Kluczowym spostrzeżeniem z zeznań Descalziego z 16 lipca jest to, że prawdziwa skala problemu nie jest jeszcze widoczna w cenach ropy naftowej . Kraje OECD uwolniły na rynek około 400 milionów baryłek ze swoich strategicznych rezerw paliw, co utrzymuje cenę ropy Brent w przedziale 90–100 dolarów za baryłkę
. Descalzi powiedział, że cena „jeszcze nie potwierdziła” tego jako poważnego problemu, ponieważ te awaryjne uwolnienia były zaworem bezpieczeństwa
.
W oddzielnym wywiadzie dla Il Sole 24 Ore z 11 lipca Descalzi ostrzegł, że „w krótkim okresie jest możliwe” pogłębienie się kryzysu energetycznego, w miarę jak zapasy ropy się kurczą, a konkurencja o dostawy zaostrza się . Zauważył również, że kraje europejskie będą musiały zabezpieczyć około 35 miliardów metrów sześciennych gazu, aby uzupełnić zapasy przed zimą
.
Zaznaczył, że nadal przepływa około 8-9 milionów baryłek ropy, ale luka w produktach rafinowanych jest znacznie trudniejsza do wypełnienia .
Uwolnione przez OECD 400 milionów baryłek rezerw na razie powstrzymało wzrost cen surowej ropy, ale ten bufor jest skończony. Instytut Brookings wcześniej odnotował, że dyrektor wykonawczy IEA Fatih Birol stwierdził, iż skoordynowane uwolnienie dodaje rynkowi około 2,5 do 3 milionów baryłek dziennie – ale że te zapasy mogą wyczerpać się do lipca lub sierpnia . Gdy rezerwy się wyczerpią, górne ograniczenia cen prawdopodobnie zostaną przełamane
.
Opublikowana 30 czerwca sonda Reutersa wykazała, że analitycy po raz pierwszy od początku wojny z Iranem obniżyli prognozy cen ropy na 2026 rok, po pięciu z rzędu miesięcznych podwyżkach, ponieważ częściowe ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz złagodziło obawy o podaż . Ankieta wśród 31 ekonomistów i analityków przewidziała, że Brent w 2026 roku będzie kosztować średnio 84,50 dolara za baryłkę, w porównaniu z 90,44 dolara prognozowanymi w poprzednim miesiącu
.
Jednak ten optymizm może być krótkotrwały. IEA ostrzegła 10 lipca, że wznowienie działań wojennych między USA a Iranem może odwrócić prognozy i doprowadzić do deficytu na rynku ropy . Ceny ropy gwałtownie spadły po czerwcowym porozumieniu z Iranem (ceny ropy z Morza Północnego spadły o 31 dolarów za baryłkę do 68 dolarów na początku lipca – najniższego poziomu od stycznia i 2 dolary poniżej poziomów sprzed wojny), ale ponowna eskalacja konfliktu stawia to odbicie pod znakiem zapytania
.
We wcześniejszym okresie kryzysu IEA oszacowała, że produkcja ropy w dotkniętych konfliktem krajach spadła o ponad 14 milionów baryłek dziennie, określając to jako „największe zakłócenie dostaw w historii światowego rynku ropy” . Analitycy Brookings doszli do wniosku, że jeśli cieśnina pozostanie zamknięta, ceny jeszcze wzrosną, a rynki będą potrzebować miesięcy na normalizację po ewentualnym ponownym otwarciu
. Bank Światowy odnotował, że rynek ropy borykał się z prognozowanym deficytem w wysokości 3,7 miliona baryłek dziennie w drugim kwartale 2026 roku z powodu zmniejszonej produkcji na Bliskim Wschodzie
.
W szczytowym momencie kryzysu cena ropy Brent wzrosła do ponad 126 dolarów za baryłkę, a największy miesięczny wzrost cen ropy w historii miał miejsce w marcu 2026 roku .
Descalzi wezwał również Unię Europejską do ponownego rozważenia planowanego zakazu importu rosyjskiego gazu, argumentując, że zakłócenia w Ormuz powodują, że blok jest zbyt uzależniony od zawężającego się grona dostawców . Rosja stoi w obliczu zakazu krótkoterminowych umów na import LNG od kwietnia 2026 roku, a całkowite embargo na kontrakty długoterminowe ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku
. Descalzi wyraził niepewność co do tego, w jaki sposób UE zastąpi około 20 miliardów metrów sześciennych LNG obecnie pozyskiwanych z Rosji
.
Według Descalziego stara architektura oparta na przepływach z Rosji i Bliskiego Wschodu przestała istnieć, co oznacza, że Europa stoi w obliczu trwałej rekonfiguracji swoich szlaków importu energii . Podkreślił, że nawet po ustanowieniu pokoju na Bliskim Wschodzie ryzyko związane z tym regionem będzie wyższe niż wcześniej
.
Europa jest narażona na niedobory oleju napędowego i gazu wynikające z blokady, ponieważ alternatywne dostawy z Ameryk i innych regionów docierają na kontynent dłużej . Descalzi ostrzegł, że Europa pozostanie silnie uzależniona od amerykańskiego skroplonego gazu ziemnego, aby odbudować zapasy przed zimą
.
W odpowiedzi na przedłużające się zakłócenia przepływów żeglugowych w Cieśninie Ormuz, przemysł naftowy i gazowy dywersyfikuje inwestycje w kierunku Azji Południowo-Wschodniej i Ameryki Łacińskiej . Podczas lipcowego przesłuchania w parlamencie Descalzi stwierdził, że główni producenci – w tym Rosja i kraje Zatoki Perskiej – prawdopodobnie staną w obliczu długoterminowych ograniczeń podaży, podkreślając znaczenie Afryki Północnej i Subsaharyjskiej
. Ta zmiana utrzyma się nawet po zakończeniu kryzysu w Ormuz
.
Bloomberg poinformował, że na całym świecie obniżane są prognozy wzrostu gospodarczego, a niedobory pojawiają się w Azji (Tajlandia, Pakistan), gdy szok przesuwa się na zachód . Jeśli cieśnina pozostanie zamknięta, świat będzie musiał znacznie zmniejszyć zużycie ropy i gazu – ale dopiero po tym, jak ceny wzrosną na tyle, by wymusić zniszczenie popytu
. Economics Bloomberg prognozuje, że przy cenie ropy około 110 dolarów za baryłkę wywołana zostanie globalna recesja
. Przedstawiciele amerykańskiego rządu i analitycy z Wall Street zaczęli rozważać możliwość wzrostu cen ropy do bezprecedensowego poziomu 200 dolarów za baryłkę
.
Analiza Descalziego wskazuje na świat, który uległ fundamentalnej zmianie. Zawory bezpieczeństwa w postaci rezerw strategicznych są już prawie wyczerpane. Cena ropy naftowej, oscylująca wokół 85 dolarów po krótkim spadku do 68 dolarów po czerwcowym porozumieniu, nie odzwierciedla jeszcze powagi zakłóceń . Prawdziwy ból – związany z olejem napędowym, paliwem lotniczym i gazem ziemnym – narasta, szczególnie w Europie. A reakcja przemysłu nie jest tymczasowym manewrem, ale trwałym przekierowaniem globalnych inwestycji energetycznych z dala od Bliskiego Wschodu
.