24 marca 2025 roku 6-letnia dziewczynka, której nadano pseudonim „Mei”, stała się pierwszą osobą na świecie, która otrzymała bezpośrednią terapię edycji genów skierowaną do mózgu . Zabieg przeprowadzono w Szpitalu Xinhua, będącym częścią Szkoły Medycznej Uniwersytetu Jiao Tong w Szanghaju, a kierował nim neurobiolog Zilong Qiu . Mei cierpiała na zespół Snijders Blok–Campeau, rzadkie zaburzenie neurorozwojowe spowodowane mutacją genu CHD3. Choroba ta może powodować opóźnienia mowy i niepełnosprawność intelektualną, ale nie zagraża bezpośrednio życiu .
Dziewczynce podano do płynu mózgowo-rdzeniowego biliony wirusów AAV przenoszących edytor genów . Zmarła siedem dni później, 31 marca 2025 roku . Wewnętrzna komisja etyki szpitala ustaliła, że przyczyną śmierci była mikroangiopatia zakrzepowa wywołana wysoką dawką wektora AAV – ciężka reakcja immunologiczna, która doprowadziła do gorączki, niewydolności nerek i śmiertelnych zakrzepów .
Mimo śmierci pacjentki, zespół Qiu opublikował w czasopiśmie Nature artykuł opisujący badania przedkliniczne . W pracy nie ujawniono, że terapię testowano na człowieku, ani że dziecko zmarło . Pominięto również fakt, że rodzice Mei zapłacili 860 000 dolarów na sfinansowanie badań przedklinicznych i samego leczenia .
Według raportu w Science, rodzina zwróciła się do autorów z prośbą o wycofanie artykułu . Czasopismo Nature wszczęło własne śledztwo w tej sprawie .
Szkoła Medyczna Uniwersytetu Jiao Tong w Szanghaju ogłosiła 26 lipca 2026 roku, że powołała specjalny zespół zadaniowy do przeprowadzenia „kompleksowego dochodzenia” . Lokalne władze nałożyły na szpital karę w wysokości około 3600 dolarów za zaniedbania w nadzorze i rejestracji, ale nie ukarały głównego badacza .
Równolegle, w sierpniu 2025 roku zmarł chłopiec, który otrzymał wysoką dawkę eksperymentalnej terapii CRISPR na dystrofię mięśniową Duchenne'a (DMD) . Terapia o nazwie HG302, opracowana przez szanghajską firmę HuidaGene Therapeutics, była podawana ogólnoustrojowo za pomocą wektora AAV9 . Badanie, oznaczone jako HG302-01, było pierwszym tego typu eksperymentem na ludziach, inicjowanym przez badacza .
Własne śledztwo HuidaGene, obejmujące badania laboratoryjne, analizę immunologiczną, patologię i sekcję zwłok, przypisało zgon ostremu zespołowi niewydolności oddechowej (ARDS), który powstał w wyniku ciężkiej aktywacji dopełniacza i cytokin po podaniu wysokiej dawki AAV .
Przyczyna śmierci chłopca jest uderzająco podobna do śmiertelnych zdarzeń niepożądanych obserwowanych w innych badaniach terapii genowej AAV w wysokich dawkach, w tym w badaniu prowadzonym przez firmę Pfizer . CEO HuidaGene, Alvin Luk, wcześniej przyznał, że w innych badaniach nad mikrodystrofiną AAV zaobserwowano poważne zdarzenia niepożądane, w tym zgony, przy wysokich dawkach .
HuidaGene wiedziała już w styczniu 2026 roku, że ma wystarczające dane do recenzji naukowej, ale nie ujawniła publicznie zgonu aż do 5 sierpnia 2026 roku – prawie 12 miesięcy po zdarzeniu . Ujawnienie nastąpiło dopiero po naciskach ze strony dziennikarzy . Wpis w rejestrze badań klinicznych został po cichu zaktualizowany na „zakończone” w lutym 2026 roku .
Szefowie firmy, Alvin Luk (CEO) i TJ Cradick (CTO), odeszli po cichu latem 2025 roku, mniej więcej w czasie zgonu . Cradick, amerykański specjalista od edycji genów, był w firmie niespełna rok .
Oba badania wykorzystały unikalną w Chinach ścieżkę regulacyjną: badanie inicjowane przez badacza (IIT). W ramach chińskiego quasi-dwutorowego systemu regulacyjnego szpitale mogą prowadzić wczesne fazy badań nad terapią genową po uzyskaniu jedynie lokalnej zgody komisji etycznej – bez żadnej zgody ze strony Narodowej Administracji Produktów Medycznych (NMPA), krajowego regulatora leków . Ta „ścieżka terapeutyczna” została zaprojektowana, aby przyspieszyć innowacje, ale krytycy twierdzą, że stała się niebezpieczną luką, omijającą niezależny nadzór przed rozpoczęciem badań .
Analiza w Nature wykazała, że badania te „są prowadzone przez lekarzy-badaczy i regulowane przez władze zdrowotne, bez udziału krajowego regulatora leków” . Liczba badań IIT w Chinach wzrosła 11-krotnie w latach 2015-2023, a badania IIT nad terapiami komórkowymi i genowymi objęły ponad 30 000 uczestników .
Rada Państwa Chin ogłosiła w październiku 2025 roku nowe, jednolite rozporządzenie (Dekret nr 818), które weszło w życie 1 maja 2026 roku i ma na celu zamknięcie wielu z tych luk . Nowe przepisy ustanawiają jednolite ramy zarządzania dla badań IIT oraz wymagają oceny naukowej i zgody komisji etycznej . Jednak żadne z dwóch śmiertelnych badań nie podlegało tym przepisom .
Sprawy te spotkały się z ostrym potępieniem ze strony ekspertów ds. etyki badań naukowych.
Shi Jiayou, profesor prawa na Uniwersytecie Renmin w Chinach, stwierdził, że poddawanie dziecka ze schorzeniem niezagrażającym życiu znanym, śmiertelnym ryzykom narusza zasady minimalizacji szkody i zapewnienia kontrolowanego ryzyka, zgodnie z chińskimi środkami dotyczącymi etycznego przeglądu badań nauk przyrodniczych i medycznych .
Dodatkowe uchybienia etyczne zidentyfikowane przez wielu ekspertów oraz śledztwo Science i Retraction Watch obejmują :
Krytycy argumentują, że desperacja rodzin poszukujących lekarstwa na rzadkie choroby jest wykorzystywana przez system, który przedkłada szybkość i prestiż nad bezpieczeństwo pacjentów .
Bezpośrednią konsekwencją jest kryzys zaufania. Ujawnione fakty zagrażają ambitnym planom Chin, by stać się globalnym liderem w terapii genowej i komórkowej. Część naukowców i przedstawicieli branży obawia się, że chińscy decydenci ograniczą elastyczność regulacyjną, która umożliwiła szybki rozwój badań nad terapią genową, co może spowolnić innowacje .
Jak zauważył jeden z obserwatorów branży na LinkedIn, elastyczność regulacyjna Chin była również ich przewagą konkurencyjną . Nowe ramy IIT w ramach Dekretu nr 818 mogą zapewnić solidniejszą strukturę nadzoru, ale dziedzictwo dwóch nieujawnionych zgonów będzie kształtować globalną debatę na temat tego, jak wiele szybkości jest warte ryzyka.
Dwoje dzieci zmarło w wyniku odrębnych chińskich badań nad edycją genów, a ich zgony były ukrywane. Kluczowy wniosek jest taki, że ramy regulacyjne zaprojektowane w celu przyspieszenia opracowywania ratujących życie terapii mogą stać się niebezpiecznie permisywne, jeśli zabraknie w nich obowiązkowego, niezależnego nadzoru i przejrzystego ujawniania zdarzeń niepożądanych. Zabezpieczenia istniejące w innych głównych gospodarkach badawczych – w tym niezależne komitety monitorujące dane, obowiązkowe rejestry publiczne i centralne raportowanie zgonów – nie były stosowane w tych badaniach.