Jednocześnie koreańskie prawo ogranicza czas pracy do 52 godzin tygodniowo. To właśnie na styku tych dwóch ambicji — technologicznej ekspansji i ochrony pracowników — narasta polityczny spór.
Problem dobrze ilustruje historia opisana w komentarzu opublikowanym 30 lipca 2026 roku. W Hwaseong, jednym z centrów koreańskiego przemysłu półprzewodnikowego, anonimowa inżynierka późno w nocy obserwuje na ekranie wzór defektu. Jeśli zostanie wykryty w tym momencie, można zaoszczędzić tydzień produkcji wafli krzemowych. Inżynierka jest blisko przełomu, ale musi wyjść z pracy, ponieważ przekroczenie ustawowego limitu nie jest dozwolone .
Ta scena pokazuje sedno argumentacji branży. W tradycyjnej pracy liczba przepracowanych godzin może być przybliżeniem wykonanego wysiłku. W badaniach nad zaawansowanymi układami jedna obserwacja, właściwa interpretacja danych albo trafna korekta parametrów może jednak mieć wartość nieproporcjonalną do czasu, w którym powstała. Narzędzia AI dodatkowo przyspieszają analizę i sprawiają, że wartość może zostać skupiona w jednym momencie .
Rząd i Partia Demokratyczna rozważają poluzowanie przepisów w specjalnych „megastrefach”, między innymi w planowanym klastrze Honam. Jedną z propozycji jest tak zwane zwolnienie dla pracowników umysłowych — wyjątek dla wysoko opłacanych menedżerów oraz specjalistów zajmujących się badaniami i rozwojem .
W dyskusji pojawiają się także rozwiązania, które pozwalałyby elastyczniej stosować przepisy dotyczące pracowników tymczasowych i delegowanych oraz wprowadzić bardziej elastyczne zasady czasu pracy na obszarze całej strefy .
Nie jest to jednak obowiązujące prawo. To propozycje omawiane przy pracach nad specjalnymi regulacjami dla megaprojektów.
Spór nabrał dodatkowego wymiaru 31 lipca, gdy poseł Koh Dong-jin z opozycyjnej Partii Władzy Ludowej, były prezes Samsunga, złożył projekt ustawy wyłączającej pracowników półprzewodnikowego R&D spod 52-godzinnego limitu w całym kraju, a nie tylko w jednej strefie .
Argument przemysłu opiera się przede wszystkim na dwóch kwestiach.
Po pierwsze: konkurencja międzynarodowa. Firmy z Korei twierdzą, że ich rywale w Stanach Zjednoczonych, Chinach, Japonii i na Tajwanie nie podlegają porównywalnemu, sztywnemu ograniczeniu godzin pracy w badaniach nad półprzewodnikami. Ich zdaniem może to utrudniać koreańskim zespołom reagowanie wtedy, gdy pojawia się problem wymagający natychmiastowej analizy .
Po drugie: praca badawcza nie zawsze daje się zaplanować od 9 do 17. Analiza wyników wielogodzinnego treningu modelu AI, rozpoznanie wzoru defektu czy dostrojenie wydajności produkcji mogą nastąpić w dowolnym momencie. Branża pyta więc, czy w gospodarce opartej na AI zegar nadal jest właściwą miarą wartości pracy .
Związki zawodowe i organizacje społeczne odpowiadają, że konkurencyjność nie powinna oznaczać powrotu do kultury permanentnych nadgodzin. Krytycy propozycji obawiają się, że specjalne strefy staną się miejscem testowania słabszej ochrony pracowników, a dobrowolna zgoda na dłuższą pracę może w praktyce zmienić się w presję wywieraną przez pracodawcę .
W niektórych rozważanych wariantach wyjątek dla najlepiej zarabiających specjalistów obejmowałby nie tylko limit 52 godzin, lecz także część przepisów dotyczących przerw, dni wolnych oraz dodatków za pracę w nocy, w święta i w nadgodzinach . To zwiększa obawy, że rozwiązanie przedstawiane jako narzędzie dla niewielkiej grupy ekspertów mogłoby osłabić podstawowe gwarancje pracownicze.
Korea Południowa próbuje jednocześnie chronić zdrowie pracowników i wygrać wyścig o technologie, od których zależy przyszłość jej przemysłu. Historia inżynierki z Hwaseong pokazuje, dlaczego konflikt jest tak trudny: przełom może pojawić się po godzinach, ale zmuszanie ludzi do pozostawania w pracy po limicie również ma realne koszty.
Debata dotyczy więc nie tylko tego, czy limit 52 godzin zostanie utrzymany. Chodzi także o to, czy da się stworzyć system, który pozwoli zespołom reagować na wyjątkowe sytuacje bez zamiany „elastyczności” w stałe wydłużanie pracy. Od odpowiedzi na to pytanie może zależeć, czy megaprojekt półprzewodnikowy będzie kojarzył się z technologicznym skokiem, czy również z nowym konfliktem społecznym.