Rząd USA jako powód podał podatność typu „jailbreak” w modelu Fable 5, która jego zdaniem miała konsekwencje dla bezpieczeństwa narodowego. Wysłannik Białego Domu ds. AI, David Sacks, określił ją jako umożliwiającą „operacyjność broni cybernetycznej” i zarzucił Anthropicowi, że „przedkładał dalsze oferowanie modelu konsumenckiego nad bezpieczeństwo”. Anthropic kwestionuje tę charakterystykę, twierdząc, że zgłoszona technika była „ograniczona w zakresie” i „porównywalna z publicznie znanymi metodami wpływającymi na modele innych firm”
. Sam list nie zawierał szczegółowych informacji na temat obaw związanych z bezpieczeństwem narodowym
.
Anthropic ogłosił dostosowanie się do nakazu w ciągu kilku godzin, wyłączając oba modele dla wszystkich klientów na świecie. Firma oświadczyła, że „zdecydowanie nie zgadza się” z tą decyzją i uważa, że opiera się ona na nieporozumieniu, dodając, że „pracuje tak szybko, jak to możliwe”, aby przywrócić dostęp. Co ważne, dostęp do wszystkich innych modeli Anthropica – w tym Opus, Sonnet i Haiku – pozostał bez zmian
.
Japonia, jeden z najbliższych sojuszników USA i kraj aktywnie integrujący technologię Anthropica ze swoim systemem finansowym, zareagowała jako jedna z pierwszych. 20 czerwca japoński rząd opublikował projekt rewizji swojego planu bazowego AI, który bezpośrednio odwołuje się do amerykańskiej akcji kontroli eksportu. Japonia zobowiązała się do zacieśnienia współpracy z zagranicznymi agencjami rządowymi i twórcami AI w celu przeciwdziałania ryzyku, w tym cyberatakom i dezinformacji wspomaganej przez AI. Japońscy analitycy zauważyli, że zakaz rodzi obawy o „suwerenność AI”, zwłaszcza dla japońskiego sektora finansowego i planowania obronnego
.
Trzy największe japońskie banki – Mitsubishi UFJ, Sumitomo Mitsui i Mizuho – były na progu uzyskania dostępu do Mythos 5, według doniesień Nikkei, Reutera i Bloomberga. Włączenie do zakazu „wszystkich obcokrajowców” oznaczało, że dostęp japońskich instytucji finansowych został skutecznie odcięty
.
Szersze zaniepokojenie rozprzestrzeniło się wśród sojuszników USA w Europie i regionie Azji i Pacyfiku. Perspektywa jednostronnego „wyłącznika awaryjnego” (kill switch) w komercyjnie wdrożonym modelu AI rodziła fundamentalne pytania o niezawodność łańcucha dostaw dla infrastruktury AI i długoterminową opłacalność polegania na platformach AI kontrolowanych przez USA. Podczas szczytu G7 w Évian we Francji, temat ten stał się podobno przedmiotem dyskusji wśród przywódców państw sojuszniczych
.
W kraju dyrektywa natychmiast spotkała się ze sceptycyzmem ze strony prawodawców. 18 czerwca dwupartyjna grupa członków Izby Reprezentantów – w tym rep. Liccardo – wysłała list do administracji Trumpa, domagając się wyjaśnień w sprawie daleko idących ograniczeń i pytając, czy podobnego traktowania mogą spodziewać się inne amerykańskie firmy AI. Prawodawcy ostrzegli, że działanie to „wydaje się stanowić znaczące nowe zastosowanie uprawnień do kontroli eksportu w odniesieniu do zaawansowanych systemów AI” i rodzi ważne pytania dla szerszego ekosystemu AI w USA, amerykańskiej konkurencyjności oraz przyszłego rozwoju i wdrażania technologii AI na granicy możliwości
. Kilku demokratów z Kapitolu wyraziło obawy, że decyzja administracji mogła być podyktowana innymi względami
.
Dziesiątki prominentnych postaci ze świata cyberbezpieczeństwa publicznie skrytykowały dyrektywę administracji w liście otwartym do sekretarza handlu Lutnicka i dyrektora ds. cyberbezpieczeństwa USA Seana Cairncrossa. Ich główny argument: odcięcie zagranicznych sojuszników i badaczy od najnowocześniejszych amerykańskich modeli AI osłabi amerykańską konkurencyjność, skłoni kraje sojusznicze do opracowania lub przyjęcia konkurencyjnych chińskich systemów AI oraz pozbawi amerykańskie firmy globalnego talentu i współpracy niezbędnej do badań nad bezpieczeństwem AI. Zakaz „odebrał najlepsze modele obrońcom, stworzył niepewność na rynku i naraził na szwank amerykańskie przywództwo w dziedzinie AI bez żadnego realnego ryzyka, które by to uzasadniało” – napisali eksperci
.
Krytycy zauważyli również, że zakaz blokuje tych samych badaczy, którzy mogliby pomóc naprawić luki, których obawia się rząd. Ponad 170 dyrektorów firm technologicznych podpisało osobny list otwarty, ostrzegając, że ograniczenia „naraziły na szwank amerykańskie przywództwo w dziedzinie AI”, podczas gdy Chiny szybko rozwijają swoje możliwości
.
Anthropic zareagował błyskawicznie. Firma wysłała do Waszyngtonu starszych pracowników technicznych na osobiste spotkania z urzędnikami Białego Domu, które rozpoczęły się w weekend 13–14 czerwca. Zespół techniczny prowadził już wirtualne rozmowy z urzędnikami administracji od czasu wydania dyrektywy
.
Do 18 czerwca Anthropic formalnie zaproponował administracji Trumpa ramy współpracy mające na celu rozwiązanie problemów cyberbezpieczeństwa i zniesienie zakazu dla Mythos 5 i Fable 5. Propozycja obejmuje wspólne audyty bezpieczeństwa, ulepszone zabezpieczenia i środki przejrzystości, które pozwoliłyby na przywrócenie modeli dla zagranicznych sojuszników pod monitorowanymi warunkami. Rozmowy – prowadzone przez szefową ds. polityki publicznej Anthropica, Sarah Heck, i współzałożyciela Toma Browna – miały na celu stworzenie wspólnych ram kryteriów, które mogłyby być stosowane do oceny przyszłych naruszeń bezpieczeństwa
. Politico poinformowało, że rozmowy te wskazują również na uznanie, że żaden system AI nie może być w pełni zabezpieczony przed cyberatakami
.
Negocjacje stanowią pierwszy przypadek, w którym laboratorium AI na granicy możliwości musiało negocjować w czasie rzeczywistym i na najwyższym poziomie technicznym o pozwolenie na dalszą sprzedaż swojego najlepszego produktu. Według stanu na 20 czerwca 2026 r. modele pozostawały zawieszone dla wszystkich użytkowników, a żadne porozumienie nie zostało ogłoszone
.
Dyrektywa dotycząca kontroli eksportu oznacza pierwszy przypadek, w którym rząd USA bezpośrednio zmusił firmę AI do cofnięcia dostępu do konkretnych wdrożonych wersji modeli na podstawie narodowości użytkownika, a nie do ograniczenia sprzętu lub mocy obliczeniowej. Analitycy z Center for Strategic and International Studies zauważyli, że do uzyskania dostępu do modeli wymagane jest teraz zatwierdzone zezwolenie eksportowe z BIS
. Lawfare nazwał to „wyłącznikiem awaryjnym dla AI na granicy możliwości”, argumentując, że na dłuższą metę utrudni to Anthropicowi i innym firmom z tej branży pozyskanie zagranicznych talentów kluczowych dla rozwoju AI
.
Ta epizod ustanowił potężny i kontrowersyjny precedens. To, czy inne firmy AI spotkają się z podobnym traktowaniem – i czy USA będą w stanie utrzymać zaufanie swoich sojuszników, sprawując tak szeroką kontrolę – pozostaje otwartym pytaniem o głębokich implikacjach dla przyszłości zarządzania AI.
Comments
0 comments