Na widowni znalazł się 95-letni Raúl Castro, brat Fidela i były prezydent Kuby (2008-2018). Wszedł na salę w tradycyjnym oliwkowozielonym mundurze i został powitany owacją na stojąco . Jego pojawienie się było szczególnie znaczące, ponieważ w lipcu 2026 roku po raz pierwszy od co najmniej 30 lat nie pojawił się na obchodach rocznicy szturmu na koszary Moncada – co wywołało spekulacje na temat jego stanu zdrowia . Co więcej, była to jego pierwsza publiczna obecność od czasu, gdy w maju 2026 roku amerykańscy prokuratorzy federalni postawili mu zarzuty morderstwa i narkoterroryzmu .
Obchody odbywały się w czasie, gdy Kuba przeżywa najgorszy kryzys gospodarczy i polityczny od dziesięcioleci . W styczniu 2026 roku administracja Donalda Trumpa nałożyła blokadę paliwową, grożąc cłami każdemu państwu eksportującemu ropę na Kubę, co odcięło dostawy z Wenezueli . 23 lipca ogłoszono kolejne sankcje, rozszerzając ograniczenia na kluczowe sektory kubańskiej gospodarki .
Blokada paliwowa doprowadziła do niemal codziennych przerw w dostawie prądu trwających nawet 20 godzin, zmuszając Kubańczyków do planowania życia wokół tego, kiedy wróci światło . Brakuje leków, żywność psuje się w lodówkach bez prądu, a system opieki zdrowotnej jest przeciążony – wiceminister zdrowia ostrzegł, że niestabilne zasilanie bezpośrednio zagraża życiu pacjentów . Wydajność państwowej gospodarki załamała się, a miliony Kubańczyków znajdują się w skrajnej biedzie .
Eksperci ONZ ds. praw człowieka potępili amerykańskie sankcje, ostrzegając, że pchają Kubę w „pełnowymiarowy kryzys” .
Prezydent Díaz-Canel przyznał, że Kuba przeżywa „jeden z najtrudniejszych momentów w historii”, ale – jak podkreślił – winę za to ponosi wyłącznie presja zewnętrzna ze strony USA. Zapowiedział obronę „sprawiedliwości społecznej” i oświadczył, że „Kuba się nie poddaje” .
W społeczeństwie kubańskim widoczny jest głęboki podział. 61-letnia emerytka z Hawany, Argelia Mustelier, powiedziała: „Fidel zostawił nam wszystko, co dobre, co przyniósł rewolucyjny proces. W tych trudnych czasach znalazłby sposób, by dać swojemu krajowi trochę szczęścia” .
Młodzi Kubańczycy myślą jednak inaczej: „Nasze pokolenie nie doświadczyło triumfów rewolucji. Doświadczamy tylko jej porażek” – powiedział jeden z młodych rozmówców agencji Associated Press . Gdy Komunistyczna Partia Kuby ogłosiła, że „Fidel jest wieczny”, w mediach społecznościowych pojawiła się fala sarkazmu i oburzenia. Kubańczycy łączyli „wieczność” Castro z blackoutami, brakiem wody, stertami śmieci i powszechną nędzą .
Na widowni znalazł się 95-letni Raúl Castro, brat Fidela i były prezydent Kuby (2008-2018). Wszedł na salę w tradycyjnym oliwkowozielonym mundurze i został powitany owacją na stojąco . Jego pojawienie się było szczególnie znaczące, ponieważ w lipcu 2026 roku po raz pierwszy od co najmniej 30 lat nie pojawił się na obchodach rocznicy szturmu na koszary Moncada – co wywołało spekulacje na temat jego stanu zdrowia . Co więcej, była to jego pierwsza publiczna obecność od czasu, gdy w maju 2026 roku amerykańscy prokuratorzy federalni postawili mu zarzuty morderstwa i narkoterroryzmu .
Obchody odbywały się w czasie, gdy Kuba przeżywa najgorszy kryzys gospodarczy i polityczny od dziesięcioleci . W styczniu 2026 roku administracja Donalda Trumpa nałożyła blokadę paliwową, grożąc cłami każdemu państwu eksportującemu ropę na Kubę, co odcięło dostawy z Wenezueli . 23 lipca ogłoszono kolejne sankcje, rozszerzając ograniczenia na kluczowe sektory kubańskiej gospodarki .
Blokada paliwowa doprowadziła do niemal codziennych przerw w dostawie prądu trwających nawet 20 godzin, zmuszając Kubańczyków do planowania życia wokół tego, kiedy wróci światło . Brakuje leków, żywność psuje się w lodówkach bez prądu, a system opieki zdrowotnej jest przeciążony – wiceminister zdrowia ostrzegł, że niestabilne zasilanie bezpośrednio zagraża życiu pacjentów . Wydajność państwowej gospodarki załamała się, a miliony Kubańczyków znajdują się w skrajnej biedzie .
Eksperci ONZ ds. praw człowieka potępili amerykańskie sankcje, ostrzegając, że pchają Kubę w „pełnowymiarowy kryzys” .
Prezydent Díaz-Canel przyznał, że Kuba przeżywa „jeden z najtrudniejszych momentów w historii”, ale – jak podkreślił – winę za to ponosi wyłącznie presja zewnętrzna ze strony USA. Zapowiedział obronę „sprawiedliwości społecznej” i oświadczył, że „Kuba się nie poddaje” .
W społeczeństwie kubańskim widoczny jest głęboki podział. 61-letnia emerytka z Hawany, Argelia Mustelier, powiedziała: „Fidel zostawił nam wszystko, co dobre, co przyniósł rewolucyjny proces. W tych trudnych czasach znalazłby sposób, by dać swojemu krajowi trochę szczęścia” .
Młodzi Kubańczycy myślą jednak inaczej: „Nasze pokolenie nie doświadczyło triumfów rewolucji. Doświadczamy tylko jej porażek” – powiedział jeden z młodych rozmówców agencji Associated Press . Gdy Komunistyczna Partia Kuby ogłosiła, że „Fidel jest wieczny”, w mediach społecznościowych pojawiła się fala sarkazmu i oburzenia. Kubańczycy łączyli „wieczność” Castro z blackoutami, brakiem wody, stertami śmieci i powszechną nędzą .