Przecena przyspieszyła w połowie lipca, osiągając punkt krytyczny w piątek, 17 lipca. Analitycy opisali sytuację na rynku jako „rzeź”, gdy inwestorzy nagle zaczęli wątpić w trwałość hossy AI .
Bezpośrednią przyczyną była kombinacja czynników: lepsze od oczekiwań dane z amerykańskiego rynku pracy (wzrost obaw o podwyżki stóp procentowych), płaskie prognozy przychodów z AI ze strony Broadcom oraz narastające przekonanie, że ceny akcji spółek półprzewodnikowych poszybowały po prostu zbyt wysoko . Plany Meta Platforms dotyczące sprzedaży dostępu do mocy obliczeniowych AI również wzbudziły obawy o nadpodaż
.
16 lipca, w samym środku wyprzedaży, Huang ogłosił w Tokio pierwszą na świecie krajową inicjatywę infrastruktury AI. Był to zarówno komunikat produktowy, jak i sygnał geopolityczny.
Być może najbardziej uderzającym aspektem tego okresu była rażąca sprzeczność między danymi ekonomicznymi a reakcją rynku. Optymizmowi Huanga towarzyszył zestaw wskaźników opowiadających zupełnie inną historię.
Komunikat Huanga o „dopiero początku” trafił w środowisko, w którym rekordowe zyski TSMC były ignorowane przez rynek, głośne niedźwiedzie zakłady Burry'ego potęgowały niepokój inwestorów, a całe azjatyckie indeksy potwierdzały korektę. Rozbieżność nie mogła być większa: dyrektor generalny najcenniejszej spółki półprzewodnikowej na świecie twierdził, że budowa infrastruktury AI jest w powijakach, podczas gdy inwestor, który przewidział krach na rynku nieruchomości w 2008 r., mówił, że ta sama hossa przypomina ostatnie miesiące bańki internetowej.
Historia, rzecz jasna, wyda ostateczny werdykt. Ale dla każdego, kto śledzi narrację o AI, lipiec 2026 r. był momentem, w którym opowieść rozpadła się na dwie rywalizujące ze sobą rzeczywistości.