Równocześnie, gdy amerykańskie zbiory się skurczyły, Morze Czarne – skąd pochodzi około jedna czwarta pszenicy w światowym handlu – zamieniło się w strefę działań wojennych . Eksport ukraińskiego zboża załamał się – w pierwszych dwóch tygodniach sierpnia spadł o 75% . Ukraińskie ministerstwo rolnictwa obcięło prognozę eksportu zbóż w sezonie 2026/27 do 29,6 mln ton – to spadek o 54% w porównaniu z wcześniejszą prognozą 64,4 mln ton. Sam eksport pszenicy ma spaść o 53%, do zaledwie 8,3 mln ton . Podobne, drastyczne cięcia prognoz ogłosił też Zagraniczny Serwis Rolniczy USDA (FAS), obniżając szacunki ukraińskiego eksportu pszenicy o 25,5%, do 10,8 mln ton . W samej Ukrainie ceny zbóż na rynku krajowym spadły już o 30% poniżej kosztów produkcji, ponieważ żegluga jest zablokowana .
Nie tylko Ukraina ma problemy. 12 sierpnia potężny ukraiński atak dronów i rakiet na rosyjski port Noworosyjsk trafił w okręty wojenne w bazie marynarki i zmusił do wstrzymania pracy dwa duże terminale zbożowe . Tego dnia ceny pszenicy w Chicago poszły w górę o kolejne 3% . Rosyjska agencja doradcza SovEcon prognozuje, że Rosja wyeksportuje w sierpniu od 3,0 do 3,4 mln ton pszenicy – znacznie poniżej średniej pięcioletniej wynoszącej 5 mln ton i potencjalnie najniżej od sezonu 2016/17 . USDA obniżyło prognozę rosyjskiego eksportu pszenicy w sezonie 2026/27 o 1,5 mln ton, do 46 mln, powołując się właśnie na zakłócenia na Morzu Czarnym .
Do ognia dolano też oliwy z Turcji. Ankara, kontrolująca cieśniny tureckie (Bosfor i Dardanele), od 8 sierpnia 2026 r. wprowadziła ograniczenia w ruchu statków handlowych na Morze Czarne, szczególnie tych płynących do rosyjskiego Noworosyjska. Dyrektoriat Generalny Bezpieczeństwa Wybrzeża wstrzymał wydawanie zezwoleń na tranzyt przez Dardanele . Co prawda tranzyt wznowiono 9 sierpnia , ale niepewność zakłóciła harmonogramy dostaw. Ponadto od 4 sierpnia Turcja zaostrzyła kontrole fitosanitarne importowanej pszenicy z Ukrainy, co stwarza ryzyko odrzucania przesyłek .
Połączenie rekordowo niskiej produkcji w USA, jednoczesnych strat eksportowych obu walczących państw nad Morzem Czarnym i tureckich ograniczeń tranzytowych stworzyło równoczesny kryzys podażowy, który pchnął ceny pszenicy w górę na całym świecie . Dla światowych importerów, którzy nagle stracili dostęp do taniej pszenicy z Rosji i Ukrainy, amerykańskie zbiory – mimo że same w sobie są historycznie niskie – stają się jedną z niewielu dostępnych alternatyw na dużą skalę .
Jednak – i to jest kluczowe – analitycy traktują sierpniowy rajd cenowy przede wszystkim jako wzrost premii za ryzyko, napędzany obawami podażowymi, a nie potwierdzonym popytem . Na razie brakuje twardych danych o tym, że globalni importerzy (np. Egipt, Chiny czy kraje Afryki Północnej) rzeczywiście ruszyli po droższą amerykańską pszenicę. Eksport przez alternatywne trasy (Dunaj, kolej, transport drogowy) jest w stanie zastąpić zaledwie około połowę wolumenu, który normalnie płynie przez ukraińskie porty czarnomorskie . Oznacza to, że „brakująca
Równocześnie, gdy amerykańskie zbiory się skurczyły, Morze Czarne – skąd pochodzi około jedna czwarta pszenicy w światowym handlu – zamieniło się w strefę działań wojennych . Eksport ukraińskiego zboża załamał się – w pierwszych dwóch tygodniach sierpnia spadł o 75% . Ukraińskie ministerstwo rolnictwa obcięło prognozę eksportu zbóż w sezonie 2026/27 do 29,6 mln ton – to spadek o 54% w porównaniu z wcześniejszą prognozą 64,4 mln ton. Sam eksport pszenicy ma spaść o 53%, do zaledwie 8,3 mln ton . Podobne, drastyczne cięcia prognoz ogłosił też Zagraniczny Serwis Rolniczy USDA (FAS), obniżając szacunki ukraińskiego eksportu pszenicy o 25,5%, do 10,8 mln ton . W samej Ukrainie ceny zbóż na rynku krajowym spadły już o 30% poniżej kosztów produkcji, ponieważ żegluga jest zablokowana .
Nie tylko Ukraina ma problemy. 12 sierpnia potężny ukraiński atak dronów i rakiet na rosyjski port Noworosyjsk trafił w okręty wojenne w bazie marynarki i zmusił do wstrzymania pracy dwa duże terminale zbożowe . Tego dnia ceny pszenicy w Chicago poszły w górę o kolejne 3% . Rosyjska agencja doradcza SovEcon prognozuje, że Rosja wyeksportuje w sierpniu od 3,0 do 3,4 mln ton pszenicy – znacznie poniżej średniej pięcioletniej wynoszącej 5 mln ton i potencjalnie najniżej od sezonu 2016/17 . USDA obniżyło prognozę rosyjskiego eksportu pszenicy w sezonie 2026/27 o 1,5 mln ton, do 46 mln, powołując się właśnie na zakłócenia na Morzu Czarnym .
Do ognia dolano też oliwy z Turcji. Ankara, kontrolująca cieśniny tureckie (Bosfor i Dardanele), od 8 sierpnia 2026 r. wprowadziła ograniczenia w ruchu statków handlowych na Morze Czarne, szczególnie tych płynących do rosyjskiego Noworosyjska. Dyrektoriat Generalny Bezpieczeństwa Wybrzeża wstrzymał wydawanie zezwoleń na tranzyt przez Dardanele . Co prawda tranzyt wznowiono 9 sierpnia , ale niepewność zakłóciła harmonogramy dostaw. Ponadto od 4 sierpnia Turcja zaostrzyła kontrole fitosanitarne importowanej pszenicy z Ukrainy, co stwarza ryzyko odrzucania przesyłek .
Połączenie rekordowo niskiej produkcji w USA, jednoczesnych strat eksportowych obu walczących państw nad Morzem Czarnym i tureckich ograniczeń tranzytowych stworzyło równoczesny kryzys podażowy, który pchnął ceny pszenicy w górę na całym świecie . Dla światowych importerów, którzy nagle stracili dostęp do taniej pszenicy z Rosji i Ukrainy, amerykańskie zbiory – mimo że same w sobie są historycznie niskie – stają się jedną z niewielu dostępnych alternatyw na dużą skalę .
Jednak – i to jest kluczowe – analitycy traktują sierpniowy rajd cenowy przede wszystkim jako wzrost premii za ryzyko, napędzany obawami podażowymi, a nie potwierdzonym popytem . Na razie brakuje twardych danych o tym, że globalni importerzy (np. Egipt, Chiny czy kraje Afryki Północnej) rzeczywiście ruszyli po droższą amerykańską pszenicę. Eksport przez alternatywne trasy (Dunaj, kolej, transport drogowy) jest w stanie zastąpić zaledwie około połowę wolumenu, który normalnie płynie przez ukraińskie porty czarnomorskie . Oznacza to, że „brakująca