Agencja zwróciła uwagę na trzy elementy: bardzo wysokie wyceny spółek technologicznych, rekordowe wydatki kapitałowe na AI oraz niepewne wyniki inwestycji w średnim i długim terminie. Według Fitch perspektywy kredytowe Stanów Zjednoczonych są coraz silniej uzależnione od zaufania do inwestycji w AI, podczas gdy sektory zależne od konsumentów i rynek kredytu prywatnego napotykają dodatkową presję .
Drugim, bardziej odległym skutkiem może być wpływ automatyzacji na zatrudnienie. Jeśli AI doprowadzi do istotnego wypierania pracowników, gospodarki rozwinięte mogą stracić część podstawy podatkowej, co stworzyłoby dodatkowe ryzyko dla finansów publicznych i wiarygodności kredytowej państw .
Moody’s Ratings ocenia, że globalna rozbudowa infrastruktury AI, warta około biliona dolarów rocznie, ogranicza wolne przepływy pieniężne i zwiększa ryzyko bilansowe największych dostawców chmury — Amazona, Mety, Alphabetu i Microsoftu .
Firmy te przez lata opierały działalność na relatywnie lekkim modelu, wykorzystującym oprogramowanie, własność intelektualną i skalowalne usługi chmurowe. Finansowanie centrów danych i mocy obliczeniowych wymaga jednak znacznie większego kapitału. W efekcie nawet przedsiębiorstwa dysponujące dużymi zasobami gotówki coraz częściej sięgają po dług, emisję akcji i finansowanie pozabilansowe .
Moody’s wymienił „korektę cen akcji AI” jako jedno z sześciu głównych ryzyk kredytowych na 2026 r. Potencjalne skutki objęłyby start-upy, producentów półprzewodników, centra danych oraz nieruchomości komercyjne w technologicznych ośrodkach. Finansowanie mogłoby stać się droższe, a wzrost gospodarczy — słabszy .
Agencja wskazała również na możliwość „szoku produktywności AI”: szybkiej automatyzacji, która przyniosłaby szerokie zwolnienia w zawodach biurowych, ograniczyła wpływy podatkowe i zwiększyła ryzyko fiskalne oraz społeczne .
W listopadzie 2025 r. globalne akcje spółek półprzewodnikowych mocno spadły po gwałtownej przecenie walorów Nvidii. Obawy przed „bańką AI” skłoniły inwestorów do ponownej oceny wycen w całym sektorze .
W grudniu 2025 r. Fitch utrzymywał neutralną perspektywę dla północnoamerykańskiego sektora półprzewodników. Agencja zakładała, że silny popyt związany z AI zrównoważy presję makroekonomiczną, jednak ta równowaga jest wystawiona na próbę, gdy rynek zaczyna obniżać wyceny .
Przecena chipów nie musi sama w sobie wywołać kryzysu kredytowego. Może jednak uruchomić łańcuch reakcji: spadek wartości zabezpieczeń, słabszy dostęp do finansowania, rewizję planów inwestycyjnych i większą ostrożność banków oraz inwestorów obligacyjnych.
Najważniejszym pytaniem pozostaje to, czy przychody i oszczędności generowane przez zastosowania AI będą rosły wystarczająco szybko, by uzasadnić skalę obecnych nakładów. Wydatki na centra danych, układy obliczeniowe i infrastrukturę rosną bowiem znacznie szybciej niż przychody osiągane przez wiele aplikacji AI .
Badanie Uniwersytetu w Sydney wskazuje, że inwestycje w AI na poziomie odpowiadającym standardom rynkowym mogą obniżać ryzyko niewypłacalności, ale nadmierne, specyficzne dla danej firmy inwestycje działają w przeciwnym kierunku. Obniżają rentowność i mogą odzwierciedlać presję konkurencyjną oraz większą skłonność do ryzyka. Ogólna zależność między nadmiernymi inwestycjami w AI a ryzykiem kredytowym jest zatem negatywna .
BIS uznał trwałość inwestycji związanych z AI za jeden z narastających punktów podatności światowego systemu finansowego. Ryzyko to może być większe, jeśli jednocześnie utrzyma się inflacja, osłabną finanse publiczne, a cykl kredytowy zacznie się pogarszać .
Do końca 2025 r. wartość emisji obligacji korporacyjnych przez największych dostawców chmury przekroczyła 100 mld dolarów — ponad trzykrotnie więcej niż średnia z poprzednich pięciu lat. Szacuje się, że dług związany z AI odpowiadał za około 30 proc. nowej podaży obligacji inwestycyjnych w dolarach amerykańskich .
Analitycy JPMorgan szacowali całkowity dług wyemitowany przez firmy związane z AI na około 1,2 bln dolarów. Pod koniec 2025 r. duże banki w USA miały około 450 mld dolarów zobowiązań kredytowych wobec sektorów powiązanych z AI, z czego 150 mld dolarów było już wykorzystane .
W listopadzie 2025 r. skala nowych emisji zaczęła niepokoić inwestorów na rynku obligacji. Reuters informował, że część z nich wycofywała się z obligacji przedsiębiorstw z powodu obaw o nadmierną podaż. Taka sytuacja może podnosić koszty finansowania i obniżać zyski firm .
W lipcu 2026 r. spready kredytowe — czyli dodatkowa premia ponad rentowność bezpieczniejszych obligacji — dla technologicznych firm napędzających rozwój AI zaczęły się rozszerzać. Oczekuje się dalszego wzrostu spreadów wraz z narastaniem zadłużenia, co może szczególnie obciążyć tak zwane neochmury oraz największych operatorów chmurowych .
Fitch wskazał na nieprzejrzystość kredytu prywatnego jako dodatkowy problem. Ten segment, obejmujący finansowanie udzielane poza publicznym rynkiem obligacji i tradycyjnym sektorem bankowym, szybko rośnie, ale dostarcza inwestorom mniej informacji o jakości aktywów i rzeczywistym poziomie ryzyka .
Moody’s obniżył w kwietniu 2026 r. perspektywę dla giełdowych wehikułów kredytu prywatnego typu BDC do negatywnej. Wśród powodów wymieniono falę umorzeń oraz wysokie zadłużenie. Szczególnie wrażliwe mogą być BDC, których co najmniej 15 proc. portfela stanowią spółki z sektora oprogramowania i technologii informacyjnych. W tej grupie odnotowano wcześniejsze sygnały pogorszenia jakości kredytowej .
Moody’s Analytics ostrzegł także, że rosnące inwestycje amerykańskich ubezpieczycieli na życie w kredyt prywatny mogą stworzyć kanał przenoszenia problemów między rynkami . Z kolei analiza oddziału Rezerwy Federalnej w Chicago wskazuje, że choć bezpośrednia ekspozycja dużych banków na finansowanie powiązane z AI jest możliwa do zarządzania, korekta mogłaby ujawnić „ryzyko ogonowe” wynikające z powiązań między kredytem prywatnym, centrami danych i nieruchomościami komercyjnymi .
Ryzyko jest skoncentrowane przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, ale może rozlać się na inne gospodarki przez globalne łańcuchy dostaw technologii, rynki obligacji i transgraniczny kredyt prywatny .
BIS ostrzega, że podatności związane z AI mogą nałożyć się na utrzymującą się inflację, słabszą pozycję fiskalną państw i szersze napięcia w systemie finansowym . Morgan Stanley ocenia natomiast, że długoterminowe wzrosty produktywności mogą ostatecznie zmienić profile przedsiębiorstw, lecz bezpośredni wpływ na rynek kredytowy jest dziś prostszy do zmierzenia: wyższe nakłady inwestycyjne, większa emisja długu, rosnące zadłużenie i coraz większe różnice między zwycięzcami a przegranymi wyścigu AI .
Instytucje nie wskazują jednego pewnego scenariusza, lecz kilka możliwych katalizatorów:
Goldman Sachs zwraca uwagę, że jeśli podaż długu związanego z AI będzie rosła szybciej niż popyt inwestorów, spready mogą zacząć rosnąć mimo ich obecnie niskiego poziomu .
Fitch, Moody’s, BIS, Rezerwa Federalna w Chicago i banki inwestycyjne różnią się oceną skali zagrożenia, ale ich ostrzeżenia mają wspólny mianownik. Ryzyko wynika z połączenia ogromnych nakładów na AI, rosnącego zadłużenia, niepewnego zwrotu z inwestycji oraz mniej przejrzystych kanałów finansowania poza sektorem bankowym.
Dopóki przychody i produktywność nie zaczną rosnąć w tempie odpowiadającym inwestycjom, rynek pozostaje podatny na rozczarowanie. W takim układzie korekta rozpoczęta na giełdzie półprzewodników może oddziaływać nie tylko na akcje technologiczne, lecz także na obligacje, kredyt prywatny, banki, ubezpieczycieli i finanse publiczne.