Pierfrancesco Maran, centrolewicowy włoski eurodeputowany z Partii Demokratycznej (PD), ostro skrytykował inicjatywę 12 sierpnia. Stwierdził, że „nikt nie chce niekontrolowanej imigracji”, ale zarzucił Frederiksen „szerzenie propagandy o imigrantach tak jak Meloni” . Maran uznał oświadczenie za „nic konkretnego” i argumentował, że Europa potrzebuje raczej „porozumień z krajami pochodzenia oraz bezpiecznych i legalnych kanałów migracyjnych”
. Podkreślił napięcie między centrolewicowymi, socjaldemokratycznymi korzeniami Frederiksen a jej sojuszem z prawicową Meloni.
Partnerstwo to jest politycznie uderzające, ponieważ Meloni stoi na czele prawicowej partii Bracia Włosi (należącej do grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów), a Frederiksen przewodzi centrolewicowej duńskiej partii Socjaldemokratów . Ten nietypowy sojusz odbił się szerokim echem w Europie – niemiecki nadawca publiczny Tagesschau odnotował, że choć polityczki „należą do różnych obozów”, opublikowały wspólne ostrzeżenie dotyczące migracji
. W łonie samej rodziny politycznej Frederiksen krytyka Marana odzwierciedliła dyskomfort centrolewicy wobec tego, że socjaldemokratka podpisała oświadczenie z prawicową liderką, w którym powoływano się na chrześcijańskie dziedzictwo i obwiniano imigrację o przestępczość
. Niektóre media ujęły to w ten sposób, że Frederiksen udzieliła Meloni „socjalistycznej pieczątki aprobaty” dla jej twardego kursu, wywołując zamieszanie we włoskiej PD
.