To dopiero zalążek szerszej koalicji. Erdogan wielokrotnie powtarzał, że Egipt może być kolejnym członkiem – „naturalnym partnerem” – i że trzej założyciele to tylko „rdzenne państwa” . Pakt ma być trzonem szerszego sunnickiego bloku bezpieczeństwa.
Element większej układanki. Zaledwie kilka dni przed podpisaniem paktu Arabia Saudyjska ogłosiła utworzenie 14-narodowej koalicji morskiej na Morzu Czerwonym, której celem jest ochrona szlaków handlowych przed atakami jemeńskich Huti . Członkami są m.in. Egipt, Pakistan i Turcja
. Rijad buduje więc kompleksowy system obrony: jeden instrument (Pakt Mekkański) odpowiada za obronę terytorialną, drugi (koalicja morska) – za bezpieczeństwo morskie i gospodarcze.
Zmiana układu sił w regionie. Analitycy są zgodni: połączenie trzech potęg – Turcji z jej przemysłem zbrojeniowym, Arabii Saudyjskiej z jej finansami oraz Pakistanu z arsenałem nuklearnym – materialnie zmienia rachunek odstraszania w całym regionie .
Co na to Stany Zjednoczone? Zamiast sprzeciwiać się sojuszowi, który marginalizuje amerykańską rolę, poparcie Donalda Trumpa sugeruje, że Waszyngton postrzega go jako odciążenie dla siebie lub jako narzędzie zgodne z antyirańską polityką USA .
Niewiadome: Pełny tekst porozumienia nie został opublikowany, więc dokładny zakres zobowiązań obronnych pozostaje niejasny . Egipt początkowo odmówił przyłączenia się z obawy przed staniem się częścią „saudyjskiego bloku”, choć później zasygnalizował, że analizuje możliwość członkostwa
.