Wzrost na szlaku zachodniośródziemnomorskim jest bezpośrednio powiązany z kryzysem w Ceucie z 30–31 lipca 2026 r. Szacuje się, że w ciągu dwóch dni od 50 do 80 tysięcy migrantów – głównie młodych mężczyzn – przekroczyło granicę z Maroka do hiszpańskiej enklawy Ceuta pieszo i drogą morską . Co najmniej 57 osób zginęło podczas tego szturmu
. Hiszpańskie władze poinformowały, że większość z około 60 tysięcy, którym udało się wejść, została zawrócona do Maroka w ciągu 48 godzin
.
Napływ był spowodowany splotem czynników. Hiszpański rząd oświadczył, że siatki przemytnicze wykorzystały lipcowe orzeczenie sądu i rozpowszechniały w mediach społecznościowych fałszywe pogłoski wyolbrzymiające łatwość wjazdu, tworząc efekt „stampede” . Motorem była również trudna sytuacja gospodarcza w Maroku i sąsiednich krajach
.
Frontex odnotował, że szlak zachodniośródziemnomorski jest jedynym ze wzrostem , a kryzys w Ceucie wyraźnie wpłynął na jego siedmiomiesięczny wynik, sięgający 11 217 wykryć, czyli o 37% więcej niż rok wcześniej
.
Głęboki ogólny spadek nielegalnych przekroczeń ostro kontrastuje z politycznym oddźwiękiem wydarzeń w Ceucie.
Hiszpania i władze UE bezpośrednio odniosły się do roli dezinformacji w napaści na Ceutę. Hiszpański rząd oświadczył, że przemytnicy celowo rozpowszechniali fałszywe plotki w sieci – w tym twierdzenia, że hiszpański sąd otworzył granice – aby sprowokować masowe przekroczenia . UE odpowiedziała na kilku frontach: