Wirus rozprzestrzenił się w pięciu prowincjach: Ituri, Kiwu Północnym, Kiwu Południowym, Górnym Uele i Tshopo. Największym ogniskiem pozostaje Ituri — w połowie lipca przypadało na nią 90 proc. wszystkich potwierdzonych przypadków w DRK . Konflikt we wschodniej części kraju utrudnia dostęp do pacjentów, nadzór epidemiologiczny, izolację chorych i śledzenie kontaktów, co sprzyja dalszej transmisji .
Rząd DRK przygotowuje szeroką zmianę sposobu prowadzenia działań przeciwepidemicznych. Jak informował Bloomberg 6 sierpnia, plan zakłada między innymi bezpłatną opiekę medyczną w dotkniętych epidemią prowincjach wschodnich, zwiększenie testów eksperymentalnych szczepionek oraz odejście od wyłącznie odgórnego modelu działań na rzecz odpowiedzi organizowanej z udziałem lokalnych społeczności i wsi .
To istotna korekta w sytuacji, w której nowe przypadki nadal pojawiają się w szybkim tempie. Włączenie mieszkańców ma ułatwić zgłaszanie podejrzanych zachorowań, identyfikowanie kontaktów i prowadzenie działań ochronnych w miejscach, do których zespoły zewnętrzne nie zawsze mogą bezpiecznie dotrzeć.
Tegoroczna epidemia nie jest wywołana najczęściej kojarzonym z ebolą szczepem Zaire, lecz rzadkim wirusem Bundibugyo (BDBV). W przeciwieństwie do choroby wywoływanej przez wirus Zaire, w przypadku Bundibugyo nie ma obecnie zatwierdzonej szczepionki ani swoistego leczenia . WHO potwierdza, że przeciwko chorobie wywołanej tym wirusem nie zatwierdzono żadnych licencjonowanych środków zapobiegawczych ani terapeutycznych .
Personel medyczny musi więc opierać się przede wszystkim na leczeniu objawowym i podtrzymującym, szybkim wykrywaniu zakażeń, izolacji pacjentów, ścisłej kontroli zakażeń, śledzeniu kontaktów oraz bezpiecznych pochówkach . W strefach aktywnego konfliktu wdrożenie tych podstawowych procedur jest szczególnie trudne.
Wyścig nad opracowaniem narzędzi przeciw Bundibugyo przyspieszył, ale wszystkie obecne kandydatury pozostają eksperymentalne.
Organizacja CEPI, zajmująca się finansowaniem prac nad szczepionkami przeciw epidemiom, przeznaczyła do 50 mln dolarów na przyspieszenie rozwoju trzech kandydatów: projektów Oxford/Serum Institute, Moderny i IAVI .
WHO podkreśla jednak, że eksperymentalne szczepionki i leki powinny być stosowane wyłącznie w ramach badań klinicznych. Pozwala to jednocześnie chronić pacjentów i gromadzić wiarygodne dane o skuteczności oraz bezpieczeństwie .
5 sierpnia Departament Stanu USA zapowiedział przekazanie dodatkowych 242 mln dolarów na pilne działania przeciwepidemiczne, przygotowanie systemów ochrony zdrowia i pomoc humanitarną w regionie . Tym samym wartość bezpośredniej pomocy Stanów Zjednoczonych związanej z epidemią eboli przekroczyła 512 mln dolarów . USA pozostają największym finansowym darczyńcą międzynarodowej odpowiedzi na epidemię .
Środki mają wesprzeć między innymi wykrywanie przypadków, leczenie, przygotowanie służb oraz działania humanitarne w społecznościach dotkniętych epidemią. Pieniądze nie rozwiązują jednak najważniejszej luki: brak zatwierdzonej szczepionki i terapii przeciw konkretnemu szczepowi Bundibugyo.
Epidemię oficjalnie ogłoszono 15 maja 2026 roku. W tym momencie wykryto już osiem przypadków potwierdzonych laboratoryjnie oraz 246 przypadków podejrzanych . Analizy epidemiologiczne wskazują, że wirus mógł krążyć niewykryty od końca 2025 roku lub początku 2026 roku .
Oznacza to, że zakażenia mogły rozprzestrzeniać się przez wiele tygodni lub miesięcy, zanim uruchomiono skoordynowaną odpowiedź. Opóźnione wykrycie pomogło epidemii zakorzenić się w kilku prowincjach, a późniejsze działania muszą być prowadzone jednocześnie na dużym obszarze, w dodatku w warunkach niestabilności i konfliktu.
Na dziś kluczowe pozostają więc nie tylko wyniki badań nad szczepionkami. Równie ważne są szybkie testy, izolacja chorych, dostęp do bezpiecznej opieki i zaufanie lokalnych społeczności — czyli narzędzia, które mogą ograniczyć transmisję, zanim eksperymentalne preparaty przejdą pełną drogę do zatwierdzenia.