EDP2 to pierwszy zestaw danych naukowych uzyskanych z pełną kamerą LSST. Obejmuje on nie tylko pojedyncze obrazy, ale także katalogi wykrytych obiektów i tzw. „coaddy” – obrazy powstałe z nałożenia na siebie wielu ekspozycji . W ten sposób astronomowie uzyskali niezwykle głęboki wgląd w pole COSMOS, widoczne w gwiazdozbiorze Sekstantu . Właśnie to zdjęcie, złożone z setek obserwacji wykonanych między kwietniem 2025 a styczniem 2026, ukazuje galaktyki oddalone o miliardy lat świetlnych – a przy tym, oprócz nich, również tysiące gwiazd z naszej Drogi Mlecznej .
To jednak nie wszystko. Dane z Rubin Observatory okazały się kluczowe dla zrozumienia jednego z najbardziej gwałtownych zjawisk w kosmosie: wybuchu supernowej. 21 marca 2026 roku chiński satelita Einstein Probe wykrył błysk miękkiego promieniowania rentgenowskiego, oznaczony jako EP260321a . Trwał zaledwie około 432 sekund . Natychmiast uruchomiono ogólnoświatową kampanię obserwacyjną, a w ciągu godziny do akcji włączyły się liczne teleskopy, w tym Obserwatorium Very C. Rubin, Zwicky Transient Facility (ZTF) oraz Obserwatorium Lulin na Tajwanie .
Potwierdzono, że źródłem jest supernowa oznaczona SN 2026gzf – masywna gwiazda, która eksplodowała w odległości około 500 milionów lat świetlnych od Ziemi . To, co udało się zaobserwować, to zjawisko shock breakout (przebicie fali uderzeniowej) – pierwszy błysk światła, który pojawia się, gdy fala uderzeniowa z zapadającej się gwiazdy dociera do jej powierzchni . Takie zjawisko trwa zaledwie chwile, a jego wychwycenie jest niezwykle trudne. W ciągu ostatnich 20 lat udało się to zaledwie dwukrotnie, a SN 2026gzf jest dopiero drugim potwierdzonym przypadkiem .
Emisja rentgenowska osiągnęła szczytową jasność 2,2 × 10⁴⁴ erg s⁻¹ przy energii około 160 eV, co jest zgodne z modelem zjawiska . Obserwacje w świetle widzialnym ujawniły także jasny, niebieski „nadmiar” w pierwszym dniu, którego nie da się wyjaśnić standardowymi modelami radioaktywnymi – sugeruje to, że wyrzucona materia zderzyła się z otaczającą gwiazdę materią . Wyniki badań opublikowano 14 lipca 2026 roku w prestiżowym czasopiśmie The Astrophysical Journal Letters .
Co więcej, analiza wykazała, że w eksplozji nie powstał rozbłysk gamma, co jest nietypowe dla tak energetycznych wybuchów. Oznacza to, że strumień materii (dżet) został „zduszony” wewnątrz gwiazdy, zanim zdołał się wydostać . To odkrycie stawia nowe pytania o różnorodność ścieżek, jakie może obrać śmierć masywnej gwiazdy.
Za tymi przełomowymi obserwacjami stoi prawdziwy gigant technologii. Kamera LSST (Legacy Survey of Space and Time) to największy aparat cyfrowy, jaki kiedykolwiek zbudowano do celów astronomicznych . Oto jej kluczowe parametry:
Kamera zamontowana jest na 8,4-metrowym Teleskopie Przeglądowym Simonyi’ego w Obserwatorium Rubin na Cerro Pachón w Chile .
Pełny przegląd LSST rozpocznie się w 2026 roku i potrwa 10 lat . W tym czasie teleskop będzie obrazował całe południowe niebo co kilka nocy. Planowane rezultaty są oszałamiające:
Publikacja EDP2 i detekcja SN 2026gzf doskonale pokazują transformacyjną moc Obserwatorium Rubin. Zdjęcie pola COSMOS demonstruje zdolność kamery LSST do uchwycenia niezwykle głębokich i szerokich widoków nieba w jednej ekspozycji, podczas gdy obserwacja zjawiska shock breakout podkreśla kluczową rolę Rubin Observatory w szybkiej, wielozakresowej astronomii. Przechodząc do swojego 10-letniego przeglądu, Obserwatorium Rubin ma szansę fundamentalnie zmienić nasze rozumienie Wszechświata – od natury ciemnej energii po życie i śmierć gwiazd.