Silna presja na koszty sieci i technologii może w teorii opóźnić modernizacje, prace utrzymaniowe lub zwiększanie przepustowości. W takim scenariuszu pojawiłoby się ryzyko słabszego zasięgu, większych przeciążeń, pogorszenia jakości usług albo zakłóceń podczas zmian platform i systemów.
Nie ma jednak wystarczających dowodów, że Keppel zdecydował o ograniczeniu inwestycji sieciowych ani że jakość sieci M1 już się pogorszyła. Na tym etapie są to potencjalne ryzyka wynikające z presji na redukcję kosztów, a nie stwierdzone skutki.
Plan pojawił się po fiasku transakcji, w ramach której Simba miała przejąć M1. Infocomm Media Development Authority (IMDA), singapurski regulator rynku informacji i telekomunikacji, zawiesił ocenę po uzyskaniu informacji, że Simba mogła wykorzystywać do świadczenia usług mobilnych pasma częstotliwości radiowych, które nie zostały jej przydzielone. Regulator uznał, że sprawa może mieć istotne znaczenie dla oceny transakcji i zapowiedział odpowiednie działania, jeśli naruszenie zostanie potwierdzone.
Po zawieszeniu postępowania Keppel pozwolił, by umowa sprzedaży i zakupu wygasła w wyznaczonym terminie granicznym. Następnie Tuas, spółka dominująca wobec Simby, rozwiązała umowę.
Keppel uruchomił więc plan awaryjny obejmujący 90-dniowy program skoncentrowany na dostosowaniu skali działalności M1 do warunków rynkowych i obniżeniu kosztów. Spółka pozostaje jednocześnie otwarta na przyszłe możliwości sprzedaży aktywa.
Dla klientów najważniejsze będą konkretne zabezpieczenia: odpowiednio wczesne i jasne informacje o wycofywaniu produktów, zmianach kanałów obsługi, migracjach i awariach; łatwy dostęp do przeszkolonych pracowników przy trudnych sprawach; publikowanie danych o jakości obsługi oraz szybkie rekompensaty lub inne środki zaradcze, gdy klient ucierpi.
Eksperci podkreślali, że aktywna komunikacja z konsumentami jest kluczowa dla utrzymania zaufania podczas restrukturyzacji operatora. Ostatecznym testem dla M1 będzie więc nie sama redukcja kosztów, lecz udowodnienie, że większa efektywność nie odbędzie się kosztem szybkości reakcji, wyboru, odporności operacyjnej ani jakości sieci.