Nowy kierunek wynika nie tylko z wiary w przyszłość Chin. Jego głównym motorem jest presja konkurencyjna.
Według Automotive World dostawy GAC Hondy w pierwszej połowie 2026 roku spadły o 55,8 proc. rok do roku, do około 68 300 pojazdów. To pokazuje, jak trudna stała się sytuacja marek, których przewaga opierała się dotąd na samochodach spalinowych, rozbudowanych sieciach dealerskich i dłuższych cyklach rozwoju produktów.
Chińscy producenci EV podnieśli oczekiwania klientów w zakresie wyboru napędów elektrycznych, funkcji cyfrowych, usług połączonych z internetem, systemów wspomagania kierowcy i ceny. Dostępne dane nie dowodzą, że GM lub Honda odzyskały już konkurencyjność. Pokazują natomiast, że obie firmy zmieniają model operacyjny, za pomocą którego zamierzają o nią walczyć.
Restrukturyzacja GM obejmowała między innymi zamykanie fabryk i ograniczenie oferty w Chinach do marek Buick i Cadillac; sprzedaż Chevroletów na tym rynku została zakończona. W tym kontekście odnowienie umowy SAIC-GM wygląda nie jak powrót do normalnego trybu działania, lecz jak próba zachowania partnerstwa i zbudowania go na nowo wokół produktów lepiej dopasowanych do lokalnych realiów.
W kolejnej fazie działalności obu joint venture kluczową rolę mają odgrywać pojazdy nowej energii, czyli przede wszystkim samochody elektryczne i zelektryfikowane.
SAIC-GM chce przyspieszyć przejście na inteligentne pojazdy elektryczne i zamierza wprowadzić w Chinach co najmniej 30 modeli nowej energii do 2030 roku. Partnerstwo ma również wykorzystywać chińskie możliwości produkcyjne i łańcuch dostaw do wspierania ekspansji międzynarodowej.
Honda i GAC także zapowiedziały przyspieszenie transformacji GAC Hondy w kierunku pojazdów nowej energii oraz odbudowę jej konkurencyjności dzięki połączeniu technologii i zasobów obu firm. Oficjalny komunikat nie określa równie precyzyjnie liczby ani harmonogramu przyszłych modeli, ale jasno wskazuje, że elektryfikacja i inteligentne technologie będą podstawą odnowionej współpracy.
Wyzwanie nie polega jednak wyłącznie na zastąpieniu silnika spalinowego baterią. Nowe samochody muszą konkurować także interfejsem cyfrowym, usługami online, systemami wspomagania kierowcy, częstotliwością aktualizacji oprogramowania oraz integracją oprogramowania z architekturą elektryczną pojazdu.
To sprzyja firmom, które potrafią szybko podejmować decyzje produktowe i ściślej koordynować pracę producentów samochodów, firm technologicznych oraz dostawców.
Najwyraźniejszym znakiem nowego modelu jest rosnąca rola lokalnych zespołów w podejmowaniu decyzji dotyczących samochodów.
GAC Honda planuje wprowadzić „system dyrektora produktu”. W jego ramach zespoły joint venture mają kierować definiowaniem produktów i koordynować zasoby obu udziałowców. Chińskie zespoły otrzymają tym samym silniejszy głos w ustalaniu, jakie cechy powinny mieć samochody przeznaczone dla miejscowych klientów.
Podobny zapis znalazł się w planach SAIC-GM. Lokalne zespoły mają prowadzić rozwój nowych modeli i technologii związanych z pojazdami nowej energii oraz inteligentnymi samochodami, a większa liczba aut opracowanych i wyprodukowanych w Chinach ma trafiać do odbiorców na całym świecie.
To istotne przesunięcie kierunku przepływu technologii i decyzji. Chiny przestają być wyłącznie odbiorcą projektów przygotowanych za granicą. Ich konsumenci, inżynierowie, dostawcy, partnerzy technologiczni i zakłady produkcyjne mają uczestniczyć w tworzeniu samochodu już od początku procesu.
Lokalny rozwój produktów nie przyniesie efektów, jeśli reszta organizacji będzie działać według dawnego, wolniejszego schematu.
Odnowiona współpraca SAIC-GM obejmuje rozwój technologii, łańcuchy dostaw i zasoby globalne. Sugeruje to głębsze włączenie chińskich kompetencji do programów samochodowych, a nie jedynie relację opartą na produkcji.
Presja dotyczy także sprzedaży i obsługi posprzedażowej. Samochody elektryczne wymagają innego serwisowania, wsparcia programowego i edukowania klientów niż pojazdy konwencjonalne. GAC Honda wcześniej opisywała sieć łączącą sprzedaż, serwis, części, informacje zwrotne od klientów i zarządzanie informacją. Pytanie brzmi, czy taka tradycyjna infrastruktura będzie w stanie skutecznie obsłużyć zakup cyfrowy i użytkowanie samochodów elektrycznych.
Publiczne komunikaty zawierają niewiele szczegółów dotyczących konkretnych zmian u dostawców, reform sieci dealerskiej czy terminów wdrożenia. To ważne ograniczenie: nowa struktura organizacyjna może przyspieszyć pracę, ale sama w sobie nie gwarantuje powstania konkurencyjnych samochodów ani rentownej sprzedaży.
W przypadku GM ambicje eksportowe zostały określone szczególnie jasno. SAIC-GM chce wykorzystywać Chiny jako centrum eksportowe, wysyłając na rynki poza Stanami Zjednoczonymi samochody Chevrolet produkowane w tym kraju oraz modele Buick opracowane w Chinach.
Międzynarodowy wymiar strategii widać także w planowanym eksporcie Buicka Electra E7. Według doniesień dotyczących przedłużenia umowy eksport tego modelu ma rozpocząć się w październiku 2026 roku.
Publiczny komunikat Hondy jest mniej konkretny w kwestii przyszłego eksportu. W krótkim terminie nacisk położono na odbudowę konkurencyjności GAC Hondy i przyspieszenie elektryfikacji w Chinach. Różnica jest znacząca: GM przedstawił wyraźniejszą strategię „z Chin na świat”, podczas gdy plany Hondy dotyczące produktów i technologii rozwijanych w Chinach pozostają w dostępnych materiałach mniej szczegółowe.
Łącznie oba porozumienia wskazują na trzy ważne zmiany:
Wynik tej strategii nie jest przesądzony. GM i Honda muszą dopiero udowodnić, że ich odnowione joint venture będą w stanie dostarczać samochody wystarczająco szybko, w konkurencyjnych cenach i z oprogramowaniem oraz funkcjami inteligentnej jazdy, których oczekują chińscy klienci. Długie umowy dają czas i zabezpieczają dostęp do lokalnych kompetencji, ale same nie przywrócą udziałów w rynku.
Głębsze znaczenie tych porozumień polega na tym, że nie da się już najlepiej opisywać ich jako jednostronnego transferu technologii z zagranicznej centrali do chińskiej montowni. Stają się platformami wzajemnej współpracy, w których zespoły działające w Chinach, lokalni dostawcy i wiedza o rynku mogą kształtować produkty przeznaczone dla wielu regionów świata.
Dlatego odnowione joint venture są jednocześnie defensywną reakcją na spadek sprzedaży i długoterminowym zakładem na Chiny jako globalne laboratorium samochodów nowej energii.