Bloomberg podaje, że Alphabet zobowiązał się już do dokonania tych zakupów, w dużej mierze po to, by zabezpieczyć moce obliczeniowe i infrastrukturę potrzebną do rozwoju sztucznej inteligencji .
Najważniejsze liczby z dokumentów spółki:
Ta ostatnia kwota nie jest kosztem infrastruktury. To wartość usług, które Alphabet ma dopiero dostarczyć klientom i rozpoznać jako przychód. Rozróżnienie jest istotne: 811 mld dolarów oznacza przyszłe zakupy spółki, natomiast 108,2 mld dolarów — przyszłe przychody wynikające z umów z klientami.
Skala planowanych inwestycji wymusiła zmianę podejścia do finansowania. W czerwcu 2026 roku Alphabet ogłosił emisję kapitału o wartości około 85 mld dolarów — pierwszą emisję akcji spółki od 2005 roku . Pakiet obejmował:
Gwarantowana część oferty spotkała się z popytem większym od dostępnej puli i ostatecznie wyceniono ją na około 35 mld dolarów .
Równocześnie Alphabet wyraźnie zwiększył zadłużenie. W ciągu około 18 miesięcy całkowity dług wzrósł z mniej więcej 12 mld dolarów — poziomu oznaczającego praktycznie brak dźwigni finansowej — do ponad 100–102 mld dolarów, rozłożonych na sześć walut . Wśród wyemitowanych instrumentów znalazła się nawet obligacja w funtach brytyjskich z terminem wykupu w 2126 roku .
Dyrektor finansowa Alphabetu Anat Ashkenazi potwierdziła, że rozbudowa AI jest finansowana z połączenia przepływów pieniężnych z działalności operacyjnej, nowego długu oraz emisji kapitału własnego .
Spółka podniosła również prognozę nakładów inwestycyjnych na 2026 rok do 195–205 mld dolarów . Dla porównania, na 2025 rok wcześniej zapowiadano około 85 mld dolarów, a w 2022 roku Alphabet przeznaczył na inwestycje około 31 mld dolarów. Oznacza to, że planowane wydatki w 2026 roku mogą być około sześciokrotnie wyższe niż cztery lata wcześniej .
Kwota 811 mld dolarów robi wrażenie, ale wpisuje się w szerszy trend wśród największych operatorów chmurowych, określanych często mianem hyperscalerów. Do tej grupy zalicza się Alphabet, Microsoft, Amazon, Meta i Oracle.
Analiza ujawnień składanych amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), opisana przez Nikkei, wskazała na 1,65 bln dolarów łącznych przyszłych zobowiązań leasingowych i zakupowych tych pięciu firm .
Z kolei Moody’s Ratings oszacowała, że na koniec 2025 roku firmy te miały łącznie 969 mld dolarów niezdyskontowanych przyszłych zobowiązań leasingowych. Z tej kwoty 662 mld dolarów dotyczyło przyszłych umów najmu centrów danych, które nie zaczęły się jeszcze realizować i w całości pozostawały poza bilansami .
Do tego dochodzi ponad 120 mld dolarów wydatków na centra danych przesuniętych poza bilanse dzięki wykorzystaniu spółek celowych (SPV) i wspólnych przedsięwzięć — wynika z analizy „Financial Times” .
Popularny model zakłada utworzenie odrębnego podmiotu — spółki celowej albo joint venture — który kupuje lub buduje centrum danych. Taki podmiot pozyskuje kapitał od funduszy infrastrukturalnych, firm private credit i innych inwestorów, a następnie zawiera z dużą firmą technologiczną długoterminową umowę najmu lub umowę na zakup mocy obliczeniowych.
W efekcie hyperscaler może zachować mniejszościowy udział w aktywie, jednocześnie rezerwując jego przepustowość na wiele lat. Zobowiązanie ekonomicznie pozostaje powiązane z działalnością firmy, ale nie musi pojawić się jako jej bezpośredni dług w bilansie. Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) wskazuje, że takie konstrukcje są coraz częściej wykorzystywane obok tradycyjnego finansowania obligacyjnego .
Analiza IESE Business School identyfikowała około 65 mld dolarów finansowania poza bilansem wśród hyperscalerów w połowie 2026 roku. Jednym z najbardziej widocznych przykładów jest wspólne przedsięwzięcie Meta i Blue Owl o wartości 27 mld dolarów, utworzone w celu sfinansowania kampusu centrum danych Hyperion w Luizjanie .
Skala finansowania dłużnego również jest bezprecedensowa. Globalne firmy technologiczne wyemitowały do początku grudnia 2025 roku rekordowe 428,3 mld dolarów obligacji . Same Alphabet, Amazon, Oracle, Meta i Microsoft pozyskały w 2025 roku około 121 mld dolarów nowego długu obligacyjnego, podczas gdy w 2020 roku było to około 40 mld dolarów .
Morgan Stanley szacuje, że do 2028 roku firmy technologiczne i inne przedsiębiorstwa mogą potrzebować nawet 800 mld dolarów finansowania private credit w transakcjach zabezpieczonych konkretnymi aktywami .
Dla Alphabetu 811 mld dolarów nie oznacza więc 811 mld dolarów długu do natychmiastowej spłaty. To wartość przyszłych zakupów, które spółka już zakontraktowała. Jednak takie zobowiązania mogą z czasem przełożyć się na realne płatności, szczególnie jeśli popyt na usługi AI okaże się słabszy od oczekiwań.
Dla inwestorów najważniejszy wniosek jest szerszy: tradycyjny bilans nie pokazuje pełnej skali finansowego zaangażowania Big Techu w centra danych i moce obliczeniowe. Konstrukcje poza bilansem pomagają chronić wskaźniki kredytowe największych firm, ale jednocześnie przenoszą część ryzyka na prywatnych kredytodawców, właścicieli infrastruktury i inwestorów finansujących te projekty .