UE nie kwestionuje samego celu, jakim jest eliminowanie pracy przymusowej z łańcuchów dostaw. Spór dotyczy tego, czy można wykorzystać taki zarzut jako podstawę szerokich ceł wobec całych grup państw. Unia przyjęła własne rozporządzenie w sprawie zakazu produktów wytwarzanych przy użyciu pracy przymusowej, które ma obejmować wszystkie towary — zarówno importowane, jak i produkowane na terenie UE .
27 lipca 2025 r. Donald Trump i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen uzgodnili w Turnberry w Szkocji polityczne ramy porozumienia handlowego. Szczegóły przedstawiono następnie we wspólnym oświadczeniu z 21 sierpnia 2025 r. .
Najważniejszym elementem układu był 15-procentowy pułap amerykańskich ceł na większość unijnego eksportu. W zamian UE zobowiązała się do zniesienia ceł na amerykańskie towary przemysłowe oraz zapewnienia preferencyjnego dostępu wybranym produktom rolno-spożywczym z USA .
Pułap był górną granicą, a nie minimalną stawką. Oznaczało to, że cła na poziomie 10% lub 12,5% mogły formalnie mieścić się w porozumieniu. Komisja obawiała się jednak, że kolejne postępowania — dotyczące m.in. nadwyżki mocy produkcyjnych w europejskim przemyśle czy cen farmaceutyków — mogą doprowadzić do przekroczenia limitu przez kumulację różnych obciążeń .
Wdrożenie porozumienia w UE było politycznie trudne. Trump groził „znacznie wyższymi” cłami, jeśli Unia nie zatwierdzi układu do 4 lipca 2026 r., czyli amerykańskiego Dnia Niepodległości i 250. rocznicy powstania państwa .
W marcu Parlament Europejski przyjął stanowisko negocjacyjne dotyczące przepisów wdrażających zobowiązania taryfowe UE . 20 maja Parlament i Rada UE osiągnęły tymczasowe porozumienie w sprawie odpowiednich regulacji . Następnie 16 czerwca Parlament Europejski zatwierdził układ stosunkiem głosów 440 do 151, przy 50 wstrzymujących się . Unijna część porozumienia zaczęła obowiązywać 1 lipca 2026 r. .
Presja polityczna pozostawiła Komisję w trudnym położeniu. Z jednej strony musiała bronić unijnych przepisów i sprzeciwiać się kolejnym jednostronnym środkom USA. Z drugiej — nie chciała doprowadzić do natychmiastowej eskalacji po ratyfikowaniu porozumienia.
Kluczowe znaczenie miał wyrok Sądu Najwyższego USA z 20 lutego 2026 r. W sprawie Learning Resources, Inc. v. Trump orzekł on stosunkiem głosów 6–3, że ustawa International Emergency Economic Powers Act (IEEPA) nie daje prezydentowi uprawnienia do nakładania szerokich ceł .
Decyzja podważyła podstawę prawną wcześniejszego tymczasowego 10-procentowego cła globalnego. Administracja musiała więc oprzeć nowe działania na innym przepisie — sekcji 301 ustawy Trade Act z 1974 r. Ta podstawa wymaga przeprowadzenia dochodzeń i ustalenia, że partnerzy handlowi stosują nieuczciwe praktyki .
2 czerwca 2026 r. Biuro Przedstawiciela Handlowego USA (USTR) ogłosiło ustalenia z 60 dochodzeń prowadzonych na podstawie sekcji 301. Waszyngton zarzucił objętym nimi państwom, że nie przeciwdziałają wystarczająco importowi towarów wytwarzanych przy użyciu pracy przymusowej . Cła ogłoszone 24 lipca były następstwem tych dochodzeń i zastąpiły wygasający system oparty na IEEPA.
Różnica ma znaczenie prawne i polityczne. IEEPA pozwalała na szybsze wprowadzanie szerokich środków nadzwyczajnych. Sekcja 301 wymaga bardziej rozbudowanej procedury, jest węższa i może być trudniejsza do odwrócenia przez przyszłą administrację .
Bruksela uznała, że najważniejszym faktem jest utrzymanie amerykańskich ceł na towary z UE poniżej 15-procentowego limitu. Nie oznacza to jednak końca sporu. Unia nadal kwestionuje podstawy zarzutów dotyczących pracy przymusowej, a kolejne amerykańskie dochodzenia mogą wystawić porozumienie z Turnberry na próbę.
W praktyce 24 lipca przyniósł więc kruchy kompromis: Waszyngton utrzymał nowe cła, Komisja Europejska przyjęła je jako zgodne z uzgodnionym pułapem, ale unijni politycy i inni partnerzy handlowi nie zgodzili się z argumentacją, która posłużyła do ich wprowadzenia.