Korea Południowa i Tajwan mają razem około 51 proc. udziału w indeksie . To efekt hossy związanej z AI: rosnący popyt na zaawansowane układy logiczne i pamięci doprowadził do gwałtownego wzrostu kapitalizacji kilku azjatyckich gigantów. W latach 2023–2025 handel związany ze sztuczną inteligencją odpowiadał za ponad 70 proc. stopy zwrotu indeksu. W ciągu 12 miesięcy do kwietnia 2026 r. sam indeks zyskał 52,7 proc., a znaczną część tego wyniku wypracowały TSMC, Samsung i SK Hynix .
Wąskie przywództwo rynku działa w obie strony. Gdy inwestorzy kupowali spółki związane z AI, zwyżki były wyjątkowo dynamiczne. Kiedy nastroje się odwróciły, te same pozycje stały się źródłem gwałtownych strat.
Dodatkowym wzmacniaczem ruchu okazał się dług na rachunkach inwestorów detalicznych. Gospodarstwa domowe w Korei Południowej pożyczały pieniądze, by uczestniczyć w hossie. Gdy ceny zaczęły spadać, wezwania do uzupełnienia zabezpieczeń i przymusowa sprzedaż uruchomiły efekt domina. W trudnej sytuacji znalazło się ponad milion południowokoreańskich inwestorów detalicznych .
Inwestorzy zagraniczni redukowali pozycje w Korei i na Tajwanie już podczas wzrostów. W pierwszej połowie 2026 r. skala tego ruchu stała się jednak bezprecedensowa.
Nie był to wyłącznie klasyczny odwrót od ryzyka. Dużą rolę odegrała mechanika rebalansowania indeksów. Fundusze pasywne i strategie long-only, które śledzą MSCI Emerging Markets, musiały ograniczać nadmierne udziały w spółkach AI, aby zachować limity dywersyfikacji. W praktyce oznaczało to sprzedaż największych zwycięzców — nawet jeśli inwestorzy nie zamierzali całkowicie wycofywać się z Azji .
Opinie na temat kolejnego etapu rynku wyraźnie się rozchodzą.
Analitycy Citi uznali pod koniec lipca, że wyprzedaż KOSPI mogła być przesadzona. Ich zdaniem indeks może odbić o ponad 50 proc. od dołków, jeśli utrzyma się popyt na półprzewodniki, a niższe po przecenie wyceny ponownie przyciągną inwestorów . W tym scenariuszu obecna przecena byłaby przede wszystkim techniczną korektą po wyjątkowo zatłoczonej hossie.
Sceptycy wskazują, że produkcja układów pamięci — domena Samsunga i SK Hynix — pozostaje strukturalnie cykliczna. Ten sam wzrost zamówień i zapasów, który wspierał rajd związany z AI, może doprowadzić do nadpodaży, jeśli tempo wydatków na infrastrukturę AI osłabnie.
W drugim kwartale 2026 r. ponad 73 proc. spółek wchodzących w skład MSCI Emerging Markets zachowywało się gorzej niż cały indeks. To sygnał, jak wąska i krucha była hossa . Jeśli ceny pamięci ponownie zaczną podlegać typowym cyklom, koncentracja indeksu może stać się jeszcze większym obciążeniem .
Część zarządzających zaczęła wskazywać Indie jako względnie atrakcyjną opcję dla kapitału wychodzącego z zatłoczonego zakładu na azjatyckie chipy. DSP Mutual Fund ocenił, że Indie należą do nielicznych dużych rynków wschodzących notowanych poniżej swojej średniej wartości wskaźnika cena do zysku z ostatnich 10 lat. Tajwan i Korea Południowa są natomiast wyceniane wyraźnie powyżej tego poziomu .
Indie straciły część udziału w MSCI Emerging Markets, gdy kapitał płynął do spółek korzystających na boomie AI. Jednocześnie według Jefferies około 70 dużych funduszy rynków wschodzących pozostaje niedoważonych w indyjskich akcjach . Jeżeli inwestorzy zaczną przenosić środki z najbardziej zatłoczonych pozycji technologicznych, takie ustawienie portfeli może sprzyjać odbudowie zainteresowania Indiami .
Najważniejszy wniosek jest prosty: kupując MSCI Emerging Markets, inwestor nie kupuje już tak zdywersyfikowanego koszyka, jak mogłaby sugerować nazwa indeksu. Otrzymuje dużą ekspozycję na Tajwan, Koreę Południową oraz kilka spółek zależnych od globalnego cyklu inwestycji w sztuczną inteligencję.
To może nadal działać na korzyść indeksu, jeśli popyt na zaawansowane układy pozostanie silny. Oznacza jednak również, że problemy kilku producentów chipów — od rozczarowujących wyników po obawy o nadpodaż — mogą przełożyć się na cały benchmark. Przed inwestorami stoi więc pytanie, czy obecna przecena zakończy się odbiciem liderów AI, dłuższym spadkiem w sektorze pamięci, czy rotacją kapitału w stronę Indii i innych mniej popularnych rynków.