Jordania również padła ofiarą ataków dronowych, które przypisano wspieranym przez Iran irackim grupom zbrojnym . Rijad i Amman wezwały Bagdad do powstrzymania działań prowadzonych z terytorium Iraku przeciwko państwom sąsiednim.
Według ustaleń Reutersa, opartych na ocenach Arabii Saudyjskiej i jej regionalnych partnerów, jemeńscy Huti zaatakowali w tym tygodniu Arabię Saudyjską z terytorium Iraku, współdziałając z irackimi ugrupowaniami zbrojnymi powiązanymi z Iranem .
Relacje między Hutimi a irackimi frakcjami miały w ostatnich latach wykraczać poza współpracę polityczną i medialną. Obejmują one także działania wojskowe, logistykę i wymianę informacji, wpisując się w funkcjonowanie kierowanej przez Iran tak zwanej „osi oporu” .
Huti utrzymują w Iraku zespoły doradców technicznych, którzy mają pomagać lokalnym bojownikom w użyciu pocisków, w tym pocisków manewrujących . Jeśli doniesienia o wspólnych operacjach się potwierdzą, oznaczałoby to dalszą integrację sieci ugrupowań sprzymierzonych z Teheranem, a nie tylko deklaratywną solidarność.
Rijad przygotowuje się na możliwość szeroko zakrojonej operacji przeciwko Hutim — przede wszystkim morskiej, a według źródeł jemeńskich także potencjalnie lądowej w środkowej części Jemenu. Celem miałoby być przerwanie presji na szlaki, którymi transportowana jest saudyjska ropa przez południową część Morza Czerwonego .
30 lipca Arabia Saudyjska przedstawiła plany utworzenia „Wielonarodowego Sojuszu Obrony Morskiej”. Jego zadaniem ma być ochrona międzynarodowej żeglugi i dostaw energii na Morzu Czerwonym, w cieśninie Bab al-Mandab oraz w Zatoce Adeńskiej .
W spotkaniu dotyczącym inicjatywy uczestniczyli przedstawiciele wojskowi 43 państw i Unii Europejskiej. Arabia Saudyjska zaproponowała, aby zostać państwem założycielskim i liderem sojuszu oraz gościć jego siedzibę . Wśród państw, które poparły inicjatywę, wymieniano między innymi Turcję, Pakistan, Egipt, Jordanię, Sudan i Dżibuti .
Plany ogłoszono po tym, jak Huti zapowiedzieli morską blokadę Arabii Saudyjskiej i zagrozili „pełną eskalacją” .
28 i 29 lipca Dowództwo Centralne USA oraz siły saudyjskie przeprowadziły precyzyjne uderzenia w Iraku przeciwko grupom zbrojnym związanym z Iranem. Trafiono między innymi w obiekty logistyczne i magazyny broni we wschodniej części kraju .
Według irackich Sił Mobilizacji Ludowej (PMF) — parasolowej formacji obejmującej między innymi milicje wspierane przez Iran — w siedmiu prowincjach zginęło co najmniej 20 jej członków . PMF poinformowały także o rannych.
Waszyngton i Rijad twierdziły, że operacja była odpowiedzią na ataki dronowe wymierzone w saudyjskie obiekty naftowe oraz siły amerykańskie. Według Dowództwa Centralnego USA w ciągu 72 godzin doszło do ponad 30 ataków dronowych kierowanych przez Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej .
Premier Iraku Ali al-Zaidi zwołał nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Bagdad potępił amerykańsko-saudyjskie naloty jako „rażące naruszenie suwerenności” Iraku i ostrzegł przed „poważnym błędnym przeliczeniem” .
Irackie grupy zbrojne określiły ataki mianem „niebezpiecznej eskalacji” . Naloty dodatkowo komplikują sytuację rządu w Bagdadzie, który musi z jednej strony reagować na działania grup powiązanych z Iranem, a z drugiej — bronić integralności terytorialnej Iraku przed operacjami prowadzonymi przez państwa zewnętrzne.
29 lipca Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o wystrzeleniu pocisków balistycznych w kierunku bazy lotniczej Muwaffaq Salti oraz siedziby Dowództwa Centralnego USA w Jordanii. Teheran przedstawił atak jako odpowiedź na amerykańsko-saudyjskie uderzenia na cele w Iraku .
Wydarzenia te pokazały, jak szybko konflikt może przenosić się między kolejnymi państwami: od Jemenu i Iraku, przez Arabię Saudyjską i Jordanię, po bezpośrednie starcie z udziałem sił amerykańskich i irańskich.
Regionalni urzędnicy i analitycy ostrzegają, że eskalacja może przerodzić się w szerszy, trudny do kontrolowania konflikt. Arabia Saudyjska mierzy się obecnie z zagrożeniami z trzech kierunków: ze strony Iranu, irackich milicji oraz Hutich w Jemenie .
Największe obawy dotyczą tego, że Irak stanie się głównym węzłem koordynacji działań ugrupowań powiązanych z Iranem — w zakresie użycia dronów, pocisków i wsparcia logistycznego . Jednocześnie utworzenie koalicji morskiej przez Rijad zwiększa prawdopodobieństwo bezpośredniej konfrontacji na kluczowych szlakach handlowych i energetycznych Morza Czerwonego.