieczności całkowitego blokowania sztucznej inteligencji.
Firma opisuje produkt jako działającą w czasie rzeczywistym warstwę kontroli i zgodności dla AI. Zgodnie z dokumentacją platforma monitoruje sposób korzystania z AI, ocenia interakcje pod kątem ryzyka i zapisuje aktywność na potrzeby audytu. Jeśli agent wykryje problem, może zablokować interakcję albo przekazać ją do oceny człowiekowi.
W praktyce rozwiązanie obejmuje między innymi:
Jednym z elementów produktu jest katalog obejmujący ponad 4000 usług AI, które Velatir potrafi wykrywać i monitorować. Organizacje mogą przeszukiwać katalog, sprawdzać informacje o konkretnych usługach oraz analizować ich wykorzystanie we własnym środowisku.
Katalog wskazuje również informacje istotne dla wymogów dotyczących europejskiej lokalizacji danych, w tym to, czy dana usługa działa w infrastrukturze znajdującej się w Unii Europejskiej. Daje to zespołom punkt wyjścia do oceny nieznanych narzędzi przed ich zatwierdzeniem, ograniczeniem lub zablokowaniem.
Nie chodzi więc wyłącznie o stworzenie statycznej listy aplikacji. Katalog ma pomagać budować aktualny obraz całego „środowiska AI” organizacji. W miarę pojawiania się nowych usług i agentów centralny rejestr może zastąpić rozproszone decyzje podejmowane osobno przez poszczególne zespoły.
Velatir deklaruje, że platforma jest tworzona i hostowana w całości na infrastrukturze należącej do europejskich podmiotów, bez polegania na amerykańskich największych dostawcach chmurowych. Firma i jej inwestorzy przedstawiają takie podejście jako podstawę europejskiej suwerenności danych, odporności i kontroli.
W tym kontekście:
To deklarowana przez Velatir propozycja produktowa i infrastrukturalna, a nie niezależnie potwierdzona gwarancja pełnej ochrony przed każdym ryzykiem prawnym lub operacyjnym związanym z transferem danych. Sama lokalizacja hostingu nie rozstrzyga wszystkich kwestii dotyczących dostawców, dostępu, umów ani przepływu informacji przez granice.
Całkowity zakaz korzystania z AI jest trudny do utrzymania, gdy pracownicy mogą uzyskać dostęp do tysięcy narzędzi w zwykłej przeglądarce. Z drugiej strony niekontrolowane użycie może prowadzić do wycieku wrażliwych danych, korzystania z niezatwierdzonych dostawców, problemów z retencją informacji, naruszeń zasad zgodności i nieplanowanych kosztów.
Velatir proponuje zatem model, w którym zarządzanie staje się warstwą otaczającą wdrażanie AI. Zespoły mogą korzystać z zatwierdzonych usług, a organizacja ustala reguły dostępu, monitoruje aktywność i reaguje wtedy, gdy konkretna interakcja generuje ryzyko. Dokumentacja firmy podkreśla także udział człowieka w procesie — osoba ma podejmować decyzję, gdy automatyczna ocena nie wystarcza.
Właśnie dlatego runda o wartości 5 mln euro ma znaczenie nie tylko dla geograficznego rozwoju startupu. Velatir zakłada, że wraz z upowszechnianiem AI europejskie firmy będą potrzebować infrastruktury, która pozwoli im zobaczyć i uporządkować wykorzystanie narzędzi przez pracowników, dostawców i autonomiczne systemy. Nowe finansowanie ma umożliwić sprawdzenie tego modelu na kolejnych rynkach, a europejska infrastruktura ma odróżnić firmę na konkurencyjnym rynku rozwiązań dla AI.