Co ciekawe, w czasie interwencji Stany Zjednoczone nie użyły dolarów. Nowojorski Fed sprzedawał euro, aby sfinansować zakup jenów. Był to zabieg, który pozwolił amerykańskiemu skarbowi interweniować bez bezpośredniego sięgania po rezerwy dolarowe, co mogłoby wpłynąć na krajowy rynek pieniężny .
Różnica w potencjale między sojusznikami jest ogromna. Japonia w ciągu jednego dnia wydała więcej, niż wynoszą całe płynne rezerwy euro ESF:
JPMorgan podkreśla, że japońskie Ministerstwo Finansów dysponuje rezerwami walutowymi o wartości 1,3 bln dolarów . Amerykański skarb ma jedynie 25 mld dolarów.
JPMorgan wskazał kilka niekonwencjonalnych metod, które pozwoliłyby amerykańskiemu skarbowi znacząco zwiększyć teoretyczną siłę ognia:
Dzięki tym narzędziom, zdaniem JPMorgan, USA mogłyby zwiększyć dostępne środki do około 187 mld dolarów .
Gdyby Rezerwa Federalna zaangażowała się bezpośrednio – na przykład poprzez uruchomienie swapów walutowych – całkowity potencjał interwencyjny mógłby wzrosnąć dwukrotnie. Jednak bezpośrednie zaangażowanie Fed wymagałoby zgody Rady Gubernatorów i rodzi pytania o niezależność polityki pieniężnej .
Zwiększenie kapitalizacji ESF wymaga zgody Kongresu na przyznanie nowych środków. Analitycy JPMorgan wskazują, że w obecnej, podzielonej atmosferze fiskalnej w Waszyngtonie będzie to politycznie trudne do przeprowadzenia .
Kapitał ESF nie był uzupełniany przez Kongres od lat. Każda prośba o nowe fundusze na interwencje walutowe spotkałaby się z ostrym, dwupartyjnym sceptycyzmem, a prawodawcy pytaliby, dlaczego pieniądze amerykańskich podatników mają służyć wspieraniu japońskiego jena .
Prognozy samego JPMorgana dla pary USD/JPY, opublikowane w lipcu 2026 r., traktują wspólną interwencję jako taktyczny „prog zwalniający", a nie odwrócenie trendu:
Opinia szerszego rynku, odzwierciedlona w sondażu Reutersa z 5 sierpnia 2026 r., jest podobna: interwencje nie są „game-changerem" dla strukturalnej słabości jena, a dolar powinien utrzymać siłę w średnim terminie .
Junya Tanase, główny strateg JPMorgan ds. jena, od dawna należy do najbardziej pesymistycznie nastawionych do jena analityków na Wall Street, argumentując, że fundamenty jena są „dość kruche" i raczej się nie zmienią . Sierpniowa interwencja nie skłoniła JPMorgan do istotnej rewizji prognoz w górę.
Analiza JPMorgan wprowadza trzeźwiącą korektę do rzadkiego pokazu jedności USA–Japonia w sprawie interwencji walutowej. Deklarowana przez Waszyngton gotowość zrobienia „wszystkiego, co konieczne" jest poparta funduszem, który – przy obecnej wielkości – jest mniejszy niż połowa tego, co Tokio wydało podczas jednej sesji handlowej .
Bez działań Kongresu mających na celu zasilenie ESF lub bez decyzji o bezpośrednim zaangażowaniu Rezerwy Federalnej, rola USA w przyszłych interwencjach może ograniczyć się do symbolicznego udziału i stosunkowo niewielkiej sprzedaży euro – a nie do działania z miażdżącą siłą, która zmienia trendy walutowe. Dla inwestorów i traderów śledzących USD/JPY przesłanie JPMorgan jest jasne: nie obstawiajcie, że Wujek Sam przybędzie na ratunek jenowi.