Cieśnina Ormuz ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego Azji. Kilka głównych azjatyckich gospodarek opiera się na Bliskim Wschodzie w kwestii ponad połowy swojego zużycia ropy . Dla petrochemii wąskim gardłem okazała się nafta – kluczowy surowiec do produkcji tworzyw sztucznych i olefin. Przed konfliktem przez cieśninę przepływało codziennie prawie 1,2 miliona baryłek nafty, zaspokajając 60-70% zapotrzebowania importowego Azji .
Dla chińskich producentów petrochemicznych początkowy wpływ był negatywny. W kwietniu 2026 roku zakłady zaopatrujące przemysł tekstylny i tworzyw sztucznych ograniczyły produkcję do najniższego sezonowego poziomu od trzech lat, ponieważ koszty surowców wzrosły, a popyt osłabł . Kilku dużych producentów kwasu tereftalowego (PTA) – w tym jeden z największych, Hengli Petrochemical Co. – wyłączyło część instalacji, co usunęło z rynku około 20% krajowych mocy. Wskaźnik wykorzystania mocy produkcyjnych w całej branży spadł nawet do 68% .
Szersza dynamika okazała się jednak korzystna dla Chin. Sektor petrochemiczny kraju borykał się z poważną nadprodukcją jeszcze przed wybuchem wojny. W październiku 2025 roku chińskie Ministerstwo Przemysłu wezwało firmy petrochemiczne w celu rozwiązania problemu nadmiaru mocy i zjawiska zwanego w Pekinie „inwolucją” – czyli wyniszczającej konkurencji wewnętrznej, która niszczy marże zysku . Rząd zidentyfikował 15 produktów wyraźnie zagrożonych nadpodażą, w tym polichlorek winylu (PVC), polipropylen (PP) i polietylen (PE) .
W ciągu ostatniej dekady Chiny zbudowały siedem gigantycznych hubów petrochemicznych, wyprzedzając Stany Zjednoczone jako największy producent etylenu i polietylenu . Zdolność produkcyjna etylenu osiągnęła w 2025 roku szacunkowo 66 milionów ton metrycznych rocznie, a kolejne 32 miliony ton miały zostać uruchomione w latach 2023–2028 . Tylko w latach 2024–2025 dodano ponad 10 milionów ton mocy etylenu, a dalsze przyrosty – odpowiednio 6,3 i 6,8 miliona ton – były planowane na lata 2026 i 2027 .
Ta istniejąca wcześniej nadwyżka produkcyjna stała się strategicznym atutem, gdy wybuchł kryzys w Ormuz. Podczas gdy reszta Azji doświadczała zakłóceń w dostawach od marca 2026 roku, Chiny wyłoniły się jako główny eksporter, wykorzystując zdywersyfikowaną logistykę i lądowe dostawy surowców, takie jak produkcja olefin z węgla . Chińscy producenci mieli zarówno fizyczne moce, by zwiększyć produkcję, jak i komercyjną motywację do szukania nabywców za granicą, ponieważ popyt krajowy był już słaby .
W połowie 2026 roku wiele raportów wskazywało, że Chiny wyszły z kryzysu w Ormuz jako względny zwycięzca. „The New York Times” informował, że Chiny w dużej mierze uniknęły najpoważniejszych konsekwencji konfliktu, nie doświadczając gwałtownych wzrostów inflacji i zawirowań gospodarczych, które dotknęły wiele innych krajów . Firma konsultingowa The Asia Group stwierdziła, że Chiny są „najwyraźniejszym strategicznym beneficjentem” kryzysu .
W sektorze petrochemicznym nadwyżka mocy produkcyjnych Chin pozwoliła im wypełnić luki w dostawach w całej Azji. Kraj zakazał eksportu produktów naftowych, wywierając presję na sąsiadów uzależnionych od chińskich rafinerii w kwestii paliw, a jednocześnie oferował pomoc w łagodzeniu ich niedoborów – dynamika ta wzmocniła chińską pozycję przetargową i otworzyła kanały eksportowe dla chińskich tworzyw sztucznych, polimerów i olefin .
S&P Global zauważył, że wojna na Bliskim Wschodzie przekształciła rok 2026 – początkowo prognozowany jako rok nadwyżki petrochemicznej – w jeden z najpoważniejszych kryzysów podażowych w historii tej branży . Dla Chin oznaczało to, że ich nadmiarowe moce – problem, z którym rząd bezskutecznie walczył – nagle stały się przewagą konkurencyjną.
Pod koniec czerwca 2026 roku Stany Zjednoczone, według amerykańskich urzędników, zawarły porozumienie z Iranem w sprawie wstrzymania ataków . Kluczową niewiadomą pozostaje, czy Cieśnina Ormuz zostanie w pełni ponownie otwarta i jak szybko to nastąpi.
Jeśli cieśnina zostanie otwarta, a porozumienie pokojowe będzie trwałe: Bliskowschodnie przepływy energii prawdopodobnie ulegną normalizacji, co zmniejszy przewagę Chin wynikającą z kryzysu . Jednak ponowne otwarcie Ormuzu nie musi oznaczać, że Chiny szybko powrócą do przedkryzysowego poziomu zakupów ropy z Zatoki Perskiej . Kanały eksportowe do Azji Południowo-Wschodniej mogą okazać się częściowo trwałe, zwłaszcza jeśli kupujący w czasie kryzysu zmienili dostawców, ale konkurencja cenowa nasili się, gdy dostawy z Bliskiego Wschodu i Azji Północno-Wschodniej wrócą do normy. Problem nadprodukcji w Chinach pozostaje – rząd próbował go rozwiązać jeszcze przed kryzysem, a postępy są powolne .
Jeśli porozumienie pokojowe upadnie, a cieśnina pozostanie zamknięta: Pozycja Chin jako regionalnego dostawcy prawdopodobnie jeszcze się umocni, ponieważ ich wpływy w Azji już rosły, podczas gdy sąsiednie kraje borykały się z niedoborami paliw . Im dłużej trwają zakłócenia, tym większa szansa, że względna przewaga Chin umocni się w trwały udział w rynku, zwłaszcza jeśli konkurenci w Japonii, Korei Południowej, Indiach i Azji Południowo-Wschodniej pozostaną narażeni na bliskowschodnie dostawy energii .
Konkluzja: ponowne otwarcie cieśniny zmniejszyłoby doraźną przewagę kosztową Chin, ale niekoniecznie odwróciłoby zmianę w strukturze eksportu. Chińska nadprodukcja petrochemiczna istniała przed wojną, a kryzys w Ormuz głównie przyspieszył naturalną tendencję do wypychania nadwyżek na rynki zagraniczne . Przepływy handlowe w regionie zostały przekształcone – i mogą nie powrócić do wzorca sprzed 2026 roku, nawet gdy zapanuje pokój.