Euro umocniło się wobec dolara: kurs wspólnej waluty sięgnął wcześniej dwumiesięcznego maksimum 1,1614 dolara, a następnie utrzymywał się w jego pobliżu. Funt zbliżył się do trzy miesięcznego szczytu, natomiast jen pozostawał w okolicach 160 jenów za dolara, gdy inwestorzy zaczęli spoglądać także na kolejne posiedzenie Banku Japonii.
Rynek ograniczył oczekiwania na wrześniową podwyżkę stóp: amerykańska gospodarka niespodziewanie straciła w lipcu 23 tys. miejsc pracy. Następnie sprzedaż detaliczna spadła o 0,6 proc., po wzroście o 0,2 proc. w czerwcu. W efekcie wycena rynkowa wskazywała na zaledwie 31-procentowe prawdopodobieństwo podwyżki we wrześniu, podczas gdy szansa na podwyżkę do grudnia wynosiła 69 proc.
Doszło do zamykania długich pozycji w dolarze: część inwestorów kupowała wcześniej dolara, zakładając bardziej jastrzębie stanowisko Rezerwy Federalnej, czyli utrzymanie wysokich stóp lub ich podwyżkę. Gdy te oczekiwania zaczęły słabnąć, pozycje były redukowane. Obawy o tempo wzrostu gospodarczego w USA dodatkowo przyspieszyły ten proces.
Krótkoterminowy obraz dolara był od niedźwiedziego do ostrożnego: rynek zakładał, że słabsze dane mogą skłonić Fed do łagodniejszej reakcji. Nie oznaczało to jednak jednoznacznie negatywnego scenariusza dla amerykańskiej waluty. Nadal niepewne pozostawały ścieżka inflacji, reakcja banku centralnego, kondycja światowej gospodarki oraz skala przyszłych potrzeb pożyczkowych USA. Wszystkie te czynniki mogą utrzymywać podwyższoną zmienność na rynku walutowym i obligacyjnym.
Geopolityka oddziaływała na dolara w dwóch przeciwnych kierunkach.
Eskalacja konfliktu: ataki zagrażające transportowi energii na Bliskim Wschodzie podnosiły ceny ropy. Wyższe ceny surowca zwiększały ryzyko inflacyjne, a jednocześnie mogły okresowo wzmacniać popyt na dolara i inne aktywa uznawane za bezpieczne przystanie.
Perspektywa deeskalacji: nadzieje na szybkie ograniczenie napięć oraz memorandum o porozumieniu między USA a Iranem wcześniej obniżały ceny kontraktów na ropę i krótkoterminowe oczekiwania inflacyjne. Osłabiało to jeden z argumentów przemawiających za podwyżką stóp przez Fed.
W praktyce oznaczało to, że eskalacja mogła podbijać ceny ropy i popyt na bezpieczne aktywa, natomiast deeskalacja obniżała oczekiwania inflacyjne i zmniejszała presję na dalsze podwyżki stóp.
Minutes, czyli szczegółowy zapis dyskusji Federalnego Komitetu Otwartego Rynku (FOMC), mogą dostarczyć inwestorom informacji, których nie zawiera sama decyzja o stopach. Rynek będzie szukał odpowiedzi na trzy pytania:
Wyraźne potwierdzenie trwałych obaw inflacyjnych mogłoby podnieść rentowności obligacji i wesprzeć dolara. Z kolei sygnał, że większość członków przywiązywała większą wagę do spowalniającego wzrostu gospodarczego lub oczekiwała dalszego wygasania presji cenowej, potwierdziłby ograniczone oczekiwania dotyczące wrześniowej podwyżki stóp.