Konsensus zakładał przychody na poziomie około 15,39 mld dolarów, więc wynik sprzedażowy był praktycznie zgodny z oczekiwaniami, podczas gdy strona zyskowa wyraźnie pozytywnie zaskoczyła .
W okresie sześciu miesięcy AstraZeneca osiągnęła 30,7 mld dolarów przychodów, o 6% więcej niż rok wcześniej przy stałych kursach walutowych. Sprzedaż produktów wyniosła 28,9 mld dolarów, a przychody z umów partnerskich wzrosły o 29% przy stałych kursach, do 1,7 mld dolarów. Wzrost przychodów z aliansów wiązał się m.in. z wyższymi udziałami w zyskach z leków rozwijanych z partnerami, takich jak Enhertu .
Skorygowany EPS za pierwsze półrocze wyniósł 5,21 dolara, czyli o 11% więcej rok do roku, a skorygowana marża brutto sięgnęła 83% . Spółka podniosła także wypłatę dywidendy śródrocznej o 0,03 dolara, do 1,06 dolara na akcję .
Wzrost w segmentach onkologii i chorób rzadkich zrekompensował presję w obszarze biofarmacji. Na ten ostatni wpływały m.in. konkurencja leków generycznych po utracie wyłączności na Farxigę w USA oraz chiński system zakupów leków oparty na przetargach wolumenowych .
Najmocniejszym elementem kwartalnego raportu była onkologia. AstraZeneca wskazała na utrzymujący się popyt na Imfinzi i Enhertu, które należały do głównych źródeł wzrostu .
Ważnym wydarzeniem dla przyszłości segmentu było także osiągnięcie pozytywnego wyniku w zakresie przeżycia przez sonesitatug vedotin (soniV), należący w całości do AstraZeneca koniugat przeciwciało–lek (ADC), badany w raku żołądka. Spółka ocenia potencjał jego maksymalnej rocznej sprzedaży na 3–5 mld dolarów . ADC to leki, które wykorzystują przeciwciało do dostarczenia substancji przeciwnowotworowej bezpośrednio do komórek posiadających określony cel biologiczny.
Zarząd podkreślał, że szeroki i zdywersyfikowany portfel projektów onkologicznych może częściowo amortyzować niepowodzenia w innych obszarach. W ciągu najbliższych 18 miesięcy spółka oczekuje ponad 20 istotnych odczytów z badań klinicznych, co oznacza, że inwestorzy nadal będą szczególnie uważnie śledzić pipeline .
9 lipca AstraZeneca i Ionis Pharmaceuticals poinformowały, że badanie fazy III CARDIO-TTRansform nie osiągnęło głównego punktu końcowego. Próba dotyczyła Wainua, czyli eplontersenu, u pacjentów z kardiomiopatią amyloidową związaną z transtyretyną (ATTR-CM) .
Główny punkt końcowy obejmował łącznie zgony z przyczyn sercowo-naczyniowych oraz nawracające zdarzenia kliniczne dotyczące układu krążenia. Dodanie Wainua do standardowego leczenia nie przyniosło statystycznie istotnej poprawy w porównaniu z placebo. Lek był ogólnie dobrze tolerowany, a jego profil bezpieczeństwa pozostawał zgodny z wcześniejszymi wynikami .
Informacja mocno uderzyła w notowania AstraZeneca i skierowała uwagę rynku na projekty znajdujące się poza onkologią . Według analiz cytowanych przez CNBC wpływ nieudanego badania na modele wyceny spółki wynosił jednak około 2–4%, ponieważ Wainua nie był postrzegany jako jeden z potencjalnie największych produktów AstraZeneca .
Nie oznacza to, że porażka jest bez znaczenia. Pokazuje natomiast, że przy tak dużej firmie farmaceutycznej ocena przyszłego wzrostu zależy nie od jednego leku, lecz od tego, czy wiele programów klinicznych i nowych produktów będzie rozwijać się zgodnie z planem.
AstraZeneca ponownie potwierdziła cel osiągnięcia 80 mld dolarów rocznych przychodów do 2030 r. Spółka wyznaczyła go po raz pierwszy w 2024 r. . Dyrektor finansowa Aradhana Sarin powiedziała Bloombergowi, że firma jest „zdecydowanie na dobrej drodze” do realizacji tego zamierzenia .
Strategia opiera się przede wszystkim na:
Rok 2026 ma być dla AstraZeneca okresem przejściowym. Firma odczuwa skutki utraty wyłączności na starsze produkty, a dodatkową presję mogą wywierać amerykańskie regulacje dotyczące cen leków. Zarząd liczy jednak, że lukę wypełnią nowe produkty, wyniki badań klinicznych oraz wzrost w onkologii, chorobach rzadkich i innych kluczowych obszarach .
Spółka podtrzymała całoroczne prognozy: przychody mają wzrosnąć przy stałych kursach walutowych o średni lub wysoki jednocyfrowy odsetek, a skorygowany EPS — o niski dwucyfrowy odsetek .
Raport za II kwartał przyniósł AstraZeneca mieszany, ale zasadniczo pozytywny obraz. Zysk wyraźnie przekroczył oczekiwania, a onkologia — wspierana przez Imfinzi, Enhertu i obiecujący wynik soniV — nadal jest głównym motorem wzrostu. Nieudane badanie Wainua osłabiło zaufanie do części pipeline'u, lecz według dostępnych analiz nie podważyło zasadniczo długoterminowej historii wzrostu.
Najważniejszym testem pozostaje teraz wykonanie planu: dostarczenie kolejnych pozytywnych wyników klinicznych, skuteczne wprowadzanie nowych leków i ograniczenie skutków presji generycznej. Na podstawie wyników za pierwszą połowę roku i utrzymanej prognozy zarząd nadal uważa, że 80 mld dolarów przychodów w 2030 r. jest celem osiągalnym — choć droga do niego nie będzie pozbawiona ryzyka.