Osiem dużych producentów ropy — Saudi Aramco, ExxonMobil, Chevron, Shell, BP, Equinor, TotalEnergies i Eni — wypracowało w II kwartale 2026 roku prawie 93 mld dolarów zysku netto, wobec niespełna 50 mld dolarów rok wc... Saudi Aramco odpowiadało za największą część tego wyniku, osiągając 33,4 mld dolarów skorygowane...
Research answer

Create a landscape editorial hero image for this Studio Global article: How did the Iran war and the resulting near-standstill in shipping through the Strait of Hormuz drive eight of the world’s largest oil produ. Article summary: The core mechanism was a supply-and-risk shock: war-related outages, curtailed Gulf exports, and the effective closure of Hormuz lifted crude prices sharply, widening upstream producers’ margins much faster than costs. T. Topic tags: general, news, general web, user generated, government. Style: premium digital editorial illustration, source-backed research mood, clean composition, high detail, modern web publication hero. Use reference image context only for broad subject, composition, and topical grounding; do not copy the exact image. Avoid: logos, brand marks, copyrighted characters, real person likenesses, fake screenshots, UI text, readable text, watermar
Wstrząs energetyczny stworzył wyraźny podział między konsumentami a producentami. Działania wojenne, ograniczenie eksportu z państw Zatoki Perskiej i niemal całkowite zatrzymanie transportu przez cieśninę Ormuz podniosły ceny ropy. Dla największych koncernów, dysponujących rozbudowanymi i stosunkowo niskokosztowymi aktywami wydobywczymi, wyższe ceny sprzedaży przełożyły się na wyniki szybciej, niż rosły koszty.
W efekcie osiem firm — Saudi Aramco, ExxonMobil, Chevron, Shell, BP, Equinor, TotalEnergies i Eni — zarobiło łącznie prawie 93 mld dolarów netto w okresie od kwietnia do czerwca 2026 roku. W tym samym kwartale 2025 roku ich wspólny zysk wynosił mniej niż 50 mld dolarów.
Cieśnina Ormuz to jeden z najważniejszych szlaków światowego handlu surowcami energetycznymi. Kiedy walki i ograniczenia żeglugowe zmniejszyły przepływy, rynek zaczął uwzględniać zarówno natychmiastowy niedobór podaży, jak i ryzyko dłuższej blokady. Według Reutersa ograniczenia odcięły niemal jedną piątą światowych przepływów ropy, a producenci z regionu Zatoki Perskiej wyłączyli z eksploatacji około 9 mln baryłek dziennie. W marcu ropa Brent podrożała o 64 proc., a w analizowanym okresie osiągnęła maksimum na poziomie 118 dolarów za baryłkę.
Koncerny nie muszą transportować każdej wyprodukowanej baryłki przez Ormuz, aby skorzystać na takim szoku. Ropa jest przedmiotem obrotu na połączonym rynku globalnym, więc zakłócenia w kluczowym regionie eksportowym mogą podnosić ceny benchmarków także w innych częściach świata. Producenci otrzymują wtedy więcej za własne wydobycie, podczas gdy koszty istniejącej produkcji i infrastruktury nie muszą rosnąć w takim samym tempie.
Niektórym zintegrowanym firmom pomogły także marże rafineryjne. NPR podało, że wyższe ceny ropy i marże rafineryjne z nawiązką zrekompensowały inne obciążenia w kwartale. ExxonMobil zarobił 14,5 mld dolarów, Chevron 12,1 mld, a Shell 9,8 mld. Te trzy spółki osiągały razem średnio około 404 mln dolarów zysku dziennie.
Największy udział w skoku zysków miała Saudi Aramco. Saudyjski koncern odnotował w drugim kwartale 33,4 mld dolarów skorygowanego zysku netto — o 33 proc. więcej niż rok wcześniej.
W oficjalnych wynikach Aramco podało również 25,4 mld dolarów przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej oraz 12,3 mld dolarów wolnych przepływów pieniężnych. Firma zaznaczyła, że na kwartalny wolny przepływ pieniężny wpłynął wzrost kapitału obrotowego o 13,6 mld dolarów. To ważne rozróżnienie: zysk księgowy i ilość gotówki wygenerowanej w danym okresie nie są tym samym.
Wyniki pozostałych spółek wskazywały na podobny kierunek, choć skala wzrostu zależała od modelu biznesowego i udziału poszczególnych segmentów. Chevron zanotował najlepszy kwartał w historii, Shell osiągnął drugi najwyższy kwartalny zysk, a wynik ExxonMobil mniej więcej się podwoił rok do roku.
Ceny ropy nie rosły w linii prostej. Traderzy wielokrotnie zmieniali oceny dotyczące skali utraty dostaw, ryzyka eskalacji militarnej i szans na porozumienie umożliwiające wznowienie żeglugi.
Pod koniec lipca Brent ponownie zamknął notowania powyżej 100 dolarów za baryłkę po atakach na tankowce powiązane z Arabią Saudyjską i kolejnych zakłóceniach w handlu regionalnym. 23 lipca cena Brent wyniosła 100,69 dolara, a według Reutersa benchmark był wówczas niemal 40 proc. wyżej niż na początku wojny.
Później ceny spadały, gdy okresowo rosły nadzieje na zawieszenie broni lub częściowe otwarcie cieśniny. 11 sierpnia Brent zamknął sesję na poziomie 88,91 dolara, a amerykańska ropa WTI kosztowała 83,20 dolara. 14 sierpnia, po informacji Stanów Zjednoczonych, że blokada morska Iranu może trwać bezterminowo, oraz po ataku na dwa statki, Brent zakończył dzień ceną 88,52 dolara, a WTI 82,40 dolara.
Dane o żegludze pokazują, dlaczego rynek wciąż pozostawał nerwowy. Według danych Kpler cytowanych przez Reutersa w sobotę podczas weekendu 15–16 sierpnia przez cieśninę przepłynęło zaledwie pięć statków towarowych, a w niedzielę nie odnotowano żadnego. W poprzedni weekend było ich 31.
Ten późniejszy załamanie ruchu nie mogło być przyczyną już zaraportowanych zysków za drugi kwartał. Zwiększyło jednak ryzyko, że podobny efekt pojawi się w wynikach kolejnych kwartałów.
Wyższe międzynarodowe benchmarki oraz cena WTI zwykle poprawiają perspektywy przychodów kanadyjskich producentów ropy. Rzeczywista korzyść zależy jednak od gatunku surowca, kosztów transportu, różnic cenowych między gatunkami oraz strategii zabezpieczania cen, czyli hedgingu. Dostępne materiały nie pozwalają wiarygodnie określić łącznej skali zabezpieczeń kanadyjskich producentów, dlatego krótkoterminowego wpływu na ich faktyczne ceny sprzedaży nie da się precyzyjnie zmierzyć.
Kanadyjscy konsumenci mogą mimo to płacić więcej za paliwo, ponieważ ceny produktów rafinowanych są powiązane z globalnymi benchmarkami ropy.
W Stanach Zjednoczonych droższa ropa i wyższe koszty ryzyka transportowego mogą podnosić ceny hurtowe benzyny, a z czasem także ceny na stacjach. Przełożenie nie jest natychmiastowe — wpływ mają między innymi moce rafineryjne, poziom zapasów, regionalne normy paliwowe, podatki i marże detaliczne. Dostępne doniesienia potwierdzają gwałtowny wzrost cen benzyny w USA podczas konfliktu, ale nie podają wiarygodnej, aktualnej ogólnokrajowej średniej ceny przy dystrybutorze.
Polityczna reakcja wynika przede wszystkim z problemu nierównego rozłożenia kosztów. Gospodarstwa domowe płacą więcej za paliwo i ogrzewanie, podczas gdy producenci korzystają z cen podniesionych przez wojnę i ograniczenia w transporcie. Prezydent Donald Trump krytykował koncerny naftowe za to, że zarabiają „za dużo pieniędzy”, a politycy ponownie zaczęli proponować przekierowanie części tych zysków do konsumentów.
Projekt senatora Sheldona Whitehouse’a S.4111, czyli Big Oil Windfall Profits Tax Act, został zgłoszony 17 marca 2026 roku i skierowany do senackiej komisji finansów. Zakłada nałożenie podatku akcyzowego na ropę naftową oraz przekazanie uzyskanych środków podatnikom indywidualnym w formie rabatów lub zwrotów.
Skalę debaty zwiększa szacunek firmy Wood Mackenzie. Według jej scenariusza globalny sektor wydobywczy ropy i gazu może wygenerować w 2026 roku 495 mld dolarów dodatkowych przepływów pieniężnych, jeśli średnia cena Brent wyniesie około 90 dolarów za baryłkę. To prognoza zależna od założeń, a nie gwarantowany poziom zysków — wynik może się znacząco zmienić wraz z ceną ropy.
Tak. Trwałe zawieszenie broni i wiarygodne wznowienie żeglugi przez cieśninę usunęłyby dużą część niedoboru oraz premii geopolitycznej uwzględnionej w cenach ropy. Jeśli wstrzymane dostawy z Zatoki Perskiej wróciłyby na rynek, a produkcja państw spoza OPEC nadal by rosła, w 2027 roku mogłaby pojawić się nadpodaż. To oznaczałoby presję na spadek cen i zysków producentów.
To prawdopodobny scenariusz, a nie przesądzona prognoza. Wyniki największych koncernów w drugim kwartale pokazują, że ich nadzwyczajne zyski nie wynikały wyłącznie z samego faktu trwania wojny. Były efektem połączenia utraconej podaży, ryzyka dla żeglugi, wyższych cen benchmarkowych oraz oczekiwań rynku co do tego, jak długo potrwa zakłócenie.
Studio Global AI
This page includes a source-backed answer you can continue inside Studio Global.
Osiem dużych producentów ropy — Saudi Aramco, ExxonMobil, Chevron, Shell, BP, Equinor, TotalEnergies i Eni — wypracowało w II kwartale 2026 roku prawie 93 mld dolarów zysku netto, wobec niespełna 50 mld dolarów rok wc...
Osiem dużych producentów ropy — Saudi Aramco, ExxonMobil, Chevron, Shell, BP, Equinor, TotalEnergies i Eni — wypracowało w II kwartale 2026 roku prawie 93 mld dolarów zysku netto, wobec niespełna 50 mld dolarów rok wc... Saudi Aramco odpowiadało za największą część tego wyniku, osiągając 33,4 mld dolarów skorygowanego zysku netto.
Brent przekroczył 100 dolarów za baryłkę pod koniec lipca, ale 14 sierpnia zamknął notowania na poziomie 88,52 dolara, a WTI na 82,40 dolara.