Iran stanowczo zaprzecza amerykańskim twierdzeniom o kontroli nad Cieśniną i podkreśla, że szlak nie zostanie otwarty, dopóki Waszyngton nie spełni szerokiego zestawu żądań: zakończenia działań zbrojnych, zniesienia sankcji, wypłaty odszkodowań za zniszczenia wojenne oraz „poprawy swojego postępowania” .
Irański parlament rozpatruje ustawę, która zakładałaby:
Iran i Oman są podobno w „końcowej fazie” negocjacji nad porozumieniem wyznaczającym nowe szlaki żeglugowe. Teheran podkreśla jednak, że porozumienie to nie gwarantuje ponownego otwarcia Cieśniny – USA muszą najpierw spełnić jego warunki wstępne . Zgodnie z ujawnionymi warunkami umowy Iran–Oman, amerykańskie i izraelskie jednostki miałyby być całkowicie zakazane
.
Skala zakłóceń jest oszałamiająca. Dane satelitarne i z systemu AIS wykazały 97-procentowy spadek ruchu statków przez Cieśninę w tygodniach bezpośrednio po rozpoczęciu działań wojennych .
Rozmowy między USA a Iranem utknęły w martwym punkcie. USA twierdzą, że mają „całkowitą kontrolę” nad Cieśniną; Iran z oburzeniem temu zaprzecza i oświadcza, że szlak pozostanie zamknięty do czasu spełnienia jego warunków . Zawieszenie broni z 7 kwietnia tylko na krótko wstrzymało główne walki, a wznowione przez USA i Iran ataki w maju i lipcu ostatecznie je zerwały
. Obecnie nie widać ram żadnego porozumienia pokojowego
.
Konsekwencje ekonomiczne są poważne i narastają.
Analitycy z Brookings Institution zauważają, że Cieśnina jest w „prawie całkowitym zastoju”, z wyjątkiem niewielkiej liczby statków płacących doraźne opłaty Korpusowi Strażników Rewolucji Islamskiej, a nawet po ponownym otwarciu, rynki będą potrzebować miesięcy na stabilizację . Bloomberg wyliczył, że zamknięcie zmniejsza światowe przepływy ropy o około 11 milionów baryłek dziennie .
Obie strony są okopane na swoich pozycjach – Marynarka Wojenna USA rotuje okręty w celu utrzymania blokady na czas nieokreślony, a Iran nalega na maksymalne ustępstwa, zanim zezwoli na wznowienie jakiegokolwiek ruchu. Umowa między Iranem a Omanem, nawet jeśli zostanie sfinalizowana, nie gwarantuje powrotu do normalnej żeglugi. Najważniejszy na świecie punkt zapalny dla transportu energii pozostaje faktycznie zamknięty, a światowe rynki przygotowują się na przedłużający się kryzys.