W połowie czerwca ogłoszono tymczasowe porozumienie USA–Iran w sprawie ponownego otwarcia szlaku. Sama zapowiedź natychmiast obniżyła ceny ropy do najniższego poziomu od początku marca . Powrót żeglugi może uwolnić na rynek miliony baryłek ropy, które zostały uwięzione w rejonie Zatoki Perskiej . Według analityków firmy Kpler liczba statków przepływających przez cieśninę może w ciągu miesiąca wzrosnąć do niemal połowy poziomu sprzed wojny — z około 40 do nawet 100 przejść dziennie .
Jednocześnie Arabia Saudyjska zwiększyła własny eksport. Połączenie wznowionego tranzytu przez Ormuz z większą podażą z Arabii Saudyjskiej ograniczyło premię za ryzyko geopolityczne. W rezultacie ceny kontraktów na ropę WTI i Brent spadły do najniższych poziomów od czterech miesięcy .
Napływ nowych dostaw zmienił także strukturę rynku terminowego. Ceny kontraktów z bliskim terminem dostawy spadły poniżej cen kontraktów późniejszych — to układ określany jako contango .
W praktyce oznacza to, że uczestnicy rynku spodziewają się dużej dostępności ropy w najbliższym czasie i są gotowi płacić więcej za dostawę w późniejszym terminie. Analitycy mówią o „krótkoterminowej nadwyżce”, ponieważ eksport z Bliskiego Wschodu rośnie, a rynek wycenia nadejście kolejnej fali baryłek .
Contango może zachęcać do przechowywania ropy — także na tankowcach — i zniechęcać do zakupów na rynku spot. To dodatkowo obniża ceny fizycznej ropy oraz poziomy OSP ustalane przez Saudi Aramco względem regionalnych benchmarków.
Azja jest najważniejszym rynkiem zbytu dla saudyjskiej ropy, ale popyt w regionie słabnie z kilku powodów:
Saudi Aramco już wcześniej obniżyło lipcowe OSP dla azjatyckich odbiorców, reagując na słabszy popyt i kurczące się premie na rynku spot . Sierpniowa obniżka może być znacznie większa, ponieważ regionalne benchmarki ropy na Bliskim Wschodzie znalazły się pod presją jednocześnie ze strony rosnącej podaży i słabszego popytu .
Dla Arabii Saudyjskiej niższe OSP mogą być sposobem na przyciągnięcie rafinerii, które nie muszą już desperacko uzupełniać brakujących dostaw. Jeśli ropa z Zatoki Perskiej będzie napływać szybciej, niż azjatycki przemysł ją zużywa, cena stanie się najważniejszym narzędziem walki o zainteresowanie odbiorców.
W połowie czerwca ogłoszono tymczasowe porozumienie USA–Iran w sprawie ponownego otwarcia szlaku. Sama zapowiedź natychmiast obniżyła ceny ropy do najniższego poziomu od początku marca . Powrót żeglugi może uwolnić na rynek miliony baryłek ropy, które zostały uwięzione w rejonie Zatoki Perskiej . Według analityków firmy Kpler liczba statków przepływających przez cieśninę może w ciągu miesiąca wzrosnąć do niemal połowy poziomu sprzed wojny — z około 40 do nawet 100 przejść dziennie .
Jednocześnie Arabia Saudyjska zwiększyła własny eksport. Połączenie wznowionego tranzytu przez Ormuz z większą podażą z Arabii Saudyjskiej ograniczyło premię za ryzyko geopolityczne. W rezultacie ceny kontraktów na ropę WTI i Brent spadły do najniższych poziomów od czterech miesięcy .
Napływ nowych dostaw zmienił także strukturę rynku terminowego. Ceny kontraktów z bliskim terminem dostawy spadły poniżej cen kontraktów późniejszych — to układ określany jako contango .
W praktyce oznacza to, że uczestnicy rynku spodziewają się dużej dostępności ropy w najbliższym czasie i są gotowi płacić więcej za dostawę w późniejszym terminie. Analitycy mówią o „krótkoterminowej nadwyżce”, ponieważ eksport z Bliskiego Wschodu rośnie, a rynek wycenia nadejście kolejnej fali baryłek .
Contango może zachęcać do przechowywania ropy — także na tankowcach — i zniechęcać do zakupów na rynku spot. To dodatkowo obniża ceny fizycznej ropy oraz poziomy OSP ustalane przez Saudi Aramco względem regionalnych benchmarków.
Azja jest najważniejszym rynkiem zbytu dla saudyjskiej ropy, ale popyt w regionie słabnie z kilku powodów:
Saudi Aramco już wcześniej obniżyło lipcowe OSP dla azjatyckich odbiorców, reagując na słabszy popyt i kurczące się premie na rynku spot . Sierpniowa obniżka może być znacznie większa, ponieważ regionalne benchmarki ropy na Bliskim Wschodzie znalazły się pod presją jednocześnie ze strony rosnącej podaży i słabszego popytu .
Dla Arabii Saudyjskiej niższe OSP mogą być sposobem na przyciągnięcie rafinerii, które nie muszą już desperacko uzupełniać brakujących dostaw. Jeśli ropa z Zatoki Perskiej będzie napływać szybciej, niż azjatycki przemysł ją zużywa, cena stanie się najważniejszym narzędziem walki o zainteresowanie odbiorców.