Urządzenie ma kompaktowe wymiary 40 mm × 89 mm × 80 mm i deklarowany dziesięcioletni okres przechowywania .
Norweski Instytut Badawczy Obrony (FFI) był zaangażowany w projekt od etapu koncepcyjnego. Aristeia podkreśla, że ściśle współpracowała z FFI od początku tworzenia koncepcji, a wszystkie prototypy powstały w zaawansowanym warsztacie FFI w Kjeller. Badania przedkliniczne przeprowadził Wydział Obrony Kompleksowej FFI . Norweskie siły zbrojne wzięły udział w projekcie za pośrednictwem programu rozwoju przemysłu norweskiego Ministerstwa Obrony, który dostrzegł szerszy potencjał opaski i przekształcił pomysł w formalny wspólny projekt
.
Założyciele celowo wybrali czysto mechaniczną konstrukcję z linką, rezygnując z opasek wyposażonych w czujniki czy elektronikę. Gard Moe tłumaczy, że chciał urządzenia, które wymaga „minimalnej siły do obsługi” i działa niezawodnie w najtrudniejszych warunkach bojowych – tam, gdzie czujniki mogą zawieść, baterie się wyczerpać, a elektronika ulec uszkodzeniu . Filozofia projektu opiera się na prostocie: intuicyjne instrukcje na urządzeniu, brak elektroniki i konstrukcja, która działa za każdym razem, nawet w ekstremalnym stresie czy w mokrym, błotnistym, zimnym środowisku
.
Aristeia wyraźnie przewiduje, że rynek cywilny docelowo przewyższy wolumenem rynek militarny . Moe porównuje swoją opaskę do automatycznych defibrylatorów zewnętrznych (AED): tak jak AED są dziś montowane w miejscach publicznych i noszone przez przeszkolonych cywilów, tak Aristeia widzi swoją opaskę jako wszechobecne narzędzie ratujące życie w szkołach, biurach, apteczkach samochodowych i miejscach publicznych
. Firma zwraca uwagę, że zwykli Ukraińcy noszą obecnie opaski uciskowe na co dzień z powodu ryzyka bombardowań i ataków dronów, i widzi podobny model gotowości cywilnej w czasie pokoju
.
Przed Aristeią wciąż stoją poważne wyzwania na drodze do komercjalizacji: