Według danych podawanych przez samą spółkę roczny przychód liczony według bieżącego tempa działalności wzrósł z około 20 mln do 700 mln dolarów. Klienci biznesowi mają stanowić już większość sprzedaży. Warto przy tym pamiętać, że chodzi o annualized revenue run rate — prognozę opartą na aktualnym tempie przychodów, a niekoniecznie o przychód rozpoznany zgodnie ze standardami rachunkowości GAAP.
Firma twierdzi również, że ma ponad 30 mln użytkowników w 238 krajach i terytoriach. To także wskaźnik przedstawiony przez Higgsfield, a nie niezależnie zweryfikowany pomiar.
Model biznesowy Higgsfield opiera się na częstym wykorzystywaniu narzędzia przez zespoły marketingowe. Alex Mashrabov mówił, że marki takie jak Dollar Shave Club używają platformy do produkcji kilku filmów dziennie, zamiast przygotowywać pojedynczy materiał na potrzeby całej kampanii. Ma to ograniczać zależność od zewnętrznych agencji kreatywnych i pozwalać szybciej testować różne wersje reklam.
To ważna różnica względem konsumenckich aplikacji wideo AI, których popularność nie zawsze przekłada się na równie wysokie przychody. W przypadku materiałów marketingowych firmy mogą łatwiej ocenić, ile kosztuje produkcja, jak szybko powstają kolejne wersje i czy narzędzie zwiększa wydajność zespołu.
Sukces finansowy Higgsfield bywa zestawiany z decyzją OpenAI o zamknięciu aplikacji wideo Sora. Według przywoływanych doniesień Sora wygenerowała w całym okresie działalności około 2,1 mln dolarów przychodu, a jednocześnie wiązała się z wysokimi kosztami mocy obliczeniowej.
Porównanie należy jednak traktować ostrożnie. Dane dotyczące przychodów Sory i kosztów jej działania są szacunkami opisywanymi w doniesieniach, a nie wynikami potwierdzonymi w audytowanych sprawozdaniach finansowych. Mimo to kontrast jest czytelny: Higgsfield próbuje monetyzować AI-wideo przede wszystkim jako narzędzie pracy dla firm, a nie jako aplikację konsumencką służącą do eksperymentowania z generowaniem filmów.
Higgsfield planuje wykorzystać nowy kapitał na rozwój międzynarodowej sprzedaży, infrastruktury i badań, zatrudnianie pracowników oraz rozbudowę produktów dla przedsiębiorstw. Pieniądze mają również posłużyć do wcześniejszego rezerwowania ograniczonych zasobów mocy obliczeniowej — kluczowego składnika kosztów przy generowaniu dużej liczby filmów.
Najważniejsza teza inwestorów wydaje się więc prosta: Higgsfield znalazł częsty, płatny przypadek użycia generatywnej AI. Jeśli marki rzeczywiście potrzebują codziennie tworzyć wiele wariantów reklam, platforma może oferować wymierną oszczędność czasu i pieniędzy. Właśnie taka użyteczność biznesowa, a nie sama popularność technologii, ma uzasadniać gwałtowny wzrost wyceny startupu.