Skala zjawiska była widoczna także w zasięgu morskich fal upałów. Warunki odpowiadające takiej fali występowały na około 90% obszaru Zatoki Biskajskiej i wybrzeża Półwyspu Iberyjskiego oraz na 80% zachodniego Morza Śródziemnego.
Lipiec 2026 roku był miesiącem, w którym powierzchnia mórz na świecie osiągnęła najwyższą temperaturę w historii pomiarów. Rekordowe wartości odnotowano między innymi na Atlantyku wzdłuż europejskiego wybrzeża oraz w zachodniej części Morza Śródziemnego. W czerwcu wody Morza Śródziemnego były miejscami nawet o 6°C cieplejsze niż zwykle.
Średnia temperatura Morza Śródziemnego w lipcu wyniosła 27°C — to najwyższa średnia odnotowana dla tego miesiąca. Z kolei boja pomiarowa na otwartym morzu w pobliżu Majorki wskazała na początku sierpnia 33°C.
To dane opisujące samą skalę morskiego upału. Badanie WWA poszło o krok dalej: dzięki połączeniu obserwacji z symulacjami modeli klimatycznych naukowcy oszacowali, jak duży udział w tym zjawisku miało ocieplenie spowodowane przez człowieka.
Długotrwałe, wyjątkowo wysokie temperatury wody mogą prowadzić do obumierania organizmów tworzących siedliska morskie, między innymi koralowców, gąbek i makroglonów. Ich masowe straty oznaczają mniej schronienia i pożywienia, a skutki mogą przechodzić przez kolejne ogniwa łańcuchów pokarmowych — od bezkręgowców i ryb po ptaki morskie i ssaki morskie.
Utrzymujące się ocieplenie może sprawić, że dotychczasowe siedliska przestaną odpowiadać części gatunków. Ich zasięgi mogą przesuwać się na północ, podczas gdy organizmy przystosowane do ciepłych wód zyskają przewagę. W efekcie zmieniają się całe społeczności morskie, co może odbić się na rybołówstwie, akwakulturze oraz dostępności ryb i skorupiaków wykorzystywanych jako żywność.
Wśród obserwowanych sygnałów wymieniono nietypowy wzrost liczebności ośmiornic w pobliżu Wielkiej Brytanii. Jednocześnie delfiny miały żywić się meduzami, gdy zmniejszała się liczba ich ofiar, takich jak makrele. Większa liczba meduz i okresowe niedobory tlenu w wodzie mogą również szkodzić turystyce nadmorskiej, między innymi przyczyniając się do zamykania plaż.
Cieplejsze morze może podnosić temperaturę i wilgotność powietrza na pobliskich obszarach przybrzeżnych, szczególnie w nocy. To zwiększa obciążenie cieplne organizmu i utrudnia regenerację podczas upałów na lądzie.
Wyższa temperatura wody nasila także parowanie. Więcej wilgoci trafia wtedy do atmosfery, a gdy pojawią się odpowiednie układy pogodowe, może to sprzyjać intensywniejszym opadom.
Istnieją również bezpośrednie zagrożenia zdrowotne. Długo utrzymująca się wysoka temperatura wody może zwiększać ryzyko zakażeń przenoszonych przez wodę, takich jak wibrioza. Zaburzenia w ekosystemach mogą ponadto uderzać w gospodarkę i systemy żywnościowe zależne od zdrowych wód przybrzeżnych.
WWA ostrzega, że dodatkowe 1,4°C globalnego ocieplenia sprawiłoby, iż podobne ekstremalne fale upałów morskich byłyby silniejsze i występowałyby częściej. Dostępne ustalenia nie zawierają jednak precyzyjnych, regionalnych prognoz temperatury dla takiego scenariusza. Najpewniejszy wniosek dotyczy więc kierunku zmian i skali ryzyka: dalsze ocieplenie zwiększałoby presję na ekosystemy, rybołówstwo, zaopatrzenie w żywność, turystykę i zdrowie mieszkańców wybrzeży.
Wnioski badaczy łączą działania na rzecz ograniczenia ocieplenia z przystosowaniem się do jego skutków. Szybkie ograniczenie emisji z paliw kopalnych i powstrzymanie dalszego wzrostu globalnej temperatury jest konieczne, by zmniejszyć prawdopodobieństwo oraz skalę przyszłych ekstremów cieplnych w oceanach i morzach.
Równocześnie społeczności przybrzeżne i sektory gospodarki związane z morzem potrzebują działań adaptacyjnych. Chodzi między innymi o ochronę ekosystemów, przygotowanie rybołówstwa na przesuwanie się zasięgów gatunków oraz ograniczanie zagrożeń związanych z upałem, zakażeniami i intensywnymi opadami.
Najważniejszy komunikat badania jest konkretny: działalność człowieka dodała znaczną ilość ciepła do mórz Europy w 2026 roku. Rekord temperatury nie jest więc wyłącznie ciekawostką oceanograficzną. To także ostrzeżenie przed ekologicznymi i społecznymi konsekwencjami dalszego ocieplania oceanów.
Skala zjawiska była widoczna także w zasięgu morskich fal upałów. Warunki odpowiadające takiej fali występowały na około 90% obszaru Zatoki Biskajskiej i wybrzeża Półwyspu Iberyjskiego oraz na 80% zachodniego Morza Śródziemnego.
Lipiec 2026 roku był miesiącem, w którym powierzchnia mórz na świecie osiągnęła najwyższą temperaturę w historii pomiarów. Rekordowe wartości odnotowano między innymi na Atlantyku wzdłuż europejskiego wybrzeża oraz w zachodniej części Morza Śródziemnego. W czerwcu wody Morza Śródziemnego były miejscami nawet o 6°C cieplejsze niż zwykle.
Średnia temperatura Morza Śródziemnego w lipcu wyniosła 27°C — to najwyższa średnia odnotowana dla tego miesiąca. Z kolei boja pomiarowa na otwartym morzu w pobliżu Majorki wskazała na początku sierpnia 33°C.
To dane opisujące samą skalę morskiego upału. Badanie WWA poszło o krok dalej: dzięki połączeniu obserwacji z symulacjami modeli klimatycznych naukowcy oszacowali, jak duży udział w tym zjawisku miało ocieplenie spowodowane przez człowieka.
Długotrwałe, wyjątkowo wysokie temperatury wody mogą prowadzić do obumierania organizmów tworzących siedliska morskie, między innymi koralowców, gąbek i makroglonów. Ich masowe straty oznaczają mniej schronienia i pożywienia, a skutki mogą przechodzić przez kolejne ogniwa łańcuchów pokarmowych — od bezkręgowców i ryb po ptaki morskie i ssaki morskie.
Utrzymujące się ocieplenie może sprawić, że dotychczasowe siedliska przestaną odpowiadać części gatunków. Ich zasięgi mogą przesuwać się na północ, podczas gdy organizmy przystosowane do ciepłych wód zyskają przewagę. W efekcie zmieniają się całe społeczności morskie, co może odbić się na rybołówstwie, akwakulturze oraz dostępności ryb i skorupiaków wykorzystywanych jako żywność.
Wśród obserwowanych sygnałów wymieniono nietypowy wzrost liczebności ośmiornic w pobliżu Wielkiej Brytanii. Jednocześnie delfiny miały żywić się meduzami, gdy zmniejszała się liczba ich ofiar, takich jak makrele. Większa liczba meduz i okresowe niedobory tlenu w wodzie mogą również szkodzić turystyce nadmorskiej, między innymi przyczyniając się do zamykania plaż.
Cieplejsze morze może podnosić temperaturę i wilgotność powietrza na pobliskich obszarach przybrzeżnych, szczególnie w nocy. To zwiększa obciążenie cieplne organizmu i utrudnia regenerację podczas upałów na lądzie.
Wyższa temperatura wody nasila także parowanie. Więcej wilgoci trafia wtedy do atmosfery, a gdy pojawią się odpowiednie układy pogodowe, może to sprzyjać intensywniejszym opadom.
Istnieją również bezpośrednie zagrożenia zdrowotne. Długo utrzymująca się wysoka temperatura wody może zwiększać ryzyko zakażeń przenoszonych przez wodę, takich jak wibrioza. Zaburzenia w ekosystemach mogą ponadto uderzać w gospodarkę i systemy żywnościowe zależne od zdrowych wód przybrzeżnych.
WWA ostrzega, że dodatkowe 1,4°C globalnego ocieplenia sprawiłoby, iż podobne ekstremalne fale upałów morskich byłyby silniejsze i występowałyby częściej. Dostępne ustalenia nie zawierają jednak precyzyjnych, regionalnych prognoz temperatury dla takiego scenariusza. Najpewniejszy wniosek dotyczy więc kierunku zmian i skali ryzyka: dalsze ocieplenie zwiększałoby presję na ekosystemy, rybołówstwo, zaopatrzenie w żywność, turystykę i zdrowie mieszkańców wybrzeży.
Wnioski badaczy łączą działania na rzecz ograniczenia ocieplenia z przystosowaniem się do jego skutków. Szybkie ograniczenie emisji z paliw kopalnych i powstrzymanie dalszego wzrostu globalnej temperatury jest konieczne, by zmniejszyć prawdopodobieństwo oraz skalę przyszłych ekstremów cieplnych w oceanach i morzach.
Równocześnie społeczności przybrzeżne i sektory gospodarki związane z morzem potrzebują działań adaptacyjnych. Chodzi między innymi o ochronę ekosystemów, przygotowanie rybołówstwa na przesuwanie się zasięgów gatunków oraz ograniczanie zagrożeń związanych z upałem, zakażeniami i intensywnymi opadami.
Najważniejszy komunikat badania jest konkretny: działalność człowieka dodała znaczną ilość ciepła do mórz Europy w 2026 roku. Rekord temperatury nie jest więc wyłącznie ciekawostką oceanograficzną. To także ostrzeżenie przed ekologicznymi i społecznymi konsekwencjami dalszego ocieplania oceanów.