Skala przeceny wykraczała poza jedną firmę. Najwięksi producenci pamięci i urządzeń do przechowywania danych stracili łącznie ponad 2 bln dolarów wartości rynkowej od czerwcowych szczytów . Wśród spółek, których kapitalizacja zmniejszyła się o ponad 100 mld dolarów, znalazły się m.in. Nvidia, SK Hynix, Samsung Electronics, Micron, AMD i TSMC .
Sentyment inwestorów osłabiła również seria ostrożniejszych ocen analityków. W lipcu 2026 roku liczba obniżek rekomendacji sięgnęła 828 — dwa razy więcej niż liczba podwyżek. Cięcia koncentrowały się przede wszystkim na spółkach technologicznych i czipowych .
Analitycy wskazywali na ryzyko słabszych cen pamięci, wyższe zapasy u producentów modułów, rosnącą podaż z Chin oraz brak szczegółów dotyczących długoterminowych kontraktów. Goldman Sachs utrzymał jednak rekomendacje „kupuj” dla Samsunga i SK Hynix po ostatnich spadkach . To pokazuje, że część rynku uznaje przecenę za przesadzoną, choć wcześniejsze ostrzeżenia zdążyły już pogorszyć nastroje.
Sektor czipów był jednym z głównych beneficjentów globalnego boomu na sztuczną inteligencję. Teraz inwestorzy coraz częściej pytają, czy ogromne nakłady na centra danych, serwery i układy HBM — pamięci o wysokiej przepustowości — przyniosą zyski proporcjonalne do skali inwestycji.
Te obawy nasiliły się po słabszych perspektywach przedstawionych przez Broadcom oraz po wejściu technologicznego indeksu Nasdaq w fazę korekty pod koniec lipca . Każda oznaka, że tempo wydatków na infrastrukturę AI może zwolnić, szczególnie mocno uderza w producentów pamięci.
Azjatyckie akcje czipowe bardzo szybko reagują na nocne zmiany notowań w USA. Wyprzedaż amerykańskich producentów półprzewodników była jednym z bezpośrednich powodów wcześniejszych spadków w Korei Południowej, Japonii i na Tajwanie .
Pod koniec lipca Nasdaq wszedł w korektę, a akcje takich firm jak AMD, Intel i Micron mocno traciły. W ślad za nimi spadały również azjatyckie spółki powiązane z pamięciami i sprzętem do produkcji układów .
SK Hynix wypracował rekordowy kwartalny zysk i przychody, ale jednocześnie nie sprostał oczekiwaniom analityków. W rezultacie jego akcje spadły w jednej z sesji o ponad 10% . Dla rynku był to sygnał, że nawet bardzo dobre wyniki mogą nie wystarczyć, jeśli prognozy na kolejne kwartały nie spełniają wysoko ustawionej poprzeczki.
Presję odczuwały też inne firmy z segmentu pamięci. SanDisk i Western Digital gwałtownie traciły pod koniec lipca, a przed sesją 6 sierpnia akcje SanDisk spadały o ponad 10% .
Do początku sierpnia Samsung Electronics stracił w ciągu miesiąca około 23%, a SK Hynix około 35% . Mimo to wcześniejsze, bardzo gwałtowne odbicia nie zbudowały trwałego zaufania. Po sesji, podczas której akcje Samsunga i SK Hynix wzrosły odpowiednio o około 27% i 30%, inwestorzy zaczęli zamykać pozycje finansowane długiem, co przyspieszyło późniejszy odwrót .
Takie ruchy zwiększają zmienność: niewielka zmiana nastrojów może wywołać zarówno gwałtowne zakupy, jak i równie gwałtowną realizację strat.
Samsung Electronics nie zawsze był odporny na przecenę — podczas niektórych wcześniejszych sesji jego akcje, podobnie jak akcje SK Hynix, spadały o ponad 6% . W piątek zachowywał się jednak relatywnie lepiej.
Jednym z możliwych wyjaśnień jest struktura działalności. Samsung ma bardziej zdywersyfikowane źródła przychodów: obejmują one m.in. produkcję układów logicznych, usługi foundry, czyli wytwarzanie czipów na zlecenie, oraz elektronikę konsumencką. SK Hynix jest natomiast znacznie silniej skoncentrowany na pamięciach, w tym układach HBM wykorzystywanych w systemach AI.
Goldman Sachs i JPMorgan zwracały uwagę, że prognozowane wskaźniki ceny do zysku dla koreańskich producentów pamięci, wynoszące około 3,5–3,6, wyglądały na oderwane od fundamentów. Obie instytucje utrzymywały rekomendacje „kupuj” .
Najważniejsze pytanie pozostaje bez odpowiedzi: czy obecna wyprzedaż jest tylko cykliczną korektą w długoterminowym trendzie rozwoju AI, czy też sygnalizuje szczyt boomu na pamięci?
Citi zachęcało do kupowania przeceny, argumentując, że cykl wzrostowy rynku pamięci znajduje się dopiero we wczesnej fazie . Z drugiej strony tempo spadków — ponad 1 bln dolarów wymazanych z wartości spółek w krótkim czasie — oraz rekordowa liczba obniżonych rekomendacji pokazują, jak duża jest niepewność wokół trwałości popytu na HBM i obecnych wycen.
Piątkowe spadki nie były więc odosobnionym wydarzeniem. Stanowiły połączenie słabego impulsu z Wall Street, realizacji zysków, redukcji pozycji z dźwignią oraz narastających pytań o to, czy inwestycje w sztuczną inteligencję będą nadal rosły wystarczająco szybko, by uzasadnić wysokie oczekiwania rynku.