Del Toro wyprzedził Seixasa o 25 sekund w klasyfikacji młodzieżowej. Białą koszulkę odzyskał na 6. etapie, gdy zajął trzecie miejsce za Pogačarem w Pirenejach, a następnie utrzymał ją do mety w Paryżu .
Na drugim etapie, prowadzącym z Tarragony do Barcelony, Del Toro wygrał wymagający podjazd na Montjuïc. UAE Team Emirates-XRG zajęło dwa pierwsze miejsca, a Meksykanin został pierwszym kolarzem z tego kraju, który wygrał etap Tour de France od triumfu Raúla Alcalá w 1990 roku .
Było to zwycięstwo z wyraźnym udziałem Pogačara. Del Toro zaatakował na podjeździe, a słoweński lider jechał tuż za nim. Pogačar spojrzał za siebie, kontrolując Remco Evenepoela, po czym zwolnił i pozwolił koledze jako pierwszemu przekroczyć linię mety. Oficjalna strona wyścigu określiła ten gest mianem „prezentu” .
Del Toro awansował do pierwszej trójki na 15. etapie, wyprzedzając w klasyfikacji generalnej właśnie Seixasa . Francuz do końca wyścigu pozostawał jednak realnym zagrożeniem. Przed 20. etapem tracił do Meksykanina zaledwie 24 sekundy .
Na jednym z ostatnich górskich odcinków Del Toro pojechał wyjątkowo mocno i powiększył przewagę nad rywalem. Dzięki temu trzecie miejsce oraz prowadzenie w klasyfikacji młodzieżowej znalazły się poza realistycznym zasięgiem Seixasa .
Pogačar mógł wygrać drugi etap, ale świadomie zrezygnował z walki o zwycięstwo. Gdy Del Toro wyszedł na prowadzenie na stromym finiszu w Barcelonie, Słoweniec nie próbował go wyprzedzać. Zamiast tego pilnował rywali i pozwolił młodszemu koledze odnieść pierwsze etapowe zwycięstwo w Tour de France .
Del Toro później przyznał, że początkowo sądził, iż pomaga Pogačarowi wygrać. Ostatecznie to czterokrotny wówczas zwycięzca wyścigu pokierował go do triumfu .
Najbardziej wymowny był jednak 20. etap. Przy zaledwie 24 sekundach przewagi nad Seixasem podium Del Toro wciąż było zagrożone. Pogačar zrezygnował z własnych szans na zwycięstwo etapowe i przez ponad 60 kilometrów dyktował tempo na czele grupy, pomagając zabezpieczyć pozycję kolegi .
Obaj zawodnicy przekroczyli linię mety razem i wykonali charakterystyczny gest „byka”. Był to niemal symboliczny moment: Pogačar, jadący w żółtej koszulce, pomógł Del Toro obronić trzecie miejsce i białą koszulkę . Analitycy uznali tę pracę za jeden z najbardziej bezinteresownych występów lidera Tour de France we współczesnej historii wyścigu .
Na etapie kończącym się na Alpe d’Huez tempo narzucone przez Pogačara pomogło Del Toro oderwać się od Seixasa w końcówce. Meksykanin umocnił w ten sposób swoją przewagę w walce o podium .
Końcowy tydzień nie był dla Del Toro łatwy. Kolarz zmagał się z chorobą, a mimo to utrzymał się w czołówce. Pogačar wspierał go również mentalnie. „Tadej pokazał, jak dobrym jest przyjacielem” — mówił Del Toro, dodając, że obaj wzajemnie się motywowali w najtrudniejszych dniach .
Reuters zwrócił uwagę, że Pogačar czerpał autentyczną radość nie tylko z wygrania żółtej koszulki, lecz także z pomocy koledze w osiągnięciu historycznego wyniku .
Wynik Del Toro to największy sukces meksykańskiego kolarza w historii Tour de France. Raúl Alcalá pozostawał dotąd jedynym Meksykaninem, który wygrał etap tego wyścigu — jego ostatni triumf miał miejsce w 1990 roku . Żaden zawodnik z Meksyku nie kończył wcześniej Tour de France w pierwszej trójce klasyfikacji generalnej .
Del Toro zwrócił na siebie uwagę już w 2023 roku, gdy jako pierwszy Meksykanin wygrał Tour de l’Avenir, czyli prestiżowy wyścig dla zawodników do 23. roku życia. W 2025 roku zajął także drugie miejsce w Giro d’Italia .
Teraz, w debiucie w Tour de France, ma na koncie etapowe zwycięstwo, białą koszulkę i historyczne miejsce na podium. A u jego boku stał Pogačar — kolarz, który w najważniejszych momentach potrafił zamienić rolę dominującego lidera na rolę bezinteresownego pomocnika.