W swoim wystąpieniu przed Radą Andreyev podniosła kilka konkretnych kwestii:
Specjalny sprawozdawca ONZ Nils Muižnieks tego samego dnia przedstawił swój najnowszy raport. Analizując okres od 1 kwietnia 2025 r. do 31 marca 2026 r., raport stwierdził, że Białoruś nadal „systematycznie i rażąco narusza swoje międzynarodowe zobowiązania w dziedzinie praw człowieka” . Kluczowe ustalenia:
Unia Europejska wielokrotnie podkreślała to same przesłanie w formalnych oświadczeniach i rezolucjach:
Wielu niezależnych obserwatorów przedstawia spójny obraz reżimu, który nie zmienił swojego postępowania. Centrum Praw Człowieka Wiosna udokumentowało, że na dzień 1 kwietnia 2025 r. w areszcie przebywało 1208 więźniów politycznych . Grupa Niezależnych Ekspertów ONZ poinformowała, że w 2025 r. co najmniej 1254 osoby skazano z powodów politycznych . Human Rights Watch odnotowało, że w grudniu 2025 r. co najmniej 1110 osób pozostawało w więzieniach z powodów politycznych . Raport Amnesty International za 2025 r. stwierdza, że władze „nadal nadużywały systemu sądownictwa, by uciszyć i ukarać sprzeciw i opozycję” .
Ostrzeżenie Andreyewej – że znoszenie sankcji bez zakończenia represji strukturalnych to błędny układ – znajduje mocne potwierdzenie w raportach ONZ i stanowisku UE. Dowody wskazują, że aresztowania, politycznie motywowane wyroki skazujące, tortury i systematyczne łamanie praw człowieka trwają pod rządami Aleksandra Łukaszenki w niezmienionej formie. Pytanie pozostaje: czy model „więźniowie za sankcje” może kiedykolwiek przynieść trwałą zmianę, czy też po prostu daje reżimowi narzędzie do odbudowy swoich międzynarodowych pozycji kosztem utrzymania kontroli wewnętrznej.