To wzrost z 196,6 mld dolarów w poprzednim kwartale, czyli o około 67%. Skala zobowiązań jest jednym z najmocniejszych sygnałów, że Microsoft zakłada utrzymanie popytu na moc obliczeniową dla AI przez wiele kolejnych lat. Dla inwestorów pozostaje jednak zasadnicze pytanie: czy przychody będą rosły wystarczająco szybko, by uzasadnić tak duże nakłady?
W kwartale zakończonym 30 czerwca 2026 roku Microsoft odnotował :
W regularnych godzinach handlu akcje Microsoftu początkowo zniżkowały. Po publikacji pełnych wyników kurs wzrósł jednak w handlu posesyjnym o 8,1%, do 422,30 dolara .
Przychody Azure i pozostałych usług chmurowych zwiększyły się w IV kwartale o 43%. To przyspieszenie względem 40% w poprzednim kwartale i wynik lepszy od oczekiwań analityków, którzy zakładali wzrost w pobliżu 40% .
W całym roku fiskalnym przychody Azure po raz pierwszy przekroczyły 100 mld dolarów, rosnąc o 41% . Szersza kategoria Microsoft Cloud, obejmująca między innymi Azure i Office 365, przyniosła w kwartale 59,3 mld dolarów, o 27% więcej rok do roku. W całym roku było to 214 mld dolarów .
Jeszcze ważniejszy z punktu widzenia przyszłości jest wskaźnik commercial remaining performance obligations (RPO). Obejmuje on zakontraktowane przychody, które nie zostały jeszcze ujęte w wynikach. Wartość tego portfela wzrosła o 84%, do 678 mld dolarów . Tak duży backlog daje Microsoftowi wyjątkowo dobrą widoczność przyszłego popytu i był jednym z głównych argumentów prezesa Satyi Nadelli za dalszym zwiększaniem wydatków na infrastrukturę .
Najwięcej dyskusji wywołała informacja z dokumentów regulacyjnych dołączonych do raportu. Na 30 czerwca przyszłe zobowiązania Microsoftu dotyczące jeszcze nierozpoczętych umów najmu centrów danych wynosiły 329,1 mld dolarów, wobec 196,6 mld dolarów kwartał wcześniej . Ponad 130 mld dolarów tej kwoty przypadło na umowy podpisane w samym IV kwartale .
Nie oznacza to, że Microsoft ponosi już dziś taki wydatek. Umowy mają zacząć obowiązywać między rokiem fiskalnym 2027 a 2033, a ich okres trwania wynosi od roku do 20 lat . Część z nich jest uzależniona od spełnienia określonych warunków kontraktowych.
Firma zmieniła również sposób rozliczania długoterminowych umów najmu: będą one rozkładane na 25 lat zamiast 15. Taki sposób ujęcia obniża wykazywane roczne nakłady inwestycyjne .
Podczas rozmowy z analitykami Nadella powiedział, że Microsoft jest na drodze do mniej więcej podwojenia swojej mocy centrów danych w ciągu dwóch lat. W samym kwartale uruchomiono 31 nowych obiektów, a w całym roku fiskalnym — 88 .
Rozmiar zobowiązań szybko zwrócił uwagę analityków. Część z nich wskazywała, że 329,1 mld dolarów zobowiązań pozabilansowych może stać się problemem, jeśli popyt na usługi AI osłabnie . W przeciwieństwie do nakładów inwestycyjnych, które można ograniczyć, długoterminowe umowy najmu są zobowiązaniami kontraktowymi. Trzeba je regulować niezależnie od tego, jak intensywnie wykorzystywana jest zarezerwowana infrastruktura.
Microsoft odpowiada, że ograniczeniem wzrostu nie jest obecnie popyt, lecz brak wystarczającej przepustowości centrów danych . Przyspieszenie Azure do 43% oraz portfel RPO o wartości 678 mld dolarów sugerują, że klienci chcą kupować usługi chmurowe i AI szybciej, niż firma jest w stanie dostarczać im odpowiednią moc obliczeniową .
Nadella przekonywał analityków, że Microsoft jest „na dobrej drodze”, by zamienić inwestycje w infrastrukturę AI na wzrost przychodów. Jako dowód wskazywał właśnie przyspieszenie Azure oraz rosnący portfel zakontraktowanych usług .
Raport Microsoftu wpisuje się w szerszy, bezprecedensowy program rozbudowy infrastruktury w całej branży technologicznej. Analiza Bloomberga opublikowana w marcu 2026 roku wskazywała, że przyszłe zobowiązania z tytułu najmu centrów danych największych dostawców chmurowych — Microsoftu, Mety, Amazona, Google’a, Oracle’a i CoreWeave — przekroczyły 700 mld dolarów, a nowsze szacunki mówią już o ponad 850 mld dolarów .
Sam Microsoft odpowiada obecnie za około 329 mld dolarów tej kwoty. Jeszcze kilka kwartałów wcześniej jego przyszłe zobowiązania wynosiły około 155 mld dolarów .
Wyniki za IV kwartał roku fiskalnego 2026 potwierdziły dwie rzeczy. Po pierwsze, inwestycje Microsoftu w AI przekładają się na realne przyspieszenie przychodów Azure. Po drugie, firma jest gotowa jeszcze bardziej zwiększyć skalę zakładów na infrastrukturę.
Ponad 130 mld dolarów nowych umów najmu nie wygląda na reakcję paniczną. To raczej sygnał, że Microsoft spodziewa się wieloletniego popytu na usługi AI i chce zbudować moc obliczeniową z dużym wyprzedzeniem.
Dla inwestorów napięcie pozostaje jednak oczywiste: biznes chmurowy przyspiesza, a zakontraktowany portfel przychodów jest większy niż kiedykolwiek, lecz jednocześnie Microsoft nigdy wcześniej nie był tak mocno finansowo zaangażowany w jeden kierunek rozwoju. Na razie rynek uznał, że popyt jest realny. Około 8-procentowy wzrost kursu w handlu posesyjnym sugeruje, że inwestorzy wierzą, iż infrastrukturalny zakład Microsoftu się opłaci — choć stawka właśnie wyraźnie wzrosła.