Wstępny termin zakończenia napraw i ponownego uruchomienia zakładu wyznaczono na około 15 sierpnia . Do tego czasu z rynku znika znacząca część mocy przerobowych — przede wszystkim związanych z produkcją średnich destylatów, do których należy diesel.
Znaczenie Dżizanu jest większe niż sugerowałby sam czas przestoju. Rafineria została wyłączona w momencie, gdy zapasy paliw były już niskie, a marże na produkty rafinowane gwałtownie rosły. Dlatego jej przestój jest opisywany jako potencjalny „kolejny szok paliwowy” dla rynku diesla .
W analizie opublikowanej 30 lipca Goldman Sachs określił diesel jako „epicentrum” kryzysu podaży paliw . Zdaniem banku globalna aktywność rafineryjna spadła w lipcu do najniższego sezonowego poziomu od czasu pandemii. Przyczyniły się do tego przestoje rafinerii w Rosji i na Bliskim Wschodzie, a także słabsza praca zakładów w innych regionach .
Najważniejsze wnioski z analizy Goldman Sachs:
Konflikt na Bliskim Wschodzie i zakłócenia żeglugi w Cieśninie Ormuz uderzają w rynek produktów rafinowanych mocniej niż w samą ropę naftową . Dodatkowym problemem jest międzynarodowy spadek eksportu paliw, który pogłębia niedobory .
Rafineria w Dżizanie nie jest źródłem całego kryzysu. Jej wyłączenie to nowy szok podażowy nałożony na system, w którym zapasy i moce przerobowe były już ograniczone. Każdy kolejny przestój oznacza mniejszą dostępność diesla, paliwa lotniczego i benzyny oraz większą presję na marże rafineryjne.
Timing jest szczególnie niekorzystny. Przestój przypada na najbardziej napięty okres letniego sezonu przewozów i prac rolnych na półkuli północnej, gdy zapotrzebowanie na diesel ze strony transportu ciężarowego i rolnictwa jest wysokie. Wyłączenie 400 tys. baryłek dziennie pogarsza więc bilans podaży i popytu dokładnie wtedy, gdy rynek ma najmniejszy margines bezpieczeństwa .
Sytuację pogarszają czynniki strukturalne, które pojawiły się jeszcze przed atakiem: niedobór globalnych mocy rafineryjnych, przyspieszone zamykanie rafinerii w Europie, spadek produkcji diesla w Chinach oraz ograniczona dostępność ciężkiej ropy .
Najbliższe tygodnie będą zależeć przede wszystkim od tego, czy Aramco zdoła dotrzymać wstępnego terminu 15 sierpnia. Każde przedłużenie przestoju oznaczałoby dalsze wycofanie z rynku około 400 tys. baryłek dziennie produkcji, w dużej mierze diesla.
Goldman Sachs spodziewa się, że podwyższone marże na paliwa rafinowane utrzymają się przez resztę 2026 roku . Nawet jeśli rafineria w Dżizanie wróci do pracy zgodnie z planem, jej ponowne uruchomienie nie rozwiąże problemu strukturalnego niedoboru. Może jedynie ograniczyć skalę dodatkowego szoku.
Wniosek jest jasny: atak na Dżizan nie stworzył kryzysu diesla od podstaw, lecz wyraźnie pogorszył równowagę między podażą a popytem w najbardziej napiętym momencie sezonu. To właśnie dlatego Goldman Sachs uznaje rynek diesla za miejsce największego niedoboru w całym kompleksie naftowym .