Każdy Shrike działa na stosie autonomii AI Auterion, który zapewnia śledzenie celów z użyciem komputerowego widzenia i odporność na zakłócanie GPS/radia. Pakiet łączy drony FPV Shrike z modułem Skynode S i oprogramowaniem Strike Auterion. Pilot zaznacza cel, a dron sam leci do miejsca uderzenia – nawet jeśli rosyjskie zakłócanie przetnie łącza kontrolne i wideo . Integracja odbywa się w Niemczech
.
15 lipca 2026 roku dron FPV Shrike 10 – kosztujący mniej niż 400 dolarów – uderzył i zniszczył rosyjski śmigłowiec uderzeniowy Mi-28N „Night Hunter” (wart do 19 milionów dolarów) w pobliżu wsi Wiazowe w rosyjskim obwodzie biełgorodzkim . Trafienie zostało potwierdzone przez służbę prasową SkyFall oraz 427. Brygadę Systemów Bezzałogowych „Rarog”, która przeprowadziła misję
. Dron uderzył w śmigłowiec z góry w locie, co stanowi znaczące asymetryczne zwycięstwo powietrze-powietrze
.
Robert „Magyar” Brovdi, dowódca ukraińskich Sił Systemów Bezzałogowych, potwierdził atak i udostępnił nagranie FPV z przechwycenia. Na nagraniu widać drona lecącego na wysokości śmigłowca, po czym wznoszącego się i uderzającego w jego sekcję ogonową . Projekt wywiadowczy open-source Oryx udokumentował co najmniej 14 zniszczonych i 6 uszkodzonych rosyjskich śmigłowców Mi-28 od początku pełnoskalowej inwazji
.
Architektura oprogramowania Auterion wspiera koordynację rojów. Drony Shrike działają na platformie Skynode S firmy Auterion, która jest zaprojektowana do umożliwienia sieciowych, kooperacyjnych autonomicznych uderzeń. Istnieje ścieżka aktualizacji oprogramowania, która odblokowuje zsynchronizowane ataki rojowe – wiele Shrike’ów koordynujących przechwytywanie celów i atak bez bezpośredniej kontroli pilota nad każdym dronem . Umowa wyraźnie obejmuje tę ścieżkę modernizacji, pozycjonując flotę 50 000 dronów jako skalowalny zasób zdolny do tworzenia rojów
.
W lipcu 2026 roku pojawiło się nagranie – po raz pierwszy opublikowane przez rosyjski wojskowy kanał Telegram – pokazujące ukraińskiego ciężkiego hexakoptera opuszczającego na linie kołowego robota naziemnego ARK-1 za liniami rosyjskimi . ARK-1 przenosi minę przeciwpancerną serii TM i może osiągać prędkość do 45 km/h po uwolnieniu
. Magazyn Forbes (David Hambling, 3 sierpnia 2026) udokumentował to jako „pierwszą rozpoznaną operację” ataków powietrznych wykonanych przez roboty rozmieszczone z dronów
. Taktyka ta zwiększa zasięg ARK-1 i utrzymuje dron nośny z dala od ognia wroga
.
CEO Ark Robotics, wypowiadający się pod pseudonimem ze względów bezpieczeństwa, powiedział, że ukraińscy żołnierze zaskoczyli firmę tą innowacją, nazywając ją „naprawdę niezwykłymi pomysłami, których nigdy bym sobie nie wyobraził” .
Ukraina użyła również łodzi dronów (bezzałogowych jednostek nawodnych) do lądowania uzbrojonych robotów naziemnych bezpośrednio na spornych pozycjach brzegowych, według Ars Technica i innych raportów z lipca 2026 roku . Łączy to morskie i lądowe systemy bezzałogowe: łódź robot transportuje UGV przez wodę, a następnie robot naziemny wjeżdża na brzeg, aby atakować cele lub stawiać miny – omijając obronę plaży i ryzyko dla ludzi
.
3 sierpnia 2026 roku ukraińska firma F-Drones zaprezentowała F-Captain, średniego zasięgu drona uderzeniowego o zasięgu 100 km, maksymalnej masie startowej 27 kg, rozpiętości skrzydeł 3 metrów i ładowności do 10 kg . Jest zaprojektowany specjalnie do działania w środowiskach silnego zakłócania elektronicznego, wykorzystując autonomiczną nawigację, która nie polega na GPS – zamiast tego używa komputerowego mapowania terenu i nawigacji inercyjnej
. Dron przenosi optykę dzienną i nocną i jest pozycjonowany jako opłacalna alternatywa do głębokich uderzeń za liniami rosyjskimi
.
F-Drones opisuje F-Captain jako wyposażonego w „nawigację niezależną od GPS, komunikację odporną na zakłócenia, system naprowadzania ostatniej mili i autonomiczne rozpoznawanie celów, które gwarantuje wykonanie misji” .
Razem wzięte, te wydarzenia pokazują, że Ukraina szybko rozwija wielodomenowy system walki bezzałogowej: drony FPV kierowane AI (50 000 sztuk, z możliwością tworzenia rojów), roboty naziemne dostarczane drogą powietrzną i morską, aby omijać teren i obronę, oraz drony uderzeniowe średniego zasięgu, które mogą działać bez GPS w silnie zakłócanych środowiskach. Wspólnym mianownikiem jest autonomia – zmniejszenie zależności od podatnych na zakłócenia łączy radiowych i sygnałów GPS oraz skalowanie liczby platform poza to, co ludzcy piloci mogliby kontrolować indywidualnie.
Konflikt nie polega już tylko na zastępowaniu załogowych samolotów dronami. Chodzi o drony rozmieszczające inne drony, roboty lądujące z morza i aktualizacje oprogramowania zamieniające drona za 400 dolarów w sieciowego łowcę- zabójcę.